Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@error_erros Pierwsza strofa jest tak smaczna! Mniam, można się nasycić. Trochę mam problem z ostatnim wersem aka puentą. Za bardzo podałeś ją na tacy moim zdaniem. Wyjątkowo czuję ten wiersz, bo ostatnio mam koszmary, w których umieram. Jednak swoją szyszynkę bardzo wielbię

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

- tytuł zacny. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A mnie się wydaje, że puenta nie wynrzmiewa tak, jak chciałem. Chodziło mi o śmierć jako śnienie na wieczność, a tego w moim odczuciu za bardzo nie widać :<

U tego peela spełnianie marzeń we śnie to koszmar ;D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję ;D

Tak, widzę to. Nie pierwszy raz zresztą. Często łapię się na tym, że przez dwie strofy jakoś idzie, a gdy przychodzi do doprowadzenia do puenty, tak bardzo skupiam się na jej zrealizowaniu, że forma schodzi na dalszy plan...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kiedyś obudziłam się od własnego śmiechu na głos, zdarzały się orgazmy. ;) ale fizyczne łzy - po raz pierwszy. Też się zdziwiłam, po "oprzytomnieniu". bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To chyba zależy od poczucia własnej wartości. Kiedy człowiek nie ma kompleksów i zdrowe podejście do siebie, to na różne swoje doświadczenia nie patrzy przez pryzmat ataku i obrony. Nie musi udowadniać całemu światu, a przy okazji gdzieś tam wewnętrznie, sobie samemu, że nie jest zły, ułomny... Nasze uczynki (bo to jest przecież manifestacja prawdy o nas) nie są nami. Wszędzie dobrze jest widzieć pole do zmiany, a jednocześnie pozostać ze sobą samym w dobrej relacji, czyli takiej, w której się ciągle uczymy. Wtedy chyba nie ma tego problemu "bólu" spowodowanego prawdą,  bo ona nas nie odsłania, nie demaskuje,nie powie nam nic, czego byśmy o sobie nie wiedzieli :) @Berenika97 Prawda prowadzi do kluczowego pytanie - co ja z tym dalej zrobię? Z odkryciem tych trudnych znaczeń, z rozczarowaniem (sobą? innymi?). Dla mnie też jest trochę kozłem oporowym, bo dalej nie ma drogi, jest powrót do życia, ale już ze zmienioną percepcją siebie, emocji, faktów...
    • @Berenika97     Bereniko, dziękuję Ci za to czytanie , które nie tylko analizuje, ale naprawdę wchodzi w strukturę tekstu i zostaje w nim   na chwilę dłużej.   Twoja uważnosć jest czyms  rzadkim : nie zatrzymujesz się na powierzchni obrazu, tylko dotykasz jego nerwu.   bardzo cenię to, że potrafisz zobaczyć w wierszu przestrzeń, w której lęk ma własną biologię, a metafora oddycha jak realne ciało .   to dla mnie ogromny przywilej być czytanym w ten sposób - bez pospiechu, bez uproszczeń, z   intelektualną precyzją i wrażliwością.   Twoja interpretacja nie domyka tekstu, lecz go otwiera, a to jest najwyższa forma rozmowy z wierszem. dziękuję Ci za ten wysiłek i obecność.   bardzo Ci dziękuję Nika.  
    • @Dark_Apostle_ Kurde, no super !!!!!
    • @Berenika97 pięknie , osłoniłaś oceanem to co niepoznane
    • @Mitylene Ekstra, wpis pierwsza klasa :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...