Gość Opublikowano 1 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2005 Dziś znowum nawiedził przestwór nicości, Co zowie się bratem rzeczywistości... Wszak to nie brat! to przeciwność prosta, Albowiem żaden byt w nim się nie ostał... Prócz... bytu iluzji co mię tak trudzi... To blichtr plugawy i tylko gmin łudzi! A jeśli się ostał? ... W mroku przepada! Więc jak się w nicestwie odnaleźć? Biada! Jednakże w tej oćmie dzierżę kaganiec, Co rozwidnia mi mrok, ten świata kraniec. A w nim płomyk tleje, jako łza rdzawa. Z oka nie spływa, tedy światło dawa... Gdy skonie nadzieja, owa łza spłynie, Kaganiec zagaśnie, a chuć życia minie.
Natan Lemens Opublikowano 1 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2005 Czy to prowokacja, czy poeta jest rzeczywiście zanużony w takiej poezji ? Pozdrawiam
Gość Opublikowano 1 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2005 Owy poeta rzeczywiście jest zanurzony w takiej poezji, to nie prowokacja; taki styl jego, a on niechętny do zmiany... Ba! rozwijać styl pragnie!
Antoni Leszczyc Opublikowano 1 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2005 Ja jestem dla tego wiersza o dwieście lat za młody - już sama archaizacja sprawia, że jestem na nie. Prócz tego radziłbym Ci uważać na rymy: jak rymujesz parzyście, to potrzeba rymów niedokładnych, bo te dokładne trącą częstochową. No i słownictwo z niższej pólki, bo to górnolotne za dużo ma w sobie patosu. Ogólnei jestem na nie, ale jakbyś pisał mnie przedwiecznie - to z chęcią poczytam :) Pozdrawiam, Antek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się