Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


 

Pod wiekowym ciałem świat mój zawirował 

rozlał się pod sufit i jak morze szumi

oczu twoich błękit rozpromienił nicość 

roztrzepał powieki obficie zrumienił. 

 

Natarł z siłą wzgórki drodze się pokłonił 

jak spóźnione płatki spadały do dłoni 

jak spragnione kwiaty soki zasysały

tak widziałem głębię w świetle nocy stały. 

 

Trwały ideały waliły pomniki 

przez rozgrzane tafle serca przebiegały 

tak zaległy w sobie jak pooddychały

mocą dłoni wzeszły i razem dyszały.

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Robert Witold Gorzkowski

Przede wszystkim razi zastosowanie zużytych i banalnych fraz.

"oczu twoich błękit", 

"światło nocy",

"zawirował świat" (tysiącem barw?).

 

"pod wiekowym ciałem"?

Czy to jest wiersz erotyczno-geriatryczny czy czegoś nie rozumiem?

 

Używanie kwantyfikatorów typu "nicość" nie służy wierszowi, bo to pojęcie jest zbyt szerokie (albo zbyt wąskie) żeby je sobie tak ot wrzucić między słowa. 

 

Zrumienione powieki? Brzmi jak reakcja alergiczna.

 

To wszystko skutkuje tym, że utwór sprawia wrażenie niedopracowanego, nieprzemyślanego, nieprzeżytego i nieprzeczutego.

 

Ogólnie jest potencjał, ale tu trzeba nożyczek, kleju i trochę więcej wysiłku.

Edytowane przez jeremy (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@jeremy bardzie dziękuję za uwagi pewnie i słuszne, ale napisałem jednym ciągiem tak jak mi do głowy przyszło, bez poprawek od razu na portalu. Cieszę się też, że nie przyszły mi w tym czasie bardziej wyświechtane frazy. Pomyślałem sobie że i tak ten portal nie trzyma poziomu to jedna taka pokraka go nie wywali. Jednak zapewniam że o trzeciej w nocy była to dla mnie uczta!!!

Moja żona zachwycona, a w wieku emerytalnym to dla nas bardzo cenne. 

Edytowane przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

To piękny wiersz pełen zmysłowej obrazowości i emocjonalnego napięcia. Porusza swoją siłą wyrazu i gęstością metafor. Sposób, w jaki opisujesz transformację świata pod wpływem spojrzenia drugiej osoby – ten "błękit oczu" rozpromieniający nicość – ma w sobie coś mistycznego i całkowicie cielesnego zarazem.


 

Opublikowano

@jeremy rozumiem cię jeremy. Ja też cholernie nie lubię czytać erotyczno geriatrycznych ekscesów innych. Cóż pozostaje mi tylko przeprosić. Z drugiej strony nasi niektórzy znajomi zazdroszczą nam tych nocny wierszy. Będę musiał zmienić godziny pisania, może wtedy będę w formie. 
Tak sobie myślę, że jeżeli jednak napiszę jeszcze raz takiego gniota w środku nocy - oznaczę go symbolem ptaszka w tytule. Będzie to oznaczało: nie wchodzić a co za tym idzie nie wychodzić etc. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...