Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

gdybym tylko był wszechmogącym
psychopatą

 

to bym zmniejszył świat do milionowej populacji
gdzie każdy rodzi się z pluskwą
która wie o nim wszystko
od stanu zdrowia po stan umysłu
żeby za wysoko nie podskoczył

 

gdzie zgon
następuje w wieku sześćdziesięciu lat
bez niedołężnych darmozjadów

 

jeśli chodzi o hierarchię
to pode mną byłaby moja cała chora banda
a później służba kontroli
do pilnowania swoich kolegów

 

w jednym ze skupisk
ogromnego rezerwatu przyrody

Edytowane przez animuslumen (wyświetl historię edycji)
  • animuslumen zmienił(a) tytuł na witaj w prawie że raju
Opublikowano

@animuslumen Całkiem udana wierszowana antyutopia. Przemyślałabym tylko wersyfikację, chwilami wydaje się dość przypadkowa. Wers „wiedzącą o nim wszystko” zapisałabym: „która wie o nim wszystko” - pozbywamy się w ten sposób trochę uciążliwego w języku poetyckim imiesłowu. Generalnie - ciekawa wizja. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos   No to jestem świadkiem narodzin nowej formy poetyckiej. Twoja charmeduła  to prawdziwy popis miniaturyzacji słowa. W sztywnych ramach  zamknąłeś potężny ładunek duchowości.  Jak dla mnie to niezwykle udany eksperyment, który udowadnia, że ograniczenia formalne nie przeszkadzają  wyzwolić  artystycznej wolności.  Postaram się też spróbować ułożyć charmedułę. :)
    • Spieszyłem się, by odnaleźć słowa adekwatne do rzeczywistości, która mnie otacza.   A otacza mnie dziś dziwna, elastyczna, naciągliwa majestatyczność.   Siedzę jak król na fotelu z outletu za dwadzieścia złotych.   Kołyszę się nad sklepieniem niebios raz po stronie południa, raz po stronie północy.   I nie powiem — kiedy jestem po północy, jest mi chłodniej.   Delektuję się rozmytym, wyblakłym ego.   Z zimnej butelki popijam strumienie mądrości, a może tylko bąbelki.   Jest południe, noc. Patrzę na wiesiołka.   On patrzy na mnie, zamknięty w sobie, mrużący własne wnętrze.   Siesta rozmija się z drzemką.
    • @Leszek Piotr Laskowski dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszek Piotr Laskowski bardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Leszek Piotr Laskowski dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...