Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Adam Zębala

Użytkownicy
  • Postów

    374
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Adam Zębala

  1. Szukam Ciebie przy wschodzącym słońcu pośród blasku pomalowanym bogatymi barwami. Podziwiam Ciebie i modlę się do Ciebie pomiędzy tekstami wierszy szukam właściwego słowa. Słowa obnażone z kolorów i rzucone do Twoich stóp jutro zakwitną znowu. Na twarzy mam rosę i uśmiecham się do Ciebie pośrodku słońca i trwającej burzy. Tam gdzie sen się kończy ubieram wór pokutny i odprawiam modły i czuje że jest mi lekko. Coś się kończy lecz nic nie zaczyna obnażone z kolorów słowa ciągle jeszcze maja smak. Nie pozwól czekać i zatrzymaj czas mężczyzna maluje Twoje oczy sam skomponował kolory. Błękit i czerwień po środku żółty słońce w samym centrum uśmiechając się masz niebieskie łzy.
  2. @hannawanda bardzo dobry pozdrawiam serdecznie
  3. Nic się nie wydarzyło zamieszkaliśmy razem w moim leśnym domu. Wieczorem słuchamy śpiewu ptaków i wycia wilków które przychodzą pod nasz dom. Jest cicho tyko śpiew ptaków sprawia że jest tylko tu i teraz. Nigdy nie pada deszcz zawsze kwitną kwiaty dla Ciebie czerwone róże. Wszystko jest jak kiedyś po środku stoi fotel na którym drzemie kot. Z daleka od tłumów i od hałasu ponad drzewami unoszą Ciebie rozśpiewane ptaki. Ocean czerwonych kwiatów złożony Tobie aż po horyzont roznosi nie kończący się widok. Ciągle wzbiera płynąc w Twoją stronę popatrz dookoła to wszystko jest dla Ciebie.
  4. @Achilles_Rasti podoba się pozdrawiam serdecznie
  5. @Berenika97 bardzo dobry świetne porównania pozdrawiam serdecznie
  6. Żyję pomiędzy słowami piosenek pośrodku tekstów moich wierszy które otulają mnie do snu. W zimny dzień idę odziany w ciepłe słowa szukam horyzontu potykając się o krople deszczu. Dotykam ściany ręką w drugiej trzymam ogień roztopimy lód zalegający pośród wielu słów. Gdzieś za zakrętem rozmawiam z przechodniem szukamy cienia rozgrzanego do białości słowa które nie gaśnie. w kieszeni trzymam pędzel wmawiając sobie że umiem malować to chyba kłamstwo albo złudzenie. Czy przestępstwem jest okłamywać siebie dwoje ludzi paragrafu szuka ale nie znajdują winy. To tylko zwykłe puste słowa paliwo dla życia potrzebuję jego aby żyć w świecie baśni. Ktoś mnie otula swoim ciepłem jest dobrze i czuję się lepiej nic nie trzeba zmieniać jest miło.
  7. @Marek Cyran bardzo dobry podoba się pozdrawiam
  8. Pomiędzy słowami piosenek które nie uwierają które nie ranią i nie płynie krew. Ciepło i róża słodycz pomieszana z rzeczywistością jestem z Tobą i siedzę w Twoich myślach. Gdzieś jest nasza wspólna przyszłość kamienie na drodze rozpuszczone błękitnymi łzami. Słońce i wiatr zakręcone w moich oczach patrzę na Ciebie i pytam gdzie jest nasz dzień. Stojąc we wschodzącym słońcu ja pytam Ty odpowiadasz patrząc na mnie uśmiechasz się.
  9. Odrobina spokoju kiedyś nastąpi zajmiesz się tym co lubisz i sprzedasz obrazy. Nie czekaj na nią przyjdzie kiedy zechce darmo wypatrujesz oczy. Na zewnątrz znowu wstanie dzień zakwitną kwiaty i przylecą ptaki. Usiądziesz przed domem a one dla Ciebie zaśpiewają codzienny koncert. A przed wschodem słońca kiedy jest cicho nocni włóczędzy kładą się spać. Pokryte rosą rośliny korzystają z wilgoci zanim wzejdzie słońce. Spacerujesz pośród roślin szukasz przyjaciół którzy tak jak Ty dziś nie śpią. Odrobina spokoju nadejdzie z nowym dniem wyjdziesz jej na spotkanie i powitasz niczym kobietę.
  10. @iwonaroma wczasie istnienia imperium rzymskiego ukrzyżowano wielu skazańców i Jezus nie był żadnym wyjątkiem chociaż wielu Polaków tak twierdzi
  11. Czerwony rozciągnięto dywan na nim gwoździem przybito myśli wszystkie według wielkości. Myśli wyciągnięte z dna serca z największych głębin duszy wydobyte z mułu i obmyte we łzach. Wysuszone na wietrze rozgrzanym w południowym słońcu wszystkie bezcenne poszukaj właściwych. Wejdź na dywan i idź pomiędzy omiń nie istotne odszukaj które do Ciebie należą. Pozostaw te które Ci dano weź to co chcesz mieć i powiedz czy masz już wszystko. Poszukaj w zaroślach tych których nie ma pośrodku trawy która rośnie nad wodą. To ostatnia wiosna kiedy świeci słońce ominiesz pagórki aby iść prostą drogą. Słońce swym blaskiem podrażnia oczy rozpala rany które bolą wrażliwe nie pozwalające zapomnieć.
  12. Bardzo piękny pozdrawiam serdecznie
  13. Wyłaniający się cień z mgły pozostawia ogromne ślady i słowa które nic nie znaczą. Z mgły wychodząca pustka nie wiadomo po czym i do czego może doprowadzić. Narodzona w otchłani osobowość powstała zupełnie z niczego i w niczym nie mająca oparcia. Wyszliśmy z cienia i idziemy po tali wody nie widząc jaki jest nasz cel i dokąd zmierzamy. Ludzie z mgły idą odziani w niewidzialny szal ich postacie widać sami nie widzą o swoim istnieniu. Nienawidzą słońca i nie chcą żeby wzeszło bo gdy pojawią się promienie opadnie mgła. W słońcu znikną nasze ślady tylko smuga cienia zaprowadzi nas na zakole czasu.
  14. Piramidę na sznurku zaciągnąłeś w sam środek pustyni ktoś w niej zamieszka albo nie. Na zmoczonym piasku po nocnej ulewie małe domki budujesz ktoś po pracy będzie w nich mieszkał. Z porannej tęczy bierzesz kolory pomalujesz budowlę zanim opadnie mgła i podniesie się piasek. Do doliny zaniesiono zmarłych ludzie zapomnieli pozbawić ich duszy tylko zamknęli w grobowcu. Nikt tutaj nie przychodzi nikt nie odwiedza jest zupełna pustka pośrodku starego miasta. Posadzili drzewa po środku pustyni człowiek pługiem piasek orze będzie siał zboże. Oplotły kamienie kłosy pszenicy dorodne i duże na ciałach poległych swoje ziarno wykarmiły. Przyjdą Rzońcy i kłosy zbiorą opustoszeje pustyni do jesieni kiedy znowu siać będą. Usiądziesz i pomyślisz masz przecież rozum tam co kamienie sterczą łan pszenicy rośnie.
  15. Zasnąłem w moim leśnym domu w kominku dopala się ogień rozświetlając cały pokój. Co noc przyjaciele przychodzą jest ich cała wataha przywódca przed drzwiami zasiada. Zaprzyjaźniłem się z nimi usiadłem po środku stada małe wilki po mnie łażą. Głos sowy przeplatany z wyciem wilków nie pozwala zapomnieć że są i zaznaczają swoją obecność. Co noc gdy cisza trwa stary zegar czas wybija nieustannie i bardzo brutalnie. Czas ciągle płynie pośród starych zegarów starych ścian i obrazów które zawsze tutaj były. Odizolowałem się od świata pośród drzew pośród ścian jestem u siebie i jest mi dobrze. Nie zapraszam Cię do siebie moi przyjaciele Cię nie chcą bo nie ufają nikomu. Ufamy tylko sobie każdego dnia i w nocy ptaki dla mnie śpiewają pieśni.
  16. @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie
  17. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie
  18. @vioara stelelor brawo prawie trafiony ale chodzi mi o generalnego gubernatora
  19. Mój dom w środku lasu jest położony wokoło panuje cisza otulony jest zielenią. Gałęzie drzew zaglądają w okno wokoło rosną kwiaty i mieszkają kolorowe ptaki. Dusza ludzka która za życia była złym człowiekiem odwiedza stare piwnice. Człowiek u schyłku życia się nawrócił jego zbrodnie w pamięci pozostały nie wiem czy mu wybaczono. W jesienne dni w fotelu przed kominkiem zasiadam wpatruje się w świece które na nim stoją. Ogień płonie ciągle w niego patrzę nic w nim nie widzę tylko trzask płonącego drewna słychać. Ci którzy złymi byli po śmierci złymi pozostali nikt im nie wybaczy i ich czynów nie zapomni. Stoję oparty o kolumnę patrzę w las zwierzak który tam mieszka między drzewami stoi. Podzielę się miejscem w swoim domu niech przyjdą bezdomni jedzenie na stole stoi. Porozmawiam ze zbrodniarzem o wojnie niech nie prosi o wybaczenie bo ja nie wybaczam.
  20. @Waldemar_Talar_Talar czytałem dużo twoich wierszy i wszystkie są bardzo dobre
  21. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie
  22. Połamane gałęzie drzew i rozrzucone po nimi liście wiatr roznosi nie pytając o pozwolenie. Zamknąłeś okiennice nie chcąc patrzeć na złą pogodę głowę schowasz w ciemnym pomieszczeniu. Przy płonącej świecy siedzisz i w zadymionym pokoju ogień gaśnie podsycany mokrym drzewem. Za rozbitym oknem deszcz pada strumieniami ktoś w deszczu moknie przez chwile spotykacie się wzrokiem. Boisz się wyjść na zewnątrz nie chcesz rozmawiać nie pytasz dlaczego ciągle moknie. Cokolwiek będzie nie ma znaczenia ostatnią okiennicę zamkniesz i ukryjesz się w ciemnym pomieszczeniu. Nikt u drzwi nie stoi nikt nie puka w okno wszystko zamknięte nie spodziewasz się gości. W środku lasu i w zupełnej ciszy tylko krople deszczu słychać i nocne wycie wilków. Posłuchaj co mówią wsłuchaj się w ich słowa zakłócają ciszę w strumieniach porannej mgły.
  23. @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo pozdrawiam również
  24. Dziękuję bardzo trafiony każdy ma inną wizję
  25. Naucz się tutaj żyć i powiedz że jesteś w swoim domu. Do odjazdu grają powóz zajechał ciągną go cztery konie. Powiem wiatru wytęża umysł będzie tulił Twoje spojrzenie i otoczy Cię swoim szalem. Drzewa obnażone z liści a krok dalej pełne zieleni zmieniają się płacząc do odjazdu. Parę cyfer zapisanych w pamięci czytasz z obu stron bo znaczą to samo. Zapanujesz nad ogniem aby się nie rozprzestrzenił bo wokoło już płonie. Pożółkłe liście drzew znowu się zazielenią chociaż jest środek jesieni. Patrzysz z okna swojego domu gdzie ogień płonie i czuć zapach płonącego drewna. Naucz się tutaj żyć nikt już więcej nie zagra i powóz dawno odjechał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...