Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Berenika97 Opublikowano 31 Stycznia Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia Przeczytałem. Leżała na wierzchu - jak oskarżenie. Zarzucasz mi pewność, która odbiera ci język, ale to twoje milczenie jest najbardziej pewne siebie - daje ci prawo być ofiarą. Jesteś księgą, której nie mogę przeczytać do końca, bo zmieniłaś w niej alfabet. Boję się przyznać, że przestałem rozumieć treść - choć wciąż kocham okładkę i zapach kartek. Moja cisza to lęk przed potknięciem o słowo, które mogłoby zburzyć wspólnie ulepiony ład. Chciałaś rozdzierać powietrze, a więzisz swoje słowa! Czysta przemoc - kartka nie oddaje ciosów, nie ma twarzy, nie potrzebuje bliskości. Zacznij krzyczeć! Chcę usłyszeć. 19
Charismafilos Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Berenika97 bardzo ciekawa koncepcja "dialogu" :) i sam nie wiem, która wersja bardziej wiarygodna ;) Kiedy cisza zabiera pragnienie... rodzi się wspólne, choć oddzielne cierpienie. Dzięki! :) 1
hollow man Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Berenika97 Nie myślałem, że się podejmiesz. I jestem pod wrażeniem uczciwości Twojego wiersza. Teraz nalażałoby sprawić żeby wiersze przestały mówić, ale ludzie zaczęli. 1
Berenika97 Opublikowano 31 Stycznia Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @hollow man Dziękuję! Brak komunikacji i za duża "wyobraźnia" często prowadzą do różnych , niepotrzebnych kryzysów w związku. A tzw. prawda znowy leży po środku. :) 1
Marek.zak1 Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia Podobnie, jak HM jestem pod wrażeniem udanej próby obiektywnego spojrzenia z dwóch stron, co dla wielu byłoby bardzo trudne, a jednak bez tego sztuka zbliża się do publicystyki, czyli przekonywania do własnej opinii. Na ten temat zresztą już rozmawialiśmy. W poszczególnych częściach najbardziej podoba mi się stwierdzenie, że cisza potrafi być przemocą, ale też przyznanie, że nie bardzo wiadomo, kto jest silniejszy i kto zainicjował, a także, że rozmowa, jaka by nie była, jest jedyną drogą do rozwiązania wszelakich problemów. Pozdrawiam z podziwem za udźwigniecie tematu. M 1
Berenika97 Opublikowano 31 Stycznia Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Marek.zak1 Dziękuję za tak wnikliwą lekturę i te cenne spostrzeżenia. Cieszę się, że dostrzegłeś tę próbę zrównoważenia perspektyw - rzeczywiście starałam się uniknąć jednoznaczności, która zamykałaby wiersz w publicystycznej tezie. Twoja uwaga o „ciszy jako przemocy" szczególnie mnie cieszy, bo to było jedno z trudniejszych do uchwycenia napięć. To, co piszesz o niemożności wskazania inicjatora i o rozmowie jako jedynej drodze, trafia w sedno tego, co chciałam pokazać - że w wielu konfliktach rzeczywista siła i słabość są niejednoznaczne, a rozwiązanie wymaga zejścia z pozycji osądzania. Bardzo sobie cenię takie odczytanie. @APM Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak odebrałaś. Pozdrawiam. @Charismafilos Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To dobrze, właśnie tak miało być. :)) Bardzo dziękuję za czytanie i za te słowa. :) 1
vioara stelelor Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia (edytowane) @Berenika97Ten wiersz jest niesamowity. Czytam go po raz kolejny i podziwiam Twoją umiejętność wczucia się w myśli i doświadczenia innych ludzi. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jest to niezwykle przenikliwe pokazanie rzeczywistości emocjonalnej rozdartej między kimś, kto stara się być sobą, a kimś, kto utknął w trudnej przeszłości, w roli skrzywdzonego dziecka. W psychologii rola ofiary jest stanem, z którego najtrudniej wyjść, przedrzeć się przez budowane latami fasady, zasieki, strategie obronne. "Pewne siebie milczenie" - ten opis wspaniale pokazuje szczelnie chronioną granicę, o którą rozbija się empatia i chęć uzdrawiającego zrozumienia. Adresatka, być może, jest dumna z tego, jaką fortecę zbudowała dla tych, którzy próbują być jej najbliżsi. To poruszający opis wyczerpania relacją, w której zabrakło przestrzeni na szczerość. Miłość straciła już jeden z podstawowych filarów - bliskość, manifestuje się już tylko w najbardziej powierzchownych przejawach. A najboleśniejsza jest bodaj ucieczka adresatki w taką strefę komfortu, która unieważnia zaufanie do partnera. Które przecież jest podstawą skutecznego dialogu. Kolejny uderzający fragment - peel całkowicie znika ze swoimi emocjami, myślami, zamyka się sam w sobie, bo nie chce stracić tych okruchów, które jeszcze podtrzymują jego ogieniek przy życiu. Staje się niewidzialnym widmem przy kimś, kto nie daje mu prawa głosu. To miłość, w której jedna strona daje z siebie wszystko (bezużytecznie), a druga tylko tyle, ile zechce. "nie potrzebuje bliskości" - tak właśnie. Jakby cały ciężar wszystkiego, co w tej relacji jest trudne i boli, został przerzucony na peela. On musi sobie z tym radzić, adresatka - nie, bo jej milczenie, jako ofiary, ma rację a priori i samo przez się. Wcześniej czy później muszą pojawić się, na tym żywym materiale, pęknięcia zmęczeniowe. Puenta jest prawdziwą (z punktu widzenia psychologicznego) wisienką na torcie. Krzyk jest uwalniający. Może wyswobodzić obie strony od źle ulokowanej odpowiedzialności za cudze emocje. Bereniko, za ten wiersz masz ode mnie: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. (AI - Deep Dream Generator) Edytowane 31 Stycznia przez tie-break (wyświetl historię edycji) 1
andrew Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Berenika97 ... zrozumieć ciszę brak słów to nie czytanie z chmur to myślenie na tych samych falach cisza nie jest niema ani ślepa nie jest poddańcza potrafi być bohaterska mówi więcej niż ...słowa mówimy wiele zbyt wiele ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 1
Whisper of loves rain Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia Mocny tekst o ciszy, która rani bardziej niż słowa. Ten tekst mocno mnie zatrzymał. Szczególnie obraz języka, który przestaje być wspólny. Ostatnie wersy bardzo mocno domykają ten wiersz. Cisza naprawdę tu waży. 1
vioara stelelor Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, i jest nieraz skuteczniejszą bronią. Nawet wtedy, gdy nie trzeba się bronić, tylko właśnie wystarczy przypomnieć sobie o istnieniu słów. Można z nich zbudować świat o wiele trwalszy niż ten z ciszy, jeśli nie będą kolejnymi maskami. 1
Alicja_Wysocka Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Berenika97 To niezwykle celne spostrzeżenie psychologiczne: cisza nie zawsze jest uległością, czasem bywa „najbardziej pewna siebie”, bo uniemożliwia jakąkolwiek dyskusję czy obronę. A zakończenie wiersza to desperacki apel o autentyczność. Podmiot nazywa pisanie pamiętnika (zamiast rozmowy) „czystą przemocą”, ponieważ kartka jest bezpieczna, nie oddaje ciosów, nie wymaga konfrontacji twarzą w twarz. Wezwanie „Zacznij krzyczeć!” czytam, że lepsza awantura od ciszy. 1
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia Witaj - poprzednicy wszystko co cenne w twym wierszu już wspomnieli Przychylam się - Pzdr. 1
Christine Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Berenika97 Fajny pomysł na dyptyk! Druga strona zawsze powinna mieć prawo do głosu, obrony i wyjaśnień. Po zrównoważeniu obu części - niezła analiza problemów z komunikacją w związku, a kobieta na skraju depresji. :) Pozdrawiam. 1
Jacek_Suchowicz Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia faktycznie zatrzymał szczegółnie to Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a ja tak sobie myślę czy jesteś księgą może księgową którą mam czytać może bilansem ty z tęgą głową jak ciebie słucham nie wiem do licha ja co najwyżej mam mocny łeb właśnie rozkminiam treści co warte dokładnie ważę milczenie twe zamawiam słowa a la carte :)) 1
Berenika97 Opublikowano 31 Stycznia Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @tie-break Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak dogłębną analizę. Twoje odczytanie ukazuje warstwy, które intuicyjnie czułam, ale nie wszystkie były mi w pełni uświadomione. Szczególnie trafna jest Twoja uwaga o „roli ofiary" jako najtrudniejszym stanie do opuszczenia. To, co napisałaś o „pewnym siebie milczeniu" jako szczelnie chronionej granicy, wspaniale oddaje paradoks - ta forteca, która miała chronić, staje się więzieniem dla obu stron. Dumna z własnych murów, kobieta nie dostrzega, że blokują one nie tylko ból, ale i autentyczny kontakt. Twoje spostrzeżenie o „niewidzialnym widmie" bardzo mnie poruszyło - to chyba najtrudniejszy aspekt takiej relacji - stopniowe znikanie przy kimś, kto powinien nas widzieć najwyraźniej. I ta asymetria odpowiedzialności, którą opisujesz - jedna strona dźwiga ciężar naprawiania, druga sankcjonuje swoim milczeniem status quo. Psychologiczne ujęcie puenty - rzeczywiście, czasem dopiero wybuch pozwala obu stronom zobaczyć, jak nierówno rozłożone były ciężary. Twój komentarz to osobny esej interpretacyjny. Dziękuję za podzielenie się swoją wiedzą psychologiczną. Jesteś profesjonalistką. Pozdrawiam z wdzięcznością! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co napisałaś i tego, że otrzymałam herbatkę rumiankową - moja ulubioną, którą piję kilka razy dziennie. Skąd wiedziałaś? :))) @andrew Dziękuję za ten poetycki dialog z wierszem. Myślę, że istnieją różne cisze. Ta, którą opisujesz - pełna, świadoma, porozumiewająca - jest darem. Ale jest też cisza, która nie pochodzi z harmonii, lecz z zerwania połączenia, cisza, która nie łączy, a izoluje. Pozdrawiam serdecznie. @Whisper of loves rain Dziękuję za te słowa i za zatrzymanie się przy wierszu. Język, który przestaje być wspólny - to chyba jeden z najbardziej bolesnych momentów w relacji, gdy okazuje się, że mówimy jak gdyby w różnych kodach, choć używamy tych samych słów. Twoje spostrzeżenie o "wadze ciszy" w ostatnich wersach jest bardzo trafne. Zależało mi na tym, żeby puenta nie była łatwa ani pocieszająca, żeby ta cisza rzeczywiście ciążyła - bo czasem w relacjach to właśnie milczenie, a nie konflikt, jest tym, co naprawdę przytłacza. Dziękuję za uważną lekturę. Pozdrawiam serdecznie! @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę lekturę - rzeczywiście dobrze widzisz ten paradoks. Cisza, która nie jest uległością, może być kontrolą, blokadą. Masz rację - czasami lepsza burza, która może oczyścić atmosferę niż podtrzymywana sztucznie cisza z negatynymi emocjami, które jej w takiej sytucji towarzyszą. Serdecznie pozdrawiam. :) @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie! :) @Christine Bardzo dziękuję! Tym razem dyptyk powstał spontanicznie, dzięki panom, którzy chcieli wiedzieć, co powie na to oskarżenie partner bohaterki. :))) Pozdrawiam. 2
Berenika97 Opublikowano 31 Stycznia Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Jacek_SuchowiczBardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) nie jestem księgową ani bilansem tylko zagubioną w świecie który ciągle czegoś chce @FaLcorN Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam :) 1
vioara stelelor Opublikowano 31 Stycznia Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Berenika97Cieszę się, że herbatka smakowała :) Rumianki wydały mi się bardzo dekoracyjne. Nie jestem profesjonalistką, moja wiedza psychologiczna wyrywkowo obejmuje obszary, które starałam się uporządkować, bo było mi to na jakimś etapie życia potrzebne. A reszta to po prostu doświadczenie. Przeczytałam Twoją odpowiedź i po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że Ty naprawdę mieszkasz w mojej głowie :) 1
Berenika97 Opublikowano 31 Stycznia Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @tie-break Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To tak jak u mnie - dokładnie! No nie wiem, kto u kogo siedzi w głowie! :)) 1
Berenika97 Opublikowano 31 Stycznia Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się