Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zagubiony we mgle wczorajszy sen 

temat z koszmarów postanowiłem 

wprowadzić do mojego życia.

 

Wychodząc z mgły próbuje poskładać 

rozrzucone w nieładzie myśli 

rozdarte i podrapane niczym twarz.

 

Wspomnienia znikają za zasłoną 

kończącego się snu wrzucone 

niczym paliwo w płonący ogień. 

 

Ogniska płoną tłum w nich pali 

wszystkie zbędne chwile 

odrzucone i niepotrzebne niczym śmieci. 

 

Ci którzy problemów się pozbyli 

do nieba zmierzają szukając 

schodów prowadzących w zaświaty. 

 

Za jaskrawy światłem są tylko 

zamknięte drzwi wracają więc 

żeby życie zacząć od nowa.

 

Zaufać każdemu kto pięknie mówi

nie pytając kto za nim stoi 

i skąd pochodzi jego wiedza. 

 

Nie kończący się blask wschodzącego słońca 

sen się kończy 

pora wracać do rzeczywistości. 

 

Osłonięty zasłoną z mgły

nie patrzę w niebo za tumanem kurzu stoję 

chcąc udawać ślepego.

Edytowane przez Adam Zębala (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam - 

Za jaskrawy światłem są tylko 

zamknięte drzwi wracają więc 

żeby życie zacząć od nowa. - warto zacząć od nowa - a nóż będzie lepiej - 

                                                                                                             Pzdr.

  • Adam Zębala zmienił(a) tytuł na Nie patrzę w niebo idąc po omacku

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wraz ze wzrostem temperatury kąt postrzegania rozszerza się i w oku, co jest jak kula gorącej tkaniny, zostaje wytworzony obraz. wojny. stawiam czoła trudnym do zdefiniowania wrogom, daję odpór. nagle przyplątuje się przerażony chudoadiutant, krzyczy z przerażeniem, że markietankę zabiło, markietankę zabiło! lecę cały w nerwach. leży. krew na chlebie i w nim, czerwień wżarta głęboko w świetliste bochny. okruchy w odłamkach, paznokcie i włosy na skórce. z zamkniętymi oczami wskakuję w głąb leju. próbuję nie myśleć o tym, co jem. następny obraz: supermarket, dział mięsny. nie wiem, co brała pracownica, jaki drag wywołał u niej niepowstrzymywalne chichotki. śmiech jest perlisty, odchlastane tasakiem palce – niczym (tak mi się, głupio skojarzyły)... niedopałki papierosów, które jakiś maniak palenia wciągnął w głąb płuc. i wykasłał. podbiegam do nie kontaktującej zdragowczyni, próbuję dokleić, wcisnąć jej utracone fragmenty ciała. nie trafiam we właściwe miejsca. palce w nozdrzach, jeden w uchu, dwa pod wargami. straszne wizje. próba opisania bólu, jaki jest moim udziałem, gdy próbuję scalić na siłę, po szczeniacku i bez wyczucia. wybaczaj mi te nieudolne próby. tak bardzo cię kocham, Dostarczycielko.
    • @Migrena dział  Fraszki i miniatury poetyckie
    • @Poet Ka   a gdzie te miniatury znaleźć?
    • @Migrena i Twoje wiersze są inne od naszych, czyli wyróżniają się formą, metaforą, tematem i długością

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Migrena a jak się jeden mój wiersz wyróżnił, przeczytaj na miniaturach "Fajrant z pawiem":)
    • @Marek.zak1 @Alicja_Wysocka @MIROSŁAW C. Mam problem z przeżywaniem emocji, bo za mocno je odczuwam. Każdą zdradę, porzucenie, oddalenie a dziś wnuk się rodzi - zatem strach o dziecko i córkę. Dziś mam kombo. ;)    Ściskam Was ciepło, bb
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...