Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z wielkim upodobaniem czytam Anulko twoje opowieści warmińskie

są i ciekawe i dobrze napisane

a tematów chyba nie zabraknie...

byłabyś świetnym przewodnikiem po Warmii

ale chyba już nim jesteś

;-) *

Opublikowano

@Migrena  i pomyśleć podpadła  ówczesnej  władzy- była na czarnej liście z tych zakazanych.

@Maciej_Jackiewicz atam ale dzięki

@wierszyki  łapiesz za słówka?

szurolek- chłopczyk, szurek - chłopiec, synek- to samo

@Robert Witold Gorzkowski  jesteście bardzo mili ale chyba nie.

Po prostu kocham. To moje korzenie. Wszyscy są z Warmii moi bliscy od pokoleń-

od strony Mamy i Taty. Kim byłabym. To moja tożsamość( wcześniej już to napisałeś- dziękuję)

Ciągle się uczę i przypominam

Słowo wurman- czerwony- etymologia tego słowa- dlaczego.

Warnijo- Warmia- jakby mi kiedyś coś nie tak- ale teraz już wiem.

Warmia to pot krew i łzy- trudne, losy Warmiaków- oddaję Im hołd

@Robert Witold Gorzkowski Warnijok tyż

Opublikowano

Łapanie za słówka to pejoratywne określenie, raczej czuję, że Ty mnie chcesz za coś złapać.

Moim zdaniem wartość takiego przeszukiwania skarbca już wymarłego, to właśnie odnajdywanie tych często przekształconych już powiązań, świadczących o zmienianiu się znaczeń.  Lepiej można zrozumieć w ten sposób dzisiejszy język, wręcz zadziwić to może.  I to jest jak najbardziej pozytywna wartość tej twórczości.

Naprawdę, nie musimy udawać, że zapominamy dzisiaj używanego języka. A słowo szur - niezwykle modne ostatnio.

Szurek - chłopiec, jest to prześliczne.

 

Pzdr 

Opublikowano

@wierszyki  bo noszy godka- jest piękna.

Nie ma nic dziwnego w migracji języka- oddziaływaniu innych na inne- to normalne

wraz migrowaniem ludzi.

Język literacki też ciągle się zmienia- prawda? I nie jest obcy od naleciałości

 

Opublikowano

@Annna2Twoje świetne wiersze są mi bardzo bliskie, bo piszesz o też o mojej Małej Ojczyźnie. I chociaż moi przodkowie osiedlili się na Warmii po wojnie, to jednak trudno nie kochać tej ziemi, jej bogatej historii i kultury. Tego wszystkiego, co pozostawili autochtoni - Warmiacy. Zawsze cieszą mnie tablice z napisem: "Zitojta u noju".

A reportaże Wańkowicza to nasza klasyka - odkąd pamiętam, w moim domu to była lektura obowiązkowa. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciałam w Tobie odnaleźć schronienie twierdzą skały przetrwać do świtu w szczerych dłoniach ocalić część siebie zamknąć kruchość w niewinności błękitu.  Noc nas wzywa naznaczając cieniami namiętnością bezlitosnej tęsknoty dzień nas wskrzesza oddając złudzenia pożądane, niewyśnione powroty. Zasypiając zmysłowym oddechem kołysani na skrzydłach czerwieni lotem ptaków szybujemy w przestworzach tylko w chmurach jesteśmy spełnieni.        
    • Właściwie mniej dzieci chyba rodzi się w lipcu, bardziej, że zostają poczęte. Takie jakby wakacje, na które może wracasz, gdyby istniało wszystko tak jak dawniej. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @.KOBIETA. Ej tam, ej tam. Bez nas nie wiedziałyście, że jesteście... piękne i jedyne. Lusterko tego nie powie :-)  Piękny wiersz, bardzo kobiecy, łagodny i marzycielski - to jest "kobiecość".
    • Na trzy to już walczyk. Może i walczy. Zdrówka życzę. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Za każdym razem gdy wraca na ląd ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End Zanim zapuka do Merlin’s Cottage włóczy się przez chwilę po Mousehole za muszle w portowych sklepikach kupuje klamry i spinki do włosów   Po przekroczeniu progu ściąga mokre ubrania a potem bierze długą ciepłą kąpiel w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik w kształcie mosiężnej płaszczki zanim wysuszy włosy wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ -wie że kiedy znów pojawi się mgła będzie musiała wrócić   naciera zmęczone morską solą ciało balsamem z rumiankiem zamyka głos w szklanej szkatule i nie zagląda do niego przez resztę pobytu potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką   John wraca do domu pod koniec dnia jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia przesypia nareszcie całą noc   gdy pojawia się ranek wydaje się być zawsze nieprzyjemnie zaskoczona   w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ całuje opalone słońcem czoło i spracowane ręce wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie ostatnio mało brakowało gdy jeden z kornwalijskich chłopców dostrzegł z plaży znikającą się w wodzie srebrnoniebieską płetwę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...