Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 Zastanowiło mnie to  powiedzenie. Przełamać się ma generalnie znaczenie (w stosunku do konieczności) posunięcia, czy przemożenia się do czegoś, co było trudne, wręcz niemożliwe, i istotnie człowiek wychodzi z tego niekiedy mocno zestresowany, ale kojarzy mi się z dobrą sprawą, ot nieśmiały walczy ze sobą, ale sam się przełamuje i zagaduje dziewczynę. W Twoim stwierdzeniu bardziej mi pasuje złamać się, czyli ulec przewadze, poddać się, i ustąpić wbrew własnym poglądom czy ideałom. W takim przypadku człowiek wychodzi złamany i stara się posklejać, bo jak się nie uda, długo taki pozostanie. 

Dzięki za inspirację do przemyślenia. Oczywiście Twoje mogą być odmienne. Pozdrawiam noworocznie. 

Opublikowano

@Marek.zak1  Masz rację, można to różnie rozumieć. Ale miałam do czynienia z osobą w depresji, osobą całokowicie rozbitą psychicznie. Chciałam ją z tego wyciagnąć, aby to zrobić musiałam działać w takim kierunku, aby chciała się przełamać i zacząć mówić o swojej traumie -np.  przyjaciółce, psychologowi, komuś, do kogo by miała zaufanie.  Napisałam tak z własnej autopsji. Dziękuję i pozdrawiam.  

@Starzec  Serdecznie dziękuję! :))

Opublikowano

Robin Williams powiedział kiedyś mądre zdanie: Jeśli nie starasz się przełamywać barier, pewnego dnia to one skutecznie przyprą cię do muru.

 

Choć to nie takie proste, to trzeba walczyć o siebie, zawsze i wszędzie. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej_Wojnowski   Urzekł mnie rytm narracji. To pięknie skonstruowane napięcie między marzeniem a rzeczywistością, między słowem a czynem. I to „nie wiem" napisane osobno, jak kropka postawiona nie na końcu zdania, lecz na końcu jakiegoś dłuższego życiowego rozdziału. Świetny wiersz!   Lecz skoro Pan „zdążyć nie może”, bo woli swe wiersze niż morze, niech Pan pamięta - niestety - że rym nie zastąpi kobiety.  
    • @Berenika97 Dziękuję Bereniko, kiedyś Ciebie zjem :)*
    • @Alicja_Wysocka   Piękny zapis delikatności. Ależ mi się podoba to przejście od "chodzenia boso" po znaczeniach aż do zaskakującej puenty z lakierkami na oczach. To zestawienie bosej stopy (bosiutkiej :) )z twardym połyskiem elegancji w finale jest świetne! Śliczne! 
    • @Andrzej_Wojnowski Dziękuję Andrzeju za ładny literacki komentarz :) Są takie wiersze, od których świecą się oczy, albo do których.    Pozdrawiam :)
    • @Leona Ten tekst aż się prosi o drugie dno. Na pierwszej warstwie wygląda jak opowieść o dziewczynie - obsesyjnej fascynacji, pożądaniu, może nawet czymś mrocznym. Ale jeśli lekko przesuniesz perspektywę… zaczyna się układać w coś znacznie bardziej niepokojącego.   Weszła po cichu, nikt jej nie widział” - jak substancja, która działa niezauważalnie „Jest niczym latarnia… nie czujesz już samotności” - daje ulgę, światło, poczucie sensu „Zaczynasz jej pragnąć… to robi się chore” - klasyczny mechanizm uzależnienia „W domu i w pracy… myślisz monotonnie” - przejmuje myśli, staje się obsesją „Smakołyk… nie może mieć każdy” - coś zakazanego, ekskluzywnego „Budzi bestię… wgryźć się w martwą skórę” - tu już wchodzimy w język głodu, przymusu, utraty kontroli „Szykujesz ostrze… naostrzyłeś sprzęty”  - może sugerować przygotowanie do „zażycia”, rytuał, napięcie przed To wszystko bardzo pasuje do metafory narkotyku - szczególnie takiego, który daje najpierw ukojenie, a potem przejmuje stery.   To może być wiersz o uzależnieniu przebranym za historię o dziewczynie. I to całkiem przekonująco ukrytym pod tym woalem.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...