huzarc Opublikowano 10 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 (edytowane) Ku niebu, ku niemu niemy ogień pęka Powietrzem zmąconym przez upiory czerwieni, Hukiem rosy klejąc oczy do szpiku trwogi Gdy, jak w kolebce tuląc się do karabinu Widzę pchłę, co pełza po brudnym brzegu palca. Ja zginę, ona przetrwa — nim zamknie się ręka, Nad jego światem, jak ciemność w sercu kamieni, Stojących jak szubienice wokół mej drogi, Co wytną mi krzyż zamiast korony z wawrzynu, Na skroni znamionami żelaznego walca. Edytowane 10 Października 2025 przez huzarc (wyświetl historię edycji) 7
Annna2 Opublikowano 10 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 @huzarc Wiesz co? Co wytną mi krzyż zamiast korony z wawrzynu, Na skroni znamionami żelaznego walca. Robi wrażenie. To jak sumienie- wdrażanie się w nie, drążenie. Wiersz łał! Poetycko- filozoficzny. Piękny.
Sylwester_Lasota Opublikowano 10 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 (edytowane) Świetnie odmalowany klimat grozy frontowych realiów (jak zgaduję), ale myślę, że można jeszcze co nieco w tekście poprawić. Mówiąc szczerze, nie przekonuje mnie jakoś "pchła, co pełza mym brudnym brzegiem palca". Widziałbym to jednak jakoś inaczej. Powiedzmy bez "mym" i "brzegu palca", ale nie chciałbym też za bardzo ingerować w gruncie rzeczy dobry tekst. Pozdrawiam Edytowane 10 Października 2025 przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
huzarc Opublikowano 10 Października 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 @Sylwester_Lasota dzięki:) i nigdy słowa nie mogą być niestety takie, jakie by się chciało, aby były. Pozdrawiam:) 1
Migrena Opublikowano 10 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 @huzarc intensywny, apokaliptyczny i egzystencjalny wiersz. Prawdziwa tragedia egzystencjalna nie polega na samej śmierci, lecz na uświadomieniu sobie, że indywidualna ofiara i wielki Ból Człowieka ginie bez echa. Miażdżony przez żelazny walec historii, podczas gdy bezrefleksyjne, pierwotne życie triumfuje w brudnym detalu. Brawo !!! 1
Berenika97 Opublikowano 10 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 @huzarc Niezwykły jest ten wiersz. Uderzyłeś brutalnością kontrastu między monumentalnością wojny a mikroskopijną pchłą na palcu. Ta obserwacja owada w obliczu śmierci jest genialna w swej prostocie i przerażająca w wymowie. Ale też obrazy - "żołnierza tulącego się do karabinu jak do kolebki" - jakiż to paradoks! Czy też kamienie stojące "jak szubienice wokół mej drogi" - pejzaż jako wyrok. Bardzo refleksyjny! 1
andrew Opublikowano 10 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 @huzarc ... gdy wolna wola kruszy i duszę patrzymy w górę z wyrzutem gdy gra Chopina słuchamy z zachwytem ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
Simon Tracy Opublikowano 10 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 Wspaniałe ukazanie, całkowitej zbyteczności egzystencji jednostki w starciu z całym bezmiarem tak wojny samej w sobie jak i wojny ze światem
Sylwester_Lasota Opublikowano 10 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgadza się. Mój poprzedni komentarz mógłby być tego dobrym przykładem. Było w nim tyle błędów, że musiałem go przeedytować :). Wszystkiego dobrego.
Nata_Kruk Opublikowano 11 Października 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @huzarc... i co ja tu mogę.. dołączam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się