Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

Bereniko.

Genialnie ujęta dziecięca logika w obliczu sakralnej powagi !

Ten finalny paradoks – że Zosia odnalazła "stuprocentowy, autentyczny grzech" i poczuła ulgę – jest rozbrajający.

Historia ciepła, soczysta i pełna humoru.

Piękna refleksja nad tym, jak dzieci próbują racjonalizować dorosły świat.

 

A my dorośli ?

Czasami jesteśmy jak dzieci :)

 

Bardzo lubię Twoje opowiadania !!!

Opublikowano

@Berenika97  tak sobie pomyślałam (i przepraszam że  tak), że szczęśliwa ta Zosia jest,

to dobrze że tak jest i oby tak najdłużej.

Bo nie doświadczyła hejtu( nie brała w tym udziału), dręczenia przez innych, tego nie robiła,

bo np, grupa dziewczynek z przywódczynią na czele gnębi kogoś z sobie tylko znanych powodów,

albo np nie tnie się, by się innym przypodobać, etc...

 

Ta Zosia jest fajna i taki kapłan uśmiechnie się tylko z pewnością.

I na koniec Bóg urodził się dzieckiem.

Opublikowano

Bardzo ciekawie piszesz, a pierwsza myśl to ta, że peelka poczuła się dowartościowana świadomością popełnienia grzechu, no bo bez grzechu to tylko małe bardzo dzieci a grzech to taki krok ku dorosłości. Zresztą, może autorka chciała napisać coś innego. Pozdrawiam

Opublikowano

@MigrenaBardzo dziękuję! Uwielbiam dziecięcą logikę, jest taka autentyczna i "niezabrudzona". 

@Annna2Bardzo dziękuję! Nie przepraszaj, bo fajnie napisałaś. Masz rację, Zosia to fajna osóbka. :) 

@Marek.zak1Bardzo dziękuję! To opowiadanie na podstawie autentycznej historii. Ale zawiera w sobie wiele możliwości interpretacyjnych. :) 

@NatuskaaBardzo dziękuję! :)

Opublikowano

@Berenika97

   Jak w rzeczywistym życiu: czasem tym, czego potrzeba, aby "(...).Wszystko poszło świetnie (...), jest <<(...) "Stuprocentowy, najprawdziwszy, autentyczny grzech" (...)>> . Przy założeniu, że przy Osobowym Wszechświecie, mieszczącym w Sobie dobro i zło, grzech jako taki w ogóle istnieje. 

   Dobrze napisane opowiadanie, które  przeczytałem z zaciekawieniem. Serdeczne pozdrowienia.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Zosia wychodzi z błędnego założenia, że powinna wyznać jakiś grzech, nawet, jak nie ma żadnego. A co dopiero powiedzieć o różnych dylematach, które człowiek nabywa w związku ze spowiedzią w późniejszym wieku. Kłania tu się zresztą fundamentalna zasada, że wiara chrześcijańska nie jest w pierwszym rzędzie zbiorem nakazów i zakazów. Jest ona w pierwszym rzędzie stosunkiem opartym na miłości Boga do człowieka i na odwrót i z tego stosunku, jak najbardziej, wynikają pewne zasady etyczne, w tym nakazy i zakazy.

Edytowane przez UtratabezStraty (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@UtratabezStraty

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zosia jest grzecznym dzieckiem, które inaczej rozumie nakazy i zakazy  niż tak, jak dorosły człowiek. Jest w niej szczerość i dziecięca naiwność. 

W późniejszym wieku człowiek ma już inną świadomość przynależności do swojej religii i wykających z tego obowiązków. Więc dylemat Zosi jest o wiele wiekszy niż człowieka dojrzałego.  Chrześcijaństwo ma różne oblicza. W większości wyznań protestanckich nie ma spowiedzi indywidualnej i nie ma takich dylematów. 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...