Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena Ten wiersz jest bardzo poruszający. Czuć w nim, autentyczne spoglądanie śmierci w oczy, ale bez ucieczki w tani patos. Mamy za to mocno brzmiącą fizyczność odchodzenia i to są obrazy, które długo zostają, bo są konkretne, szorstkie, ale dzięki temu prawdziwe.

Opublikowano

@KOBIETA

 

moja dusza ?

 

tak mi skojarzyło to co ktoś kiedyś powiedział:

" białe koszule, czarne dusze,

ja swoją duszę uprać muszę ".

 

 

Dominiko.

dziękuję bardzo za miłe słowa :)

 

 

 

 

@huzarc

 

dziękuję za życzliwy, interesujący komentarz.

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

@viola arvensis

 

Wiolu.

 

wiem, że George Orwell oraz Jack London wcielali się na długie miesiące w łachmaniarzy aby później to opisać w swoich powieściach.

 

ale Ty widzisz mnie jakbym był już "tam" i wrócił aby tutaj ten wiersz.....

 

wielka jest Twoja wiara we mnie :)

 

prawdziwa poetka tak pięknie o swoim koledze z portalu, amatorze zupełnym :)

 

dziękuję najpiękniej za Twoje słowa :)

 

są dla mnie zawsze najważniejsze :)

 

dzięki.

 

 

 

 

@Omagamoga

 

dzięki, że jesteś :)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

Napisałeś wiersz, który nie upiększa śmierci, ale też jej nie bluźni. Patrzysz na nią bez sentymentu i bez cynizmu. Zaintrygowała mnie fizyczność umierania – opisujesz je z niemal kliniczną dokładnością.

Ta „niewidzialna klamra" – to niesamowity fragment, moment, w którym śmierć przestaje być tylko biologią, a staje się ontologiczną przepaścią. „Śmierć zabiera wszystko" – i ten katalog strat jest przejmujący właśnie przez swoją konkretność.

Ale najbardziej zastanawiające jest zakończenie. Ta ciemność, która „jest Bogiem" – to nie jest pocieszenie ani sąd.

Nie czytałam jeszcze poezji o śmierci, która jest tak konkretna. Ale dla mnie Twój tekst jest przede wszystkim głęboką medytacją nad nietrwałością materii. Ale też trwałością ducha, mimo, że kończy się rodzajem spokoju - ostatecznej akceptacji nieuniknionego przejścia w „beziemnny” wymiar Absolutu. Piękny i bardzo filozoficzny tekst, wywołuje wiele refleksji.

Opublikowano

@MigrenaTwój wiersz dotyka granicy, której człowiek od zawsze próbuje dosięgnąć - tego, czym jest odejście i co z nas zostaje, kiedy ciało milknie.

Czytam Twoje słowa i widzę, jak różnie ludzie próbują to rozumieć.

I czasem trudno te perspektywy pogodzić, bo każdy nosi w sobie inną mapę, często nabytą nie z Ksiąg, lecz z obiegowych pojęć, tradycji, wyobrażeń.
Nie chcę więc oceniać, tylko powiedzieć, że Twój obraz ten moment przejścia, ten zanikający blask  pięknie pokazuje, jak bardzo próbujemy nazwać to po ludzku.

Opublikowano

@Marek.zak1

 

to było tak :

 

przeczytałem Twój - on zburzył mi spokój w głowie i......napisałem swój :)

 

dzięki za inspirę.

 

 

 

 

@Berenika97

 

Bereniko.

 

Ty tak pięknie potrafisz patrzeć.

 

Ty widzisz głębię.

 

Ty widzisz duszę.

 

Twoje komentarze są dla mnie radością i dopełnieniem.

 

dziękuję pięknie !

 

 

 

@Alicja_Wysocka

 

dzięki Aluś.

 

uchwyciłaś to co jest kluczem umierania.

 

nie sensem bo to raczej bezsens czasu.

 

dlaczego tak wcześnie ?

 

za wcześnie.....

 

dzięki :)

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena Jacku, intensywnie dogłębny opis gaśnięcia ludzkiego ciała. Zaprzeczyć raczej nie można temu, że Bóg stworzył również i śmierć. Oprócz biblijnych zapoznałem się trochę z innymi spojrzeniami na ten temat, na ten przykład  zmartwychwstanie i reinkarnacja. Tak, jest w nich nadzieja, a raczej obietnica życia wiecznego. 
Jak to się mówi, pożyjemy, zobaczymy. 

Opublikowano

@Wiechu J. K.

 

Wiesiu.

 

śmierć która daje nowe życie.

modlimy się za zmarłych żeby Bóg dał im piękno którego na ziemi nie doświadczyli.

 

damy radę !

musimy !

 

trzymaj się Wiesiu :)

 

 

 

@Nata_Kruk

 

najlepsze co mogłoby nam się zdarzyć to sygnał stamtąd, że jest wszystko OK.

 

brak wiadomości i stąd nasza niepewność i ból.

 

w filmie "predator" indianin mówi : "wszyscy zginiemy".

 

i póki co musimy się tej opcji trzymać.

 

Nata.

 

dziękuję :)

 

i głowa do góry :)

 

proszę !

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
    • @Waldemar_Talar_Talar niby proste a trochę rozbrajające, zwłaszcza, że nie pamiętam mojego pierwszego piwa z tatą - ciekawe, czy on pamięta...
    • @Migrena - Proustowi równy mistrzostwem jest Prus...chociaż zupełnie inny 
    • nocna rozmowa   towarzyszu mej dawnej gry w zimnej ciszy wiosło i łódź podawałeś dopokąd świt   tak rezolutny i karminowy że szafa to szafa a stół  to stół, a krzesło to krzesło    tak rezolutny i karminowy  w tej budowli - dopokąd trwa filozof czystego bytu   zdziwienie i konstatacja  z przypadku przez przypadek  nie szukaj w niej odmiany  
    • @Poet Ka   absolutnie nic mi do tego kto w czym gustuje:)   szanuje każdego kto coś wie i potrafi bronić swoich racji.   Ty dużo wiesz i masz prawo oceniać każdego jak tylko chcesz.   ja kilka lat temu dyskutowałem  na płaszczyźnie ogrodowo domowej z profesor polonistyki z UW.   na szali leżały dwa dzieła.   "w cieniu zakwitających dziewczyn" Prousta i "Piękna choroba' Jastruna.   ja stałem na stanowisku, że Jastrun napisał arcydzięło.   pani profesor zbijała moje argumenty i w dyskusji poległem.   ale po kilku miesiącach dostałem od niej maila w którym jasno stwierdziła, że ona uznaje te dzieła za równorzędne.   i tyle.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...