Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... to słowo w wersie niepotrzebne, wg mnie... wtedy.. na podłodze

 

... skoro zamknięte nagle, to czy nie.. włączył.. napis śmierć (?)

 

... że zwierzęta chodzą po żebrach ok. ale dlaczego.. odchody.. wspomnień, nie lepiej.. cienie, szkice (?)

 

... dałabym, zasugeruję zwykłe.. wysycha.. 

 

@Migrena... czytając więcej niż raz, zaczęłam od sugestii... pomyśl i nie krzycz przypadkiem na mnie... :)  W Twoich wierszach, aż krzyczy rozpacz po stracie bliskiej osoby.

Dajesz masę ciekawych porównań, niekiedy może aż za gęsto się robi, ale jest to na pewno krzyk,

że los odebrał to, co było najdroższe ciału, umysłowi itp.

Masz dryg to tworzenia gradacji tegoż smutku. Pomimo moich drobnych "ale", zostawiam plusik.

Pozdrawiam.

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Nata_Kruk

 

 

dziękuję za tak uwazny odbiór i za to, że pochyliłaś się nad każdym szczegółem.

To dla mnie zawsze wartość.


Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z niektórymi uwagami, bo każde z tych słów ma w tym tekście swoje miejsce i temperaturę.

„Potoczone śrubki pamięci” - to nie ozdobnik, a gest ruchu po rozpadzie. Chciałam, żeby to słowo oddało bezwład i rozsypanie, moment, w którym pamięć traci stabilność i toczy się po podłodze razem z człowiekiem.

 

„Wyłączony napis ‘śmierć’” -  to celowy paradoks. Nie chodziło o włączenie konca, tylko o wyłączenie obrazu, o moment, w którym wszystko cichnie, a światło gaśnie. Śmierć nie jest tu spektaklem, lecz ciszą po nim.

 

„Odchody wspomnień” — wiem, że to słowo jest szorstkie i brudne. Tak miało być. Pamięć nie zawsze pachnie nostalgią, bywa biologiczna, cielesna, rozkładajaca się. Chciałam uniknąć elegancji, bo strata rzadko bywa elegancka.

 

„Mrówki pamięci, które wysysają” - to nie obraz śmierci, lecz proces. Czas i wspomnienia pracują jak drobne stworzenia – powoli, cierpliwie, aż zostaje tylko pusta skorupa. „Wysycha” byłoby zbyt bierne; „wysysają” niesie życie, choć w rozkładzie.

 

Masz rację, że wiersz jest gęsty – on miał taki być. To nie tekst o harmonii, tylko o rozpadzie, który jeszcze oddycha.

 

Inni pisza wiersze przewiewne i esencjonalne a ja mam swój styl.

Lepszy czy gorszy - nie wiem.


Dziękuję za czytanie i za słowa, które są dowodem, że wiersz nie prześlizgnął się obok oczu.

 

Jeżeli chodzi o punkcik - chcę go tylko wtedy jeżeli jesteś do jego postawienia gotowa. Jeżeli nie - to za niego dziękuję.

 

Pozdrawiam ciepło,

 

 

 

@huzarc

piękne dzięki :)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję Ci za szczegółową odpowiedź, za obronę - doceniam to i uszanuję.

Ty jesteś Autorem i najlepiej wiesz, co chciałeś zawrzeć w wersach. Domyślałam się także, że miał być gęsty,

bo większość Twoich taka właśnie jest. Ja, jako "czytnik", czasem mam jakieś 'ale' i podaję to, co jest także pewną wątpliwością w danym wersie, strofce. Cieszę się wówczas, gdy Autor pofatyguje się na odpowiedź.

     Tak, można powiedzieć, że masz swój styl i wolisz rozbudowaną treść... rozumiem.

Niech każdy pisze jak czuje, jak dyktuje mu rozum i emocje... :)

Raz jeszcze dzięki. Miłego popołudnia.

 

 

 

 

Opublikowano

@MIROSŁAW C.

tak jest !

prawdziwy magiel  - świetne określanie :)

dzięki :)

@Annna2

 

pamięć zostaje - tak, ale nie zawsze w formie, którą można spisać prostym zdaniem.
Czasem jest jak echo w pustym teatrze, odbijające się od ścian, które pamiętają ból.
Odbija się w śmiechu, w ciszy, w ranach, które nie chcą się zagoić.


Miłość również zostaje, ale nie zawsze łagodna - bywa jak ogień w popiele, przypominający, że nawet to, co trwałe, potrafi ranić.
To mój   wiersz - moje echo, moje światło i cień.
Każda interpretacja  ma prawo się odbić, ale kadr pozostaje w moich rękach.
 

Opublikowano

@Migrena @Migrena  nie rozumiem Ciebie, albo może rozumiem.

Zrobiłam ci coś? Ok, więcej mnie u ciebie nie będzie.

Każdy ma prawo interpretacji rozumienia- to jego prawo,

nie kwestionuję ani kadru ani posiadania( napisania przez Ciebie wiersza).

To co zrobiłeś u  wczoraj ani grzeczne nie było ani miłe, ale spoko.

Wartościujesz ludzi, to zrobiłeś wczoraj w  w swojej "Sali 117", dla tych których lubisz.

To wszystko, i przepraszam za przydługi być może komentarz.

Więcej mnie tu nie będzie( na Twojej stronie).

Wszystkiego dobrego.

Opublikowano

@Annna2

piszemy o wierszu czy o jakichś emocjonalnych przeżyciach ?

Jeżeli nie o wierszu to rozszerzamy dyskusję.

Nikogo nie poniżam. 

Ale nigdy nie pogodzę się z tym, że ktoś przychodzi pod mój tekst i narzuca mi jego zmianę bo ma takie widzi mi się.

To jest impertynencja i chamstwo. Pracuje nad tym co wystawiam. 

I nic nikomu do tego co i jak piszę.

Nie podoba się - nie punktuję.

Nie podoba mi się nagminnie - nie czytam.

Ale włażenie do kogoś i ględzenie, że to czy tamto trzeba zmienić - to niech sobie zmienia u siebie.

Podchodzę do swoich tekstów emocjonalnie bo często wyrażają moje osobiste emocje przeżywania.

 

I to Cię Aniu razi ?

A gdyby tak jakiś arogant z uśmieszkiem pod Twój tekst to też byś była taka pryncypialna ?

 

Nic mi nie zrobiłaś !!!!

Szanuję Cię za wiedzę i elegancję.

 

Czy ja Ci coś zrobiłem ?

Nie wiem.

Jeżeli tak to napisz.

Przeproszę chętnie.

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Migrena  acha teraz rozumiem.

Twoja odpowiedź dla mnie była co najmniej  dziwna( pomijając wczorajszą)

Naprawdę tak myślę, że miłość zwycięża śmierć- kocha się zawsze i pamięta nawet gdy kogoś już nie ma.

Ok, ta miłość może być inna, może być bardziej tęsknotą i bólem, ale się kocha i może bardziej,

bo ze świadomością straty, że nigdy już się nie powie kocham, nie przytuli.

 

I być może nie zrozumiałam z tym kadrem, teraz już wiem.

Nigdy nie kwestionuję uczuć, nie zmieniam komuś wierszy nie każę poprawiać, zgadzam się to jest chamstwo. 

Twój wiersz jest osobisty, jeśli się komuś nie podoba to nie musi komentować.

Wiem, że wkładasz serce w wiersze i pracę, kwestionowanie tego jest nietaktem- co najmniej(żeby nie powiedzieć ostrzej) Próba zmiany przez kogoś innego wiersza osobistego- boli.

tak ja próba zmiany sensu wiersza zlekceważa autora.

Każdy z nas jest inny, inaczej myśli inaczej układa słowa, przelewa na papier,

i to jest piękny.

Gdyby wszyscy byli tacy sami- świat byłby nudny i ubogi.

 

Gdyby wszyscy byli tacy sami, świat byłby nudny, a ludzie przestaliby być sobie potrzebni, ponieważ zaniknęłaby różnorodność i indywidualizm, które nadają życiu sens i napędzają rozwój.

(ks. Jan Twardowski)

 

 

 

 

 

Edytowane przez Annna2 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annna2

Aniu.

Ty jesteś pięknym  człowiekiem.

Mądrą kobietą.

Z wdziękiem i elegancją.

Nie musimy się we wszystkim zgadzać. Ale możemy dyskutować. Możemy się ze sobą zgodzić alby każdy pozostanie z własnym zdaniem.

 

Ale bądźmy razem.

Jak coś do mnie masz - pisz otwartym tekstem.

Nie cierpię kompromisów ale kocham zrozumienie.

 

Dziękuję za Twoje zrozumienie. To zawsze świadczy pięknie o człowieku.

Opublikowano (edytowane)

@Migrena Pewnie dlatego, że są szczere, prawdziwe i z serca. Wrażliwe, piękne dusze to wyczuwają 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

A i dodam, że jesteś charakterystyczny w swoim pisaniu, to dziś sztuka pozostać sobą na tej arenie. Ja osobiście- bywa, że mam niedosyt, jak już się zaczynam. Więc różnie z tą sytością bywa...

Edytowane przez viola arvensis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@FaLcorN

 

jedni mają apetyt na papierosy, alkohol, narko, dziewczyny, chłopaków.

Na życie.

A ja mam apetyt na metafory.

Jak zacznę to.....

 

Ale już obiecałem Ali, że pomyślę nad samoograniczeniem.

Przepracuję sam siebie.

Zasadniczo :)

 

dziękuję :)

 

 

@Annna2

dzięki Aniu :)

 

 

@viola arvensis

 

A Twoje słowa roześmiały moją duszę.....bardzo ją roześmiały :)

dziękuję najpiękniej :)

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spotkali się nie w miejscu, lecz w szczelinie pomiędzy myślami, gdzie cisza jeszcze pamięta imiona, a sens nie zdążył przybrać formy. ona była praświatłem, które więzi własny blask, luminacją tak gęstą, że aż czarną, istniejącą w samym rdzeniu nicości, zanim czas ośmielił się wybić pierwszą sekundę, nie świeciła - raczej wiedziała, że jest jasna, jak gwiazda istniejąca jeszcze zanim powstało niebo. on był antymaterią spojrzenia, cieniem, który nie zasłania, lecz jest otchłanią zaproszoną do środka tą która pozwala widzieć głębiej. niż wzrok, niż pamięć, niż strach. nie mieli rąk, więc dotyk wydarzał się między słowami, które urywały się zostawiając znaczenie po drugiej stronie. nie mieli ust, więc cisza mówiła za nich, oddychając pytaniem, które znało oba  imiona i nie potrzebowało odpowiedzi. ich istnienie było skandalem dla materii tak eteryczni, że grawitacja wyła z bezsilności, krusząc martwe przedmioty, i puste gesty, które w swej ordynarnej ciężkości mogły im tylko zazdrościć niebytu, w których świat zawsze coś obiecuje, a nigdy nie dotrzymuje. byli miejscem, w którym wszechświat na chwilę zapomniał własnych praw i musiał je wymyślić od nowa, w którym rzeczywistość zacięła się na chwilę, i nagle zrozumiała, że nie wszystko da się wydarzyć bez konsekwencji. gdy byli blisko, świat tracił ostrość, a rzeczy wstydziły się, że są tylko rzeczami, że mają ciężar, funkcję i koniec. ona widziała w nim przyszłość, która nie chce się wydarzyć, bo zna cenę. on widział w niej przeszłość, która wciąż jest prawdziwa i dlatego niebezpieczna. nie pragnęli siebie. pragnienie byłoby zbyt głośne, byłoby aktem przemocy w tej katedrze milczenia, którą budowali z powstrzymania, z odwagi niewzięcia. rozpoznawali się raczej jak dwa ciała niebieskie, które nigdy nie wejdą na tę samą orbitę, a jednak wiedzą, że ich istnienie zakrzywia tę samą przestrzeń. byli jak dwa zakazy fizyki skierowane naprzeciw siebie - tak blisko, że rzeczywistość zaczynała się jąkać, a powietrze między nimi świeciło jak martwa gwiazda: energii było dość, ciała - nigdy. ich bliskość była architektoniczną herezją, sklepieniem przerzuconym nad otchłanią, wykutym z hartowanego milczenia i lodu,  po którym nawet bóg nie odważyłby się  postawić stopy w obawie przed upadkiem w prawdę byli jak dwie planety, które zrozumiały, że ocalą siebie tylko wtedy, gdy pozostaną w idealnej odległości - dość blisko, by się przyciągać, i dość daleko, by nie zamienić się w popiół. gdy odchodzili, nic nie zostało. i właśnie to było dowodem. bo ta miłość nie zostawia śladów, ciepła ani popiołu - zostawia Możliwość - monstrum o tysiącu twarzy, masę krytyczną, która nigdy nie eksploduje, lecz pożera od środka każdą nową miłość, więżąc ją w horyzoncie zdarzeń, z którego nie ma powrotu do światła. a możliwość jest najbardziej okrutną formą istnienia: masywną jak gwiazda, która nigdy nie zapłonie, i wystarczająco ciężką, by do końca zakrzywiać każdą kolejną miłość.              
    • @Jacek_Suchowicz Jacku, coś mi się jeszcze przypomniało. Na wakacjach czy urlopie, bywałam też na wsi. I było jak w piosence "A tymczasem leżę pod gruszą, na dowolnie wybranym boku i mam to, co w życiu najświętsze - święty spokój"   A kogut szukał dla kurek dla różnych dobrych rzeczy i jak znalazł, wołał: - Co to, to, to, to ,to... - a one leciały jedna za drugą. Sam nie jadł, zostawiał dla nich.  A w kurniku, jak kura miała znieść jako, jakby mówiła tak: - NIeee pójdę do koguta, nieee pójdę, nieee pójdę...  - a jak zniosła jako, wołała; - Jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz! Tych odgłosów nie da się zapisać, ale kto widział to towarzystwo, wie o czym piszę,  a opowiedziała mi o tym babcia, naśladując odgłosy .  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dobrej nocy :)
    • @Wiechu J. K. Dziękuję.
    • @Mitylene dziękuję 
    • @Charismafilos ja też bardzo
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...