Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Słowne barykady i okruchy ulotnej nadziei,
czekanie na gorsze jutro. Zatkane polany -
w swojej bezgwiezdności. Pranie mózgu,
tanio sprzedam - na raty.

Wahania, na progu, pomiędzy rozstępami
Ziemi, drżenie rąk przed zaciśnięciem pięści,
powielanie potarganych schematów. Granice
wiatru ześlizgują się. Świat

zachodzi mgłą. Słychać szelest przestrzeni.
Dziecko bawi się nożem. Gasną latarnie, zaćmy
pokrywają gwiazdy. Zakrwawione prześcieradło
- skutek uboczny bycia pomiędzy.


Noc pomału budziła się do życia. Pstryknęły
neony barów, burdeli i niektórych sex shopów.

Perspektywa na przyszłość - Lato myśli o
dziwce Zimie.

Opublikowano

ja również pamiętam i kurcze strasznie. pomału, ostrożnie- a jednak do rdzenia języka. dochodzisz do celu w tym swoim dążeniu do esencjonalności. wydawało mi się ostatnio, że próbujesz kontrolować tekst, nie pozwalasz żeby wypełzał jak trzeba, ale teraz wiem, że pozwalasz na małe wymykanie się frazom i jest bardzo :). chyba zasili Ulubione, w których jeszcze nic nie ma. serdeczności

Opublikowano

dziękuję za komentarze, Stan - zima jako dziwka, bo lato myśli o niej a ona nieuchronnie nadchodzi, czas leci itp itd, takie tam :)
Michał-dzięki. Tak, drugą cz. z założenia miała taka być :)
Arek jak będziesz miał chęc to przeczytaj :) dzieki za wejście.
http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=24216

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mam dosyć siebie bez ciebie pijana tęsknota tańczy pół walca potyka się o samotność bez muzyki bez rytmu ale z piruetami upija się własnym oddechem a ja patrzę przytulając ścianę nie zatańczy ze mną ale śpiewa twoje imię gdzie jesteś gdy nie umiem tańczyć z tęsknotą
    • @Migrena   Mocne to! Naprawdę. A jak działa na wyobraźnię!  Czytam to jak scenariusz do bardzo ambitnego, mrocznego filmu, w którym bohaterowie zamiast iść na spacer do parku, wybierają najbardziej zardzewiały tunel w mieście, żeby sprawdzić wytrzymałość betonu (i swoich nerwów). Kilka moich ulubionych obrazów - „Smakuje jak nadchodząca katastrofa – słodka, żelazna i ostateczna” - to jest ten moment, w którym instynkt przetrwania mówi „uciekaj”, a cała reszta krzyczy „zostań”. Genialne połączenie grozy z fascynacją. „Zwarcie dwóch gołych przewodów w kałuży strachu” - jako osoba, która boi się wymieniać żarówkę, czuję to napięcie! To doskonała metafora tego, że w takiej chemii między ludźmi zasady BHP po prostu nie istnieją. „Odzyskać żebro, z którego cię ulepiono” - to jest tak intensywne, że aż boli. Jeśli ten tunel rzeczywiście będzie „krwawił waszym imieniem przez tydzień”, to współczuję ekipie sprzątającej z PKP. Daję 10/10 w skali sejsmicznej - u mnie kubki w szafce dzwoniły, jak doczytałam do końca. Naprawdę gęsty, duszny i hipnotyzujący kawałek tekstu. Ostre metafory - Twoje i nie do podrobienia.
    • jest czas na szczerość i czas kłamstwa którym sami się  chronimy   jest czas śmiechu i czas płaczu zadławionego w krtani   jest czas życia czas umierania taka równowaga  
    • @Stukacz   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za tak miłe słowa. Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @Marek.zak1   Wprawdzie nie wiem, komu dedykujesz komplement, ale ogólnie jast bardzo miły. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...