Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@sam nadzieja umiera ostatnia... ponoć

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

a marzyć jest pięknie, bez względu na okoliczności :)

Pozdrawiam :)

@iwonaroma całkiem standardowa?:) 

Tak sądzę, ale może się mylę. 

Pozdrawiam :)

@Rafael Marius albo problemami sąsiadów ;) 

Niestety i tak bywa. Mam wrażenie, że tu płeć jest bez znaczenia ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mężczyźni poumierali. Zostały tylko one.

Ja znam dużo starych kobiet nawet po 90tce.

Z nimi przynajmniej można pogadać tak jak dawniej, szczerze.

Nie mają wiele do stracenia. Ja też. A nic tak nie sprzyja...

Opublikowano

@Rafael Marius no tak, jak się nie ma wiele do stracenia to faktycznie to sprzyja :) W każdym razie niektórzy z lubością ekscytujące się życiem innych. Nigdy tego nie pojmowałam. Mam dosyć swoich zmartwień i nie rozgrzebuję cudzych, zwłaszcza jak ktoś sobie tego nie życzy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Od pewnego wieku w życiu ludzi mało się dzieje. Zakupy, od czasu do czasu do przychodni, do kościoła coraz rzadziej lub nigdy.

Jest mało własnych bodźców to szuka się ich u innych. Najprościej w telewizji lub tak jak piszesz u sąsiadów.

 

Poza tym kiedyś tak się wychowywało kobiety, by żyły życiem innych. Nie pracowały. Ich światem był mąż, dzieci, wnuki.

A gdy ich brak na starość...

 

Kiedyś, gdy byłem młodszy byłem dostarczycielem wrażeń dla sąsiadek. Umiem opowiadać barwne historie...

Miały ze mną dobrze, a ja z nimi. Wiedziały co lubię... jeść.

 

Opublikowano

@Rafael Marius czyli przyjmujesz że pewne rzeczy przychodzą z wiekiem. Hmm. Ja mam wrażenie, że niektórzy bez względu na wiek skupiają się mocno na życiu innych. 

To miałeś dobrze z tymi sąsiadkami :)) Teraz takie sąsiedzkie relacje raczej są rzadkością. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zapewne tak jest, ale to już bardziej sprawa osobowości i wychowania.

A w starszym wieku to reguła z nielicznymi wyjątkami.

 

Ja nikogo takiego nie znam w moim wieku i młodszego, a chciałbym.

Wszyscy są zapatrzeni w siebie, a inni ich nie obchodzą. I to właśnie jest jedna z chorób obecnych czasów.

Opublikowano

@Rafael Marius tak, trochę coś w tym jest, że dziś to inaczej wygląda i pewnie to wina "czasów". Choć ja ani moi rodzice nigdy nie nawiązywaliśmy jakiś szczególnych relacji z sąsiadami. Zwyczajnie nie mieliśmy i nadal nie mamy takiej potrzeby. W naszym więc przypadku tak jest od lat i tzw. "czasy" nic do tego nie mają.

Opublikowano (edytowane)

@Ewelina

U nas to też rodzaj budownictwa temu sprzyja. Tak było projektowane pod integrację.

Kiedyś to naprawdę każdy korytarz  był jak jedna rodzina i spółdzielnia też urządzała imprezy integracyjne. Był klub dla dzieci z różnymi zajęciami.

I wszystko pod nosem, dwa kroki.

Teraz to wszystko umiera wraz z mieszkańcami.

Niedawno właśnie zmarła główna animatorka blokowego życia  towarzyskiego  w wieku 92 lat.

 

 Ci młodzi wprowadzają się na krótko i idą dalej zanim się zdążą poznać.

A zresztą brak im iskry bożej, takiej jaką miała wspomniana nieboszczka.

Dusza towarzystwa. To trzeba mieć charyzmę.

 

Edytowane przez Rafael Marius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Czarek Płatak dziękuję! Ja mam ten problem, że często i tak wracając do moich wierszy, dochodzę do wniosku, że coś trzeba poprawić... Rzadko kiedy jest inaczej. Nie potrafię ocenić czy mój wiersz jest gotowy czy nie. Zawsze jestem otwarta na ocenę z strony Czytelników i sugestie.

Pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

@Ewelina

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Najwyższy czas się tego oduczyć i zaakceptować własny punkt widzenia i odczuwania. Nie wszystko musi być idealne. Dodam nawet, że przesadna idealność może być po prostu nudna :-)

Wiersz bardzo ciekawy. Myślę, że każdy z nas jest w jakimś stopniu wypełniony historiami innych, bliższych, dalszych i nieznanych osób. To po prostu element codziennego życia.

Pozdrawiam serdecznie :-)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj - faktycznie życie to chwila dlatego warto o nią dbać cieszyć się -                                                                                                                                Pzdr.
    • @piąteprzezdziesiąte... proza, zwykle nie wchodzę na to.. czas... ale tutaj zatrzymałam się, z uwagi na temacik..:) Fajnie to opisałaś. Nie widziałam, że 23 czerwca, to międzynarodowy Dzień Wdów. Niech im, wszystkim...  zdrówko służy... :) Tobie także, tj. Autorce... :)
    • ten tort już został podzielony ale ten podział z pewnym hakiem bo ten kto finansuje festę zapewne się obejdzie smakiem   najwięcej chyba oferował gdyż sercem tych w potrzebie darzył dzielił się hojnie nic nie chował i za to zbito go po twarzy   przyjęcie samo sporo straci obiadkiem będzie tym na stypie i znów kto inny się wzbogaci w Gdańsku volksdeutsche coś pokrzyczą
    • Z r y w    6     Od dawna mawiała - oby do lata - już jest, za domem, ale w łóżku przez sen, nieustanne pod_szepty... Nie zwlekaj, zcałuj żebrzące łono.   Helena dzisiaj jest tym o czym myśli. Kobieta bez dzieci, ale i tak staje się fugą,  gdy wypełnia pęknięcia i próbuje żyć  w symbiozie - osobliwy stan zawieszenia.   W pudełku z wczoraj mężczyzna i ona. Myśli z brzegu kartki są jak mgnienia... czasem rodzą rzeczywistość. Zmierzch wyplata koszyk oczekiwań, tymczasem...   Ka_lina, jedna z wielu i jak zawsze, nie_podległa nikomu, układa zems(s)tkę. Własny nie_gramatyczny podbierak.  Ale, ale... nie tym razem.... bowiem  zegar - mistrz czasu unicestwił słowa.        czerwiec, 2026                     
    • Tajemnica milczenia I   Podejmij je jak sztangę Wydobądź ze środka   Wytrzymaj to napięcie Aż ciszę napotkasz   Melodia Jutrzni II   Płynie ikos, psalmodia Budzą ze snu dźwięki   Nowy dzień się rozpoczął Bogu dajmy dzięki   Klimat refektarza III   Modlitwa, gest i uśmiech Chleb w ciszy rozdany   A milczący brat obok Też przez Boga dany   Moc wspólnoty IV   Trudno czasem z bratem żyć Lustrem jest ci żywym   Ujrzysz wady wszystkie swe Odbiciem prawdziwym   Dar Eucharystii V   Stoją w cichej kaplicy Pod okiem Maryi   Trzy osoby ludzkie Naprzeciw Hostyi   Cud adoracji VI   Kiedy lśni już blaskiem swym Łzą napełnia oko   Serce cicho szlochem drży Wznosząc się wysoko   Zew modlitwy VII   Pobudzony pragnieniem Tęsknotą lub bólem   Zdaje się być wołaniem Za odwiecznym Królem   Dotyk ciszy VIII   Czasem trwa tylko chwilę Bądź jak rzeka płynie   Pokropi lub zanurzy I dyskretnie minie   Rytm pustelni IX   Brzmią Laudesy o świcie Chleb życie i praca   Po nieszporach sen i noc Duch do Pana wraca       *  Powyższy cykl jest owocem mojego pobytu w podlaskiej pustelni w dniach 17-21 czerwca 2026   **  Charmeduła – Krótki utwór wierszowany, zawierający dwie strofy po dwa wersy, z następującą ilością sylab: 7-6 7-6, gdzie wersy sześciosylabowe się rymują.  Pierwsza strofa najczęściej jest w formie pewnej tezy, pytania, druga zaś stanowi puentę do wcześniejszej tezy. Tytuł przyjmuje formę epitetu: rzeczownik – rzeczownik, najczęściej odnosi się do jakieś wartości ogólnej, uczucia, emocji, wrażenia. Podgatunek ten wykrystalizował się na bazie moich eksperymentów w czerwcu 2026.   Pragnę podziękować kilku osobom z koleżeństwa portalowego za Wasze cenne konsultacje i uwagi, dzięki którym powstała definicja, nazwa i mogłem doświadczyć krytyczno-subiektywnego wsparcia. I... zapraszam do eksperymentów nowinkarzy lirycznych, którzy nie boją się reżimu formy ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...