Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witaj - 

ale także miejsce gdzie zawsze wolno

płakać

bez obaw przed ucieczką

i wszystkimi rodzajami samotności

 

wtedy dopiero jest naprawdę bezpieczny - piękny wiersz - dom to nasz świat

nasza ostoja - ja w swoim domu czuje się wspaniale - jestem wdzięczny losowi

za ten stan - 

                                                                                              Pzdr.serdecznie. 

 

Opublikowano

@Waldemar_Talar_TalarBardzo dziękuję, trafiłeś w samo sedno wiersza :)

 

@Alicja_Wysocka

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ciekawie uzupełniłaś mój wiersz. 

Chciałam pokazać przestrzeń, gdzie można być naprawdę sobą, bez udawania, unieważniania. Bo jeśli nie we własnym domu, wśród najbliższych osób, to gdzie?

Pozostaje samotność, ale przecież napisałam też:

 

 

I tak, zaufanie jest tu kluczem :)

 

Chodzenie boso bardzo dobrze uzupełnia treść co najmniej kilkoma znaczeniami.

Po pierwsze - delikatność (jako opozycja do "wchodzenia z buciorami"), szacunek (w wielu religiach do świątyń wchodzi się właśnie boso, a dom to też pewnego rodzaju święte miejsce).

Po drugie - ufność - bo to jednak rodzaj odsłonięcia, można być bezpiecznym, nawiązać dobry kontakt z tym, co przychodzi z zewnątrz, czerpać z tego dobrą energię (buty byłyby tu pewnego rodzaju tarczą obronną, którą się porzuca przed wejściem).

Po trzecie - radość, beztroska.

Po czwarte - miłość, zmysłowość.

 

Dziękuję :)

Opublikowano

@tie-breakRównież,

Dziękuję za to dopowiedzenie - ono samo jest chodzeniem boso.
Za delikatność, która nie boi się odsłonięcia
i za zaufanie, które nie potrzebuje zbroi.

Tak, dom jest świątynią codzienności,
a bliskość nie znosi buciorów.
Radość, beztroska, zmysłowość,
one wszystkie przychodzą ciszej,
kiedy stopy dotykają ziemi naprawdę.

                    *

Miłość wie, kiedy zdjąć buty.

Opublikowano

@tie-break to prawda, że dom niekoniecznie musi być zbudowany z cegieł, desek czy innych materiałów. Dom to symbol stabilności, ostoi, bezpieczeństwa. Dom można nosic w sobie i dać schronienie w nim, kto na to zasługuje...Wiersz bardzo ciekawy. 

Opublikowano

@tie-break

 

Twój wiersz wzrusza.  Tak,  dom to nie architektura, lecz uczucia. Szczególnie przejmujące jest zakończenie- prawdziwe bezpieczeństwo to nie tylko miejsce na oddech, ale przestrzeń, gdzie wolno nam być słabymi, płakać bez strachu przed odrzuceniem. To definicja domu, której często szukamy całe życie.

"Noszony na dnie serca, codziennie wymyślany od nowa" - to przepiękna definicji domu.

Piękny wiersz!

Opublikowano

@tie-break

Super,

nie trzeba w nim mieszkać. 

Wystarczy, że mamy gdzie wracać. To baza miała i zawsze dla nas otwarta.

Taki dom trzeba stworzyć 

...

z gruzów nie powstanie dom 

za dotykiem myśli 

budowanie jutra w słońcu 

to nie praca syzyfowa 

chociaż tak wygląda 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano (edytowane)

@tie-break... aura domu, jakiegokolwiek, przeniesiona w gwiazdy, lub odwrotnie.. ;)

może sugerować normalność tego miejsca, gdzie są rozmowy, przytulenie oraz chwile na łzy,

bez wstydu, a ze wsparciem. Bardzo ładnie to opisałaś, poza tym.. dom powinien być złotem,

że w ogóle jest, wystarczy zadbać o jego oddechy. Tylko tyle i AŻ tyle.

Miłego wieczoru.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...