Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 

 I jest doskonałym mieszkaniem. Spiżarnie pełne jedzenia, obieg wody nieskończony, światło świeci nam we dnie, a nocą gaśnie. Powietrze i przestrzeń - w sam raz dla ludzi. Z kosmosu jawi się ponoć jak przepiękny, kolorowy klejnot.

Tylko ludzie bałaganią i rujnują ten porządek - jak niewdzięczni lokatorzy, którzy zapomnieli, że dom, który niszczą, jest jednocześnie ich kołyską.

Opublikowano

Niezwykły wiersz. 

Z kosmosu, nadprzestrzeni i alternatywnej rzeczywistości w zwykłe życie, prostotę, przaśny folklor i poczucie bezpieczeństwa. I odwrotnie. 

Trochę przypomina mi swoim zamysłem mój niegdyś napisany Termobiocykl.

Przedostatnia zwrotka podoba mi się najbardziej, zostawia po sobie uczucie spokoju i stabilizacji, 

a to jest coś, czego mi ciągle brakuje.

 

Dopytam tylko jeszcze, czy w ostatnim wersie miały być trzy kropki, czy jedna?

Po te dwie mi tu jakoś za bardzo nie pasują... 

 

Pozdrawiam

 

Deo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski Brakuje mi wykształcenia, żeby odwoływać się do Seneki czy Hekatona, nie znam też kontekstu (tła) wiersza, jednak czytając ten tekst widzę skazańca z karą śmierci w dniu wykonania wyroku. I to jest dla mnie sytuacja beznadziejna. Sytuacja, którą można przyjąć dosłownie lub jako pewną metaforę. To mniej więcej miałem na myśli pisząc poprzedni komentarz. Moim zdaniem nadzieja pozwala przetrwać niejeden kryzys. Bywają jednak sytuację beznadziejne i wtedy "Nadzieja ulatuje do Nieba i już nigdy nie wraca". Mówiąc szczerze nie wiem czy zawsze można za to ją winić. Wiele takich przypadków wydaje mi się sprowokowanych przez tych, którzy tracą nadzieję, chociaż oczywiście nie wszystkie (ktoś kto dowiaduje się, że ma nowotwór trzuski, raczej nie jest temu winien), ale tu już znacznie odbiegam od treści wiersza. W nim widzę skazańca w celi, czekajacego na egzekucję, jako metaforę sytuacji beznadziejnej (na przykład zdjagnozowanego raka trzustki). Pozdrawiam.
    • @hollow man   chyba najczęściej się zakochiwałam w mężczyznach niedostępnych, zimnych i nieoczywistych prawdopodobnie podoba mi się gonienie króliczka :P ciepłe kapcie, słodzenie po kątach i podane na tacy, to nie dla mnie w ogóle tego nie rozumiem ani nie czuję:) ale, w sumie, to zazdroszczę takim kobietom, które dają się posiąść i są dumnie (?) z tego, że mężczyzna nosi im torebkę, choć to jakoś, nie moje klimaty :)
    • @Devimon Twój wiersz kojarzy mi się z osobowością himalaistów, poznałem A. Hajzera i nikomu nieznanego, choć chodził kilka razy z Kukuczką, Bogdana S. (dr. socjologii), świetnie rokujący naukowiec. Obaj mieli w oczach ten sam rodzaj "szaleństwa", obaj zmarli. Artur w trakcie wyprawy, a Bogdan "banalniej", kilka dni po powrocie z wyprawy, na skutek powikłań po drobnym wydawało się urazie, jakich zawsze gromadził kilka w wyprawach.  
    • @Clavisa  50 000 godzin to konkretny produktywny okres, który wymagał ciężkiej pracy i niebywałej energii. A co do wartości, to lęk przed byciem bezwartościowym.
    • @Clavisa Uwodzicielski przepiękny wiersz. Cieszmy si e chwilą, ulotnym piękne światła przesączanego przez liście drzewa. Piękne jest (tylko) to, co ulotne. Jeśli pamiętamy o śmierci, potrafimy smakować życie. Całe życie jest misterium świateł, zapachów, niepowtarzalnych zdarzeń, które trwają, każdy chwilę, a całe nasze życie jest przecież chwilą w strumieniu czasu... "Cieszmy się życiem" jest wspaniałym wezwaniem dla każdego z nas. Gratuluje i pozdrawiam :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...