Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 Wiesz Bereniko 97, absolutnie nie jestem najlepszym tutaj odbiorcą, dużo mniej czytam, no przestałem forum ogarniać. U Ciebie widzę, że frazy żyją, naprawdę tętnią, a jeśli tak to leciutko sugerowałbym, ale to tylko sugestia, dążyć do nieco krótszego wyrażania myśli. Ja osobiście mam takie wrażenie, że lepiej się wtedy uwypukla piękno i żywot właśnie ważnych i wyjątkowych fraz. Te frazy jakby nabierają jeszcze większego polotu i jeszcze bardziej błyszczą. Takie jest moje po czasie autorskie wrażenie. Najpierw piszmy dużo, jak najwięcej, ćwiczmy, a potem nieco skracajmy. 

Opublikowano

@LeszczymBardzo dziękuję! Masz rację, bo z natury jestem "gadatliwa" i często to przenoszę na papier. Ale uwierz mi, że często po dwóch, trzech dniach - skracam i wyrzucam, no i jak się okazuje - za mało. :)))) Biorę Twoją uwagę do serca.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Berenika97 Wiesz, historycznie patrząc sporo osób tutaj poszło tą drogą. Długo by wymieniać. I rzeczywiście często to się udało. Po prostu to jest jakby dążenie ku esencji. W poezji sądzę że to wskazane. W prozie jest zupełnie na odwrót, choć to dyskusyjna teza. Tylko bardzo ciebie proszę uwagi nie traktuj zbyt dosłownie, bo jestem też zdania, że no naprawdę trzeba mega dużo próbować i dużo pisać. Mnie tu chodzi jakby o rodzaj profesjonalizmu. Praktyki. Pracy. 

Opublikowano

@Berenika97 Ogólnie jestem zdania, że świat jest światem wektorów. Mnóstwo jest wektorów i one są częściej niż za często zupełnie sobie przeciwstawne. No po prostu targają Tobą na różne strony. I w tej wektorowni trzeba odnaleźć swój balans. Najlepsi w fachu, takie mam wrażenie, łączą, umieją to uczynić, rodzaj zabawy słowem z pewnego rodzaju profesjonalizmem i nawet pewnego rodzaju etyką pracy, w dodatku jakby często nie do końca etycznej. Nie bardzo wiem jak oni to robią, bo to mega się kłóci ze sobą, wyklucza, krzyczy, ale mam wrażenie jest to rodzajem prawdy. 

Opublikowano

@Leszczym Świetnie to ujmujesz. Te wektory to chyba po prostu różne role, które musimy w sobie pogodzić - twórca - rzemieślnik, artysta - biznesmen, ideał - kompromis. I faktycznie, najciekawsi ludzie w branży to ci, którzy nie udają, że te sprzeczności nie istnieją, tylko jakoś żyją z tym napięciem. Może właśnie ta świadomość paradoksu jest tym, co sprawia, że ich praca ma głębię?

Opublikowano

@Berenika97 Pisanie prozy i poezji jest kolejnym moim zajęciem. Zaczynałem od prawa. I z czasem tak się porobiło u mnie w tym świecie kompletnie sprzecznych sobie wektorów, że z czasem zrobiłem się w tym wręcz absolutnie bezużyteczny. Weź połącz w prawie legalność i nielegalność i załatwianie, czyli skuteczność. Totalnie nie byłem w stanie tego zrobić. W sumie dlatego jestem na tym forum :))

Opublikowano

@Leszczym

Przynajmniej literatura pozwala na sprzeczności bez konsekwencji prawnych :) Ale serio - to co nazywasz "bezużytecznością" w prawie, inni mogliby nazwać po prostu niepoddawaniem się systemowi. A pisanie to chyba lepsze miejsce dla kogoś, kto nie chce iść na kompromisy z własnym sumieniem.


 

Opublikowano

@Berenika97 Ogólnie jestem zdania że i tutaj jest cenzura :)) I to mega dużo tej cenzury. Ona czasem jest tylko inaczej ujmowana w tabelki, rozmyślniej. Ogólnie na niepoddawanie się systemowi trzeba mieć warunki. Nic na to nie jestem w stanie poradzić. Ale tak, zgadzam się z Tobą :))

Opublikowano

@Tectosmith Dla mnie, na bazie moich osobistych doświadczeń, pisanie jest dwoma generalnymi kwestiami, szukaniem podsumowania i wielką, no naprawdę jedną wielką kłótnią samemu ze sobą. Kłótnią do której jest Ci potrzebne dużo samotności, żeby móc wektory w ogóle móc rozważać. 

Opublikowano

Świetny wiersz. Już sam wstęp

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

jest po prostu genialny! Gratuluję. Mnóstwo w tym wierszu smaku, odniesień nie tylko do samego rytuału parzenia, czy picia kawy, ale też do tego co tu i teraz, do obcowania z samym sobą. Poza tym nie wiem na ile świadomie, ale myślę, że bardzo świadomie zahaczyłaś też o wszechświat. Oscylowanie wokół czarnej materi zmaterializowanej na języku i będącej dowodem na istnienie rzeczywistości, to dla mnie prawdziwy majstersztyk. Uwielbiam.  
Ogromna przyjemność lektury, ani jednego zbędnego słowa. Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...