Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Tak niewiele potrzeba,

By radość sprawić mi.
Dostałam dziś Twój wiersz,
Nadszedł oczekiwany list.
 
Do przodu krok za krokiem,
Nie oglądając się,
Zatańczę z życiem walca,
Muzyką będzie śmiech.
 
Niełatwo brać życie za bary,
Gdy w koło jest tylko ból.
Wciąż słyszę puste fanfary,
Smutki zostawię złu.
 
Rozłożę na szarym stole,
Wytartą talię kart.
Zajrzę losowi w oczy,
Zobaczę co dziś jest wart.
                     4.11.17
Edytowane przez bajaga1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

troszkę powarsztatuję:

 

niewiele potrzeba,

By radość sprawić mi.
dziś Twój dostałam wiersz,
oczekiwany list.
 
idę krok za krokiem,
Nie oglądając się,
tańczę z życiem walca,
przygrywać będzie śmiech.
 
chcę z życiem zmierzyć się
wokoło tylko ból.
pusty dźwięk fanfary,
zostawię smutki złu.
 
Rozłożę na stoliku
Wytartą talię kart.
zajrzę losowi w oczy,
zobaczę co jest wart.
 
utrzymując szóstkę
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie ty na pewno napisałaś dobrze. Ja muszę mieć dobre programy poprawiające. 

Podobno to nie wstyd Tylko brak widzenia problemu. Dziękuję i pozdrawiam.

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ciekawy pomysł: teza-rozwinięcie-problem-uzasadnienie, a wszystko w jednym krótkim wierszyku. Super, pozdrawiam
    • Anna kupiła wóz z kolebocącym kołem po wertepach zagórza gdzie dziewanna rozchyla żółte kielichy niesie się stukot końskich kopyt w poprzek rozwora ułożona derka jeszcze niedawno czule gładzona gęsim skrzydłem dziś ledwo przypomina misternie tkaną płachtę dziura na dziurze w sam raz na poniewierkę dyszle jeszcze sprawne manewrują zwinnie tuż za koniem na pohybel tumanom kurzu byle kłonice nie zwarły silnego uścisku czas na litkup już skwierczy głośno świeżonka oddaje wodę duszona cebula zwarta w mocnym uścisku z siekaną wątrobą mocna woń siwuchy postawiła na nogi Idziego
    • @.KOBIETA.   Powinienem uważać? Na słowa? Ideał nie może być bezrefleksyjny, dlatego uważam, że pytanie jest bezprzedmiotowe

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Starzejemy się i stajemy przed pytaniem co dalej. Ile chwil zmarnowanych, ile słów niewypowiedzianych. Szukamy nieraz sensu w życiu. A taka miłość, (o której chyba piszesz) może być korzystna. Tylko, żeby z czasem nie igrać, bo może być w końcu za późno. 
    • kim jesteśmy czemu raz płaczemy a raz się uśmiechamy   a może my to tylko cień niewiadomej która boi się siebie   kim my jesteśmy pytam  gwiazd które są  nam bliskie   lecz nici z tego bo one jak Bóg nauczyły się milczeć   kim my jesteśmy trudne pytanie nawet los się zastanawia   a może my to zwykły  kłopot to pustka za którą nie ma nic   sam już nie wiem co z tym fantem zrobić by go zrozumieć    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...