Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zagubiony we mgle wczorajszy sen 

temat z koszmarów postanowiłem 

wprowadzić do mojego życia.

 

Wychodząc z mgły próbuje poskładać 

rozrzucone w nieładzie myśli 

rozdarte i podrapane niczym twarz.

 

Wspomnienia znikają za zasłoną 

kończącego się snu wrzucone 

niczym paliwo w płonący ogień. 

 

Ogniska płoną tłum w nich pali 

wszystkie zbędne chwile 

odrzucone i niepotrzebne niczym śmieci. 

 

Ci którzy problemów się pozbyli 

do nieba zmierzają szukając 

schodów prowadzących w zaświaty. 

 

Za jaskrawy światłem są tylko 

zamknięte drzwi wracają więc 

żeby życie zacząć od nowa.

 

Zaufać każdemu kto pięknie mówi

nie pytając kto za nim stoi 

i skąd pochodzi jego wiedza. 

 

Nie kończący się blask wschodzącego słońca 

sen się kończy 

pora wracać do rzeczywistości. 

 

Osłonięty zasłoną z mgły

nie patrzę w niebo za tumanem kurzu stoję 

chcąc udawać ślepego.

Edytowane przez Adam Zębala (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam - 

Za jaskrawy światłem są tylko 

zamknięte drzwi wracają więc 

żeby życie zacząć od nowa. - warto zacząć od nowa - a nóż będzie lepiej - 

                                                                                                             Pzdr.

  • Adam Zębala zmienił(a) tytuł na Nie patrzę w niebo idąc po omacku

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kiedy Jest Dzisiaj bardzo dobrze się ten wiersz czytało!
    • „Hej, tu jestem! Czy mnie słyszysz? Nie odpływaj!” – zawołała. Ocknął się z tej błogiej ciszy. Myślał o nadmorskich falach.   Chciałby taką czuć swobodę, znaleźć czas na próżne zbytki, lecz skok na głęboką wodę zawiódł – związek był za płytki.   Dość! Bo będzie tylko gorzej! Spojrzał na nią. „Nie tym razem!”. I odpłynął, hen, za morze. Czas wciąż płynie, a on z czasem.  
    • @viola arvensis Teraz widzę (i czuję), że użyłem Dział Naprawdę Dużego Kalibru na problem inny niż ten, którego się domyślałem. Błąd w mojej męskiej intuicji wziął się być może z tego, że ostatnio pisałem trochę po angielsku i -błędnie- założyłem, że "pani D." ma swój inicjał od tego angielskiego wyrazu. ;) Tak czy siak bardzo Ci dziękuję Violu zarówno za Twój przepiękny i głeboki wiersz, jak również za miłe słowa w moim kierunku. :) Kto nigdy nie miał depresji ten niech chwali Pana Boga i dziękuje mu za to. To wszystko co piszesz Violu to 100% prawdy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Mel666 Jak zwykle zaskakujesz. Wbiłaś mi tym wierszem klina:) Odrazu zaznaczę, że nie jest dla mnie łatwy do odczytania. Sam tytuł sugeruje mi, że  słowa " cicho, cicho " ustawiają wiersz do odczytu szeptem, to nie jest wiersz, który " krzyczy".  Odbieram go jako opis stanu człowieka po przedawkowaniu lęków, odpowiednia część pigulki wywołuje różne efekty, tu odpowiednio - sny.  Podmiot liryczny w " resztkach" świadomości  stara się określić jaką dawkę zażył. Trzy czwarte pigułkii sprawiają, że otwiera się brama czyśćca.  Obrazy " mieszają " się na przemian. Najtrudniejszym, dla mnie, odczytem jest " ten, który niesie światło ".  Słychać jego kroki na schodach. On jest tym, który ratuje. Jest przedstawiony w rodzaju męskim. Ja tu obstawiam lekarza lub ratownika medycznego lub mężczyznę, który nie spał, ( może z racji wykonywanego zawodu ).Sugeruję się tym, że słychać jego kroki. Wers " ten, który " niesie światło. Według mnie będzie to, ktoś kto po prostu przywróci podmiot liryczny do życia. Same słowa " cicho, cicho"  mogą tu być wypowiedziane przez osobę niosacą pomoc.  Ogromnie lubię Twoje wiersze.  Uściski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...