Elephant Opublikowano 14 Września 2023 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2023 Boli mnie głowa z szacunku dla wersów, od koguta z rosołu popiersia, nakłaniając ranek do wśród siebie, wystarczających i zrozumiałych wierszy. Splątane i niewyklute nici istnienia, pogląd w oczy na szpuli soczewki cień, w upuście ziarna dla okularów mnożą, wiatr unosi ich ciężar bezprawia. Od czoła bez kątów niepełny wzrok, w trakcie bez zwiewnego procesu o uśmiech, niepowołaną głową sterować, schylając świadka poza szacunkiem. Wielbić mowę w połamanym rynsztunku, wśród gorszych zaleceń usztywnić język, biorąc gips w głębokie zaufanie, na zawsze pełnym ludzkiego ekwipunku. Wymioty poznać przyziemne, bez treningów i znajomości sztuk walki, ciosy ułożyć wśród położeń życia, udźwignąć schemat w silnym ciężarze... otartym potem marzeń. 1
Krzysic4 czarno bialym Opublikowano 15 Września 2023 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2023 Co poeta miał na myśli ??
Elephant Opublikowano 15 Września 2023 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Września 2023 @Krzysica-czarno na białym Autor utworów literackich pisanych wierszem, miał na myśli wszechobecny bałagan tekstowy, który podaje się bezpośrednio z blendera. Dziękuję za pytanie. Pozdrawiam serdecznie. 1
Leszczym Opublikowano 17 Września 2023 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2023 @Elephant Mnie się podoba ten wiersz, jak zresztą wszystkie Twoje poprzednie, choć faktycznie trochę jest niejasny, ale bardzo ciekawy językowo...
Elephant Opublikowano 9 Października 2023 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Października 2023 @Leszczym Dziękuję bardzo za mile słowa. To prawda, jest trochę niejasny jak napisałeś ale taki wyszedł. ;-) Pozdrawiam serdecznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się