Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Leszczym Michał, ja też mam nie najlepszy czas, koniecznie musiałam coś weselszego.

Lubię kabarety, ale prawie znam na pamięć, to już nie działa - 

 

więc pióro,

ono czasem mnie słucha,

albo ignoruje,

albo nie rozumie,

- nie wie co chcę,

albo wie, tylko udaje

- a niech tam

raz kozie...

trochę szkoda uśmiercić,

co nie?

więc... 

Nie, no, niech mnie ktoś trzepnie! 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka Bo to faktycznie też tak działa, ja tak mam przyznaję się do tego, że gro mojego pisania jest dla siebie. I jeśli piszę zabawnie to również dlatego, że sam siebie chcę pocieszyć. Wiesz ja jestem tutaj krócej, bo zaraz będzie pięciolatka moja, nawet mi się chciało i napracowałem się, ale zaczynam coraz bardziej dostrzegać, że prawdziwe ukojenie może być gdzieś indziej jeszcze. Ale z drugiej strony zauważyłem, że niewiele tak rzeczy robi czasem dzień, poranek, popołudnie, wieczór jak właśnie coś w rodzaju głupiego wierszyka :)) A jak do tego, bo Twoja pocztówka nie jest wcale taka głupia, jest coś w tym wierszyku to naprawdę gęba aż sama się cieszy :)

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

Alicjo - chyba przeczytałam.

Chciałam odpisać coś po kolei, ale jak zaczęłam czytać Twój tekst, to mój plan odpowiedzi schował się razem z Twoim początkiem. Teraz obaj siedzą pod biurkiem i nie chcą wyjść.

Więc teraz mam problem.

Zadałam sobie pewne pytanie. A potem pytanie zadało pytanie mnie. A potem wszyscy razem poszliśmy się zamyślić. Utknęliśmy w tej pętli - „Bo jeśli to nie do Ciebie, to po co miałabym mówić, że to do Ciebie, jeśli to jednak nie do Ciebie?”

Mam wrażenie, że mój mózg właśnie złożył wypowiedzenie i uciekł z Twoim przecinkiem.

Myślę, że udało Ci się - M.L. pewnie pogubił się jeszcze bardziej niż Ty. Fajny bałagan. Gratuluję!


 


 

Opublikowano

@Marek.zak1Niczego prócz uśmiechu nie oczekuję - i to by było wystarczające :)

@Berenika97Dzięki Duszko, ja lubię czytać Michała i widzieć jak się gubi, to jest tak nieporadne

i rozbrajające, że chciałam spróbować :)

@Leszczym

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

I tak miało zadziałać- terapeutycznie. A ja musiałam wyjść z domu, żeby się ściany od śmiechu nie poprzewracały :)

@Nata_KrukO, Tobie też, Nato? Bardzo się cieszę :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet KaDla mnie to wiersz o stracie " towarzysza" , nie wiem czy słusznie wnioskuję, że kogoś poznanego przypadkiem. Kogoś, kto był bystry i potrafił nazywać " rzeczy po imieniu". Potrafił dzielić się tą mądrością i był zawsze podporą w życiu - to " filozof czystego bytu". Ostatnie strofy wydają mi się akceptacja tego, że " towarzysza "już nie ma. To piękny wiersz.  Pozdrawiam. 
    • Nie pamiętam momentu, w którym to się zaczęło.   Może nie było początku, tylko powolne przesuwanie granic, które i tak były umowne.   Najpierw mniej rozmów, potem krótsze zdania, na końcu same spojrzenia, których nikt nie chce tłumaczyć.   Zostają gesty, ale one też się zużywają, jak przedmioty bez gwarancji.   Stoję naprzeciwko Ciebie i widzę kogoś, kto jeszcze chwilę temu był konieczny.   Teraz jest tylko obecny.
    • @Poet Ka ... karmin się w lustrze wciąż usmiecha miła to była strzecha   ciemność nieśmiałość porywała radości wiele dawała  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...