Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zbyt trudne żeby zrozumieć 

nie ma po co się wysilać 

wszystko biegnie swoim torem. 

 

Po środku jeziora stoję 

i jeszcze nie utonąłem 

wokoło jest pusto i nic nie słychać. 

 

Nie wyciągnął ręki do tonącego 

zbyt dużo żeby pomóc 

i zbyt trudne żeby zrozumieć. 

 

Wśród huraganu szedłem i w samym 

centrum burzy spadło na mnie 

wszystko to co było na drodze. 

 

Patrzyłem Ci w oczy myśląc że jesteś 

pośrodku moich myśli 

i kierujesz padającym deszczem. 

 

Dzieci biegną na przeciw rodzicom 

wierząc że maja moc nadprzyrodzoną 

czyż ja nie jestem dzieckiem?

 

Wśród padającego śniegu jestem 

i trzymam spadające od ciężaru 

zamarznięte głazy ludzkich łez. 

 

Ktoś powiedział że po burzy będzie 

spokój lecz ten nie przyszedł 

żywioł pastwi się dalej. 

 

Oczekujący pomocy są zawiedzeni 

tam gdzie biły pioruny zostawiono 

ich samych aby sercem stopili lody. 

Gość vioara stelelor
Opublikowano (edytowane)

@Adam ZębalaWiersz jest ciężki od emocji, które trudno unieść.

Zarówno peelowi, jak i ludziom wokół niego.

Być może stąd rozczarowanie brakiem pomocy, bo często wobec zbyt mocnego cierpienia odczuwa się po prostu bezradność.

 

Edytowane przez tie-break (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...