Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fajnie tylko to "posklejane"... od razu widzę taśmę klejącą i nożyczki, a zrośnięcie nie powinno budzić takich skojarzeń, bo cechuje się większą trwałością, no chyba że w zamierzeniach, powrót do sprawności nie stanowi tu niczego trwałego.

 

Pozdrawiam :) 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A ja widzę klej modelarski i najwyraźniej o to właśnie chodzi, o pomoc dla siebie swoimi niezbyt ogromnymi możliwościami. Kto wie? Może się jednak uda i poleci?

@Ewelina Ciekawy i zastanawiający wiersz. Pozdrawiam ponownie :-)

Opublikowano

@Tectosmith na razie nikt nie odgadł o co w nim tak naprawdę chodziło. A niektóre interpretacje szczególnie były zadziwiające dla mnie :) To dobrze, bo pokazuje jak bardzo otwarte jest słowo i jak można je interpretować w różnoraki sposób. 

Pozdrawiam nieustannie :)

Opublikowano

@Ewelina  Czasem, kiedy problemy zdają się przygniatać, warto odpuścić, pozwolić na jakiś czas wydarzeniom płynąć. Często okazuje się, że rzeczy się klarują i kiedy znowu podejmuje się działania, jest dużo łatwiej...

Tak sobie wyjaśniłam Twój niby lapidarny, ale jak dla mnie wyrazisty wiersz. Pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

@Ewelina Pamiętam, że kiedyś czytałem o rezerwiście, który służył w wojsku w latach siedemdziesiątych w jednostce falowej. Opowiadał, że doświadczył tam wyjątkowego sadyzmu i odwiedzić to miejsce potrafił ponowie dopiero po trzydziestu latach, przy czym nigdy nikomu nie mówił co dokładnie go spotkało. Można powiedzieć, że złamanie się zrosło.

 

...no i tak się zrastają. Jednym szybciej, innym wolniej, a jeszcze innym wcale.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b   czekamy zatem z Tobą na maleńkiego chłopczyka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      trzymamy kciuki !
    • @Berenika97Dziękuję pięknie 
    • Tak namiętnie do mnie milczysz widzę tylko słowa czy kochać to znaczy wierzyć jak nadzieja oswojona że dusza z duszą się dotyka w bez dźwięku rozmowie a jednak jest możliwa mowa zamknięta w niemowie przychodzisz lecz nie na nogach niewidomy patrzę codziennie na ciało kąpiące się w słowach tak namiętnie milczysz do mnie
    • @FaLcorN   Czy Ty uważasz Kornel, że ja komentuję bezrefleksyjnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wraz ze wzrostem temperatury kąt postrzegania rozszerza się i w oku, co jest jak kula gorącej tkaniny, zostaje wytworzony obraz. wojny. stawiam czoła trudnym do zdefiniowania wrogom, daję odpór. nagle przyplątuje się przerażony chudoadiutant, krzyczy z przerażeniem, że markietankę zabiło, markietankę zabiło! lecę cały w nerwach. leży. krew na chlebie i w nim, czerwień wżarta głęboko w świetliste bochny. okruchy w odłamkach, paznokcie i włosy na skórce. z zamkniętymi oczami wskakuję w głąb leju. próbuję nie myśleć o tym, co jem. następny obraz: supermarket, dział mięsny. nie wiem, co brała pracownica, jaki drag wywołał u niej niepowstrzymywalne chichotki. śmiech jest perlisty, odchlastane tasakiem palce – niczym (tak mi się, głupio skojarzyły)... niedopałki papierosów, które jakiś maniak palenia wciągnął w głąb płuc. i wykasłał. podbiegam do nie kontaktującej zdragowczyni, próbuję dokleić, wcisnąć jej utracone fragmenty ciała. nie trafiam we właściwe miejsca. palce w nozdrzach, jeden w uchu, dwa pod wargami. straszne wizje. próba opisania bólu, jaki jest moim udziałem, gdy próbuję scalić na siłę, po szczeniacku i bez wyczucia. wybaczaj mi te nieudolne próby. tak bardzo cię kocham, Dostarczycielko.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...