aksja Opublikowano 5 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2005 TYŁEM czyli na wspak / o tym, jak można iść do przodu/ Dziś otworzyłam oczy ! Chyba. Lecz zacznę od początku. Poznałam Zezulę ( od imienia Zuzanna) i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że patrzy na dziejące się wokoło zdarzenia z perspektywy końca własnego nosa. I dlatego widzi sprawy nie takimi jakie są, lecz jakby na wspak, na opak. Nie mogę powiedzieć że ich ciemną stroną, gdyż częściej są widoczne, jakby emocje wyciągnięte z tylnej kieszeni podszewki. A to już nawet nie odwrotność czarnego, dobrego czy niewłaściwego. Zawsze próbowała - bardziej z mniejszym niż z większym skutkiem – naśladować aktualne mody. Czytając kolorowe gazety – oczywiście w nadmiarze - spotkała się z modnym słowem trendy i aby „być na czasie” zaczęła szukać znaczenia tego pojęcia. „To taka osoba, która nie boi się szokować znajomych (...)A inni patrzą i starają się ją naśladować. Zawsze wie, co się dzieje, co wypada robić, gdzie bywać i kogo znać. Lubi seks, sztukę i na własny styl. Idola kręci Reserved, Coca Cola (...)”. - Czy zastanawiałaś się czasami, co dla Ciebie jest ważne, w tym modnym sposobie bycia? Zadałam to pytanie Zezuli, w dniu gdy zaczęła nosić kozaki w kolorze ostrej czerwieni - które z czasem zaczęły blaknąć - połączone z różowymi dodatkami garderoby. - Chodzisz do teatru na wystawy, czy do modnych klubów? Po co komu szczegóły. Wystarczy że ja wiem, odpowiedziała mi wymijająco. Nie będę się nad tym rozwodzić. - Tak moja droga Fiono! Ty w niby uśpieniu czekałaś na księcia z bajki, ja natomiast przejęłam inicjatywę! Zaczęłam sama decydować jak mam postępować. Jedno wiem na pewno, każdy na swoja prawdę! Czyli ja także. I zaczęła się moja przygoda ze Szpetnym Tytusem. Spotykaliśmy się na plaży, w lesie, na łące. Potrafiliśmy unieść się w siedmiobarwnej kropli deszczu miłosnych uniesień. Zachody słońca były dla nas inspiracją, szum fal porywał i czuliśmy każde drgnienie naszych ciał, chociaż nie do końca...gdyż Szpetny Tytus napisał kiedyś – to chyba jakaś wariatka! Ale na pewno to nie było do mnie. Zapewne spytasz się skąd on jest. O ile pamiętam to chyba z Mazur... ale jednego jestem pewna! Na pewno z netu! I tak spędzałam przed kompem upojne dni i noce, rozdarta między nieokiełznaną wyobraźnią a tak odmiennymi podszeptami, że... tak naprawdę nic nie dzieje się. Z butelką Coca Coli light, ubrana tylko w bluzkę firmy Reserved czytałam i smakowałam każdą chwilę spędzoną przed ekranem. Myślałam o tym tak intensywnie, że wszystko inne zniknęło z pola widzenia i zaczynałam drżeć na sama myśl o tym, że mogłoby mi coś przeszkodzić w tych erotycznych zabawach. No, ale czy tak naprawdę jestem pewna, że to naprawdę jest to ten seks o którym piszą w gazetach? Lecz to mi pozwalało zrozumieć, jak czują się moi idole. - Czy czułaś się szczęśliwa? - Jestem już zmęczona tym twoim natłokiem pytań, odpowiedziała wymijająco. - Zresztą, cała ta kwestia nie interesuje mnie, w chwili,gdy przestaje działać moja wybujała wyobraźnia a zaczyna dochodzić do głosu schizofreniczna wyobraźnia. - Zezula! Na Boga! Ale to nie ta bajka! Trudno powiedzieć, do jakiego stopnia Zuzanna identyfikowała się ze stylem trendy. Tak czy inaczej, dzięki wynurzeniom Zezuli poznałam jak można iść do przodu, lecz tyłem. Cytat pochodzi z „Polityki” nr35/2004
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 5 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2005 niektórzy tak mają jak w tym tekście... fajnie opisałaś, podoba mi się. bardzo dobry poziom. pozdr.
aksja Opublikowano 6 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2005 Jay dzięki za przychylny i refleksyjny komentarz ! własnie ten język, to co w tym opowidaniu starałam sie dopracować i zauważyłeś to ! serdecznie pozdrawiam
Kazimierz Kościuszko Opublikowano 6 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2005 Gratuluje...Interesująca próba satyrycznego przedstawienia nienasyconej i żądnej odlotowych wrażeń internautki. Autorka ze swobodą obnaża snobizm ludzi bezkrytycznie ulegającym wspólczesnym trendom. Zastanawia mnie tylko dlaczego "zezowate", a nie np. wirtualne szczęście? Przecież treść tego opowiadanka dotyczyla chyba przeżytych , czatowych doznań zezowatej bohaterki. Byc moze tym zezowatym szczęsciem jest ona dla owego Tytusa.
aksja Opublikowano 6 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2005 skąd ten tytuł? miałam na myśli głupie szczęscie chociać twoja sugestia dotycząca tytułu też mi się podoba. dzięki za pozytywny komentarz!
aksja Opublikowano 7 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2005 jacek22 - dzięki, dzieki za przychylny komentarz i ciesze sie że ciebie to równiez zainteresowało! pozdrawiam
asher Opublikowano 7 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2005 Wywaliłbym dwa banały - tytuł, bo od razu film Munka mam przed oczami i cytat z Nietego :) Reszta mi się podoba. A piewszy akapit to nawet zabójczo. Lubię takie zakrętasy myślowe.
aksja Opublikowano 7 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2005 asher - z tym tytułem to zapewne masz rację... lepeszy byłby tytuł na "wspak czy na opak ?" hihi - co o tym sądzisz ? i dziękuje że znalazłeś czas i ochotę, aby przeczytać i napisać co sądzisz. czy jest możliwa zmiana tytułu w umieszczonej już pracy ? poprosze o odpowiedź. pozdrawiam
j.renata Opublikowano 8 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2005 wreszcie dobrze napisana ocena pewnych zachowań, bez patetyczno-moralizatorskiego tonu, ocena dokonana z punktu widzenia autora, więc z pozycji, która daje możliwość swobodnego zapisu myśli, bez zagrożenia zbanalnienia //pomimo, "że to już było"// BRAWO
aksja Opublikowano 8 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2005 j.renata dzięki za komentarz to opowadanie uważam za najbardziej dojrzałe. i tak miało być bez patosu. pozdrawaim
k.s.rutkowski Opublikowano 8 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2005 tytuł definitywnie do koszA. moim zdaniem najlepszym tytulem było by ostatnie slowo w opowiadaniu. TYŁEM. i tyle uwag. pozytywne wrazenie po lekturze.
aksja Opublikowano 8 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2005 k.s pozdrawiam ...chętnie to uczynię i zmienię tytuł TYŁEM czyli na wspak ale jak to zrobić technicznie?
asher Opublikowano 9 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2005 Niestety, zmiana niemożliwa. Zmień tylko u siebie :)
Zbyszek R Opublikowano 9 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2005 Tresc jest bardzo na czasie ..jednym slowem samo zycie ..bardzo mi sie podoba Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się