Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Bitwa Miesiąca


Witamy wiosennie,

Święta za nami, czyli spokojnie możemy przystąpić do Bitwy Marca. Zapraszamy do niej uczestników, którzy zwyciężali w ciągu miesiąca w bitwach limerykowych, a są nimi:

- 51fu
- Amandalea
- E-m-e-m
- Faramir
- Franek Klimek
- Jacek Suchowicz
- Juliusz Wnorowski
- Lady Supay
- Migele
- Wuren

Zadaniem laureatów jest napisanie dwóch limeryków z miejscowością Trukajny.
Oczywiście pozakonkursowo pisać może każdy na zadany temat.

Rozpoczynamy z chwilą wybicia godziny 22.00. dziś, tj. 29 marca i układamy limeryki do końca miesiąca.


Wszystkim życzymy szczęścia
Ewelina i Jacek

....................................................................................................................


Witamy serdecznie,

Niestety bez jagodowych placków, ale za to z wynikami Marcowej Bitwy:

I miejsce Migele, za nagonkę z kombajnowo-szalupową i przewrotną jej puentę, a także za rasistkę – daltonistkę.

Wyróżnienia:

- Juliusz Wnorowski
za ciekawe rymy kapelmistrza, a także wielce interesujący huk łajn.

- Franek Klimek za całokształt, a w nim (meta) fizyczne przedstawienie pewnych ruchów i docenienie miarodajnych kompetencji.


Gratulujemy!

Wszystkim pozostałym dziękujemy za udział w bitwie i zapraszamy do pierwszokwietniowej, która rozpocznie się 15 b.m.



Ewelina i Jacek


++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

III Bitwa Limerykowa



Witamy wszystkich,

Zapraszamy serdecznie do wzięcia udziału w ostatniej w tym miesiącu bitwie limerykowej.
Tematem jest wieś Roskosz i każdy limeryk konkursowy musi zawierać jej nazwę w pierwszym wersie na miejscu rymowym. Jeden uczestnik najwyżej dwa limeryki oznacza dopiskiem: [limeryk konkursowy].

Rozpoczynamy bitwę o godzinie 22.00.
Kończymy z wybiciem tej samej godziny w poniedziałek, 21 marca.


Równocześnie informujemy, że na temat proponowanego punktowania limeryków wypowiemy się w najbliższym czasie, po głębokim namyśle i przeanalizowaniou wszystkich za i przeciw.

Życzymy pomysłowości i lekkiego pióra
Ewelina i Jacek


.............................................................................................................



Witamy serdecznie,

Mimo usilnych starań, ocenianie limeryków systemem punktowym nie dało wymiernych efektów, a narobiło jedynie zamieszania. Takie oceny mogą nam jedynie czasem posłużyć jako pomoc, przy ostatecznym wyborze najlepszych, jednak nie chcielibyśmy tylko punktami się sugerować.


A wyniki ostatniej, III bitwy marcowej przedstawiają się następująco:

Miejsce pierwsze limeryk 51fu „Duma Roskoszy” za puszczanie roskosznych pawich oczek w nienagannym rytmie.

Wyróżnienie dla:

Amandalei
za ujawnienie tajemnicy kosza „Na rynku” i zabawne przeakcentowanie.
Wurena za docenianie arcytrudnego zawodu listonosza w limeryku „O płochliwej Annie”
Jacka Suchowicza za marketingowe podejście do egzotycznych owoców w limeryku owocowym.


Do Bitwy Miesiąca zakwalifikowali się następujący limeryści:

- 51fu
- Amandalea
- E-m-e-m
- Faramir
- Franek Klimek
- Jacek Suchowicz
- Juliusz Wnorowski
- Lady Supay
- Migele
- Wuren


Wszystkim gorąco gratulujemy i zapraszamy do Bitwy Marca, która rozpocznie się wyjątkowo nie w piątek a we wtorek, 29. marca i trwać będzie do końca miesiąca.
Następna bitwa tygodniowa tradycyjnie rozpocznie się w piątek, 1. kwietnia.


Dziękujemy za uwagę
Ewelina i Jacek



=========================================================

II Bitwa Limerykowa

Witamy serdecznie,

zapraszamy wszystkich do kolejnej bitwy. Tematem przewodnim jest Dzierżączka umieszczona w wersie pierwszym na miejscu rymowym. Mile widziane byłoby stosowanie rymów dokładnych.

Chętnym przypominamy, że do konkursu można wystawić tylko dwa limeryki oznaczone w tytule dopiskiem [limeryk konkursowy].

Bitwę rozpoczynamy o godzinie 22.00. Kończymy 14 marca o 22.00.

Życzymy powodzenia
Ewelina i Jacek

.........................................................................................................

Witamy serdecznie,

Kolejna bitwa tygodniowa w tym miesiącu dobiegła końca. A oto jej wyniki:

Miejsce pierwsze Franek Klimek za całokształt, czyli za awaryjne potraktowanie różnych części damskiej i męskiej garderoby.

Wyróżnienia:
Lady Supay
za zasługi ornitologiczne w obrączkowaniu osłów.
Faramir za ręczne robótki pewnej pani.

Wszystkim pozostałym dziękujemy za czynny udział i życząc natchnienia zapraszamy do następnej bitwy, już 18 marca.

Przypominamy, że to ostatni dzwonek na załapanie się do Bitwy Miesiąca.

Ewelina i Jacek



===============================================


I Bitwa Limerykowa

Witamy wszystkich,


serdecznie zapraszamy do pierwszej marcowej bitwy limerykowej, którą rozpoczynamy o godzinie 22.00. Udział w niej może wziąć każdy; wszystkich obowiązują te same reguły - 2 limeryki pisane zgodnie z tematem, z umieszczonym w tytule dopiskiem [limeryk konkursowy].

Tematem jest Chlastawa, umieszczona w pierwszym wersie na miejscu rymowym w dowolnej odmianie.

Bitwę kończymy z upłynięciem godziny 22.00. w poniedziałek, 7 marca.

Chcielibyśmy bardzo podziękować Leszkowi Dentmanowi za spis miejscowości, który z pewnością nie raz przyjdzie nam z pomocą przy wyborze tematu oraz zaznaczyć, że czekamy z wdzięcznością na ciąg dalszy.


Życzymy wszystkim powodzenia w układaniu limeryków
Ewelina i Jacek
Opublikowano

witam - skoro podałem wszystkim link do stronki gdzie te miejscowości można znaleźć to wypada chyba i tu podać www.pilot.pl - obsługa jest prosta - np. chcecie miasto lub miejscowość lub wieś, kótre kończy się na -lawa - wpisuje się w odpowiednim miescu *lawa i program sam znajdzie - a jeśli chcemy by odszukał wszystkie, które zaczynają się na Lawa- to Lawa* i też się pewnie wysypie sporo miejscowości

z uszanowankiem do wszystkich poszukiwaczy MN

Opublikowano

Witamy serdecznie,

Tym razem nie mieliśmy kwestii spornych przy wyborze najbardziej interesujących limeryków. W pierwszej bitwie marca wybiły się następujące osoby:

Pierwsze miejsce dla Juliusza Wnorowskiego za całokształt, a w szczególności za interesujący sposób posyłania młodzieży na trawę oraz za ślubną chlastawską wyprawę.

Wyróżnienie dla e-m-e-ma za ekshibicjonistę a part, Faramira za wulkan i zatora, oraz Migele za picassowskie Koło Gospodyń.

Gratulujemy!

Pozostałym dziękujemy za udział i proponujemy ostrzyć pióra do kolejnej bitwy, 11 marca.


PS. Messalinie, dziękujemy bardzo za informacje.

Ewelina i Jacek

Opublikowano

Spoźnione, bo mnie nie było -(dużo przyjemności straciłem) ale wielkie gratulacje dla Juliusza i wszystkich wyróżnionych, którzy tak pięknie chlastali Chlastawę - przesyła niniejszym zdublowany tym razem o 2 okrążenia
Franek

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Gratulacje dla Migele.
Uśmiałem się z myśliwego kombajnisty-szalupisty,
a w szczególności z jego rozbrajającej szczerości,
która zaskakuje nie mniej niż nagonkowy rozmach.
Gratulacje dla Franka Klimka.
Bardzo dziękuję Wysokiemu Jury:
Czuję się wyróżniony!

:)
jul

Bzików żałuję, ale co robić... robota.

pozdrawiam
serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MÓJ SZLOCH NAJ!


      Kochać cię to nie był trud
      Nie trzeba było silić się zbyt
      Kochać cię to nie był znój
      Ja piąłem się do twych ud
      A jemu zbyt szybko opadł mit 
      Och, mój ból, ból cud


      Wzięli cię na posterunek
      Nie pytałem, dlaczego, jak
      Nie wołałaś na ratunek
      Nie myślałem dlaczego tak
      Miał cię przez chwilę na wznak
      Och, mój o mój męki szlak


      Wszyscy chłopcy machają
      Próbujesz im w oko wpaść
      Wszyscy chłopcy wołają
      Chcesz czułą chwilę skraść
      Miał cię na liście "Na zaś"
      Och, mój deszczowy płaszcz?


      Kochać cię łatwo przyszło mi
      Lekko też odeszło w dal
      Kochając, byliśmy ciężcy, źli
      Serca były harde od dni
      Mieliśmy się przez parę chwil
      Och, mój ból, twardy jak stal

       


      (Opuszczanie zielonych rękawów)
      WRZESIEŃ, WRZESIEŃ, I CIĄGLE WRZESIEŃ


      Wojna w klęskę zmieniła się
      Traktat jest spisany krwią
      Lecz nie wpadłem im do rąk:
      Przekroczyłem linie swe


      Bardzo chcieli złapać mnie
      Lecz im zbiegłem i jak zbieg
      Żyję tu, w dzielnicy złej,
      Pod przykrywką szpieg


      Musiałem iść, całkiem sam
      I życie porzucić swe
      W szafie zbiór szkieletów mam,
      Lecz nigdy nie znajdziesz gdzie


      Snuję życia wątek, a w nim
      Tam fakt, a tu mit
      Kiedyś miałem imię lecz
      Nieważne to, poszło precz


      Nieważne to
      Nieważne co
      Ponieśliśmy zwycięstwo
      A akt spisano krwią
      Nie wpadłem do ich rąk
      Chodzę po linie Być


      Jest prawda, co ma żyć
      I ta, co ginie w mrok
      Nie wiem, w którą mam iść
      Lecz nieważne to


      Bo twój triumf miał
      Tak miażdżącą moc,
      Że niektórzy z nas
      Myślą, jak zachować choć


      Strzęp kronik o tym, jak
      Odbywamy marny byt swój;
      Beret, znoszony płaszcz
      Łyżkę nóż i stół


      Igrzyska i chleb
      W które gladiator gra
      Kamień, który rzeźbiarz tnie
      Pieśni ku chwale, niech trwa..


      Nasze prawo to wciąż
      Pokój, rozumie, że
      Chociaż strzela mąż
      Żona kule nosi mu


      I wszystko to w duszy mej
      Wyrazy, co obrazem są
      Słodkiej obojętności tej
      (Są tacy, co miłością ją zwą)


      Jej wysokości czczonej w krąg
      Niektórzy mówią na nią Los
      Lecz mieliśmy nazwy, co
      Ciut bardziej intymne są


      Nazwy te co wchodzą w głąb
      I tak prawdziwe są,
      Że dla mnie są krwią
      A dla cieby jak proch


      Nie potrzeba nam
      By uchowały się
      Jest prawda, co żywa jest
      Prawda, co żyje w nas...
      I ta, co umiera bez dram


      Nieważne, z kim
      Nieważne, czym
      Żyję życiem tym
      Które zostawiłem im


      Zabić wciąż jest wrogiem mi,
      I Nienawiść obcą też,
      Chciałem nauczyć się kochać je,
      Lecz całkiem nie wyszło mi


      Raz chciałeś mnie oddać im
      Lecz to nie dziwi mnie -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzi serce twe


      Twoje serce było o tu
      Tu gdzie rój much masz
      To jest kuweta Twych ust
      A to twoja miska kłamstw


      Dobrze służysz im, wiem
      Lecz nie dziwi mnie to
      Oni to twoja krew
      A Ty - ich z kości kość


      Nieważne, gdzie
      Nieważne, że
      Serwujecie historii bieg
      W pasztecie faktów i kłamstw
      Do was należy świat
      Więc to nieważne i tak


      Nieważny klan
      Nieważny świat
      Żyję pełnią mych lat
      I pełnią każdego dnia
      Przez przestrzeń i czas
      Nie dam ich rozdzielić wam


      Moja kobieta sprzyja mi
      Me dzieci pójdą za mną w noc
      Ich groby bezpieczne są 

      Od horroru takich jak wy
      Od upiorów snów złych


      W głębiach pocałunków ich
      Korzeń mocno wbity mam
      Żyję wciąż pełnią dni
      Które zostawiłem wam


      Zostawiłem igrzyska o chleb
      W których nasz żołnierz grał
      Kamień, który grabarz tnie
      Piosenki, pisane na chwał..


      Lewo ponad prawem, zabawa trwa
      Pokój to wojna, wojna cały czas
      Chociaż strzelam ja
      Kule robi Diabeł w was


      Bo ważne, z kim
      Ważne Iść
      Żyć całym życiem swym
      I nie oddać go za nic
      Ani Berlin, ani Rzym, ani Krym


      Jak ty, co z Zabić zrobiłeś fach
      Chciałem go uczynić kompanem mym
      I nienawiść też, lecz tak chciał traf
      Że całkiem nie wyszło mi


      Raz przedstawiłeś mnie im
      Próbowałeś, bo wiem, że -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzę.


      Je t'aime,
      L. Cohen


      PACTUS DIABOLICUS


      Znam cud przemienienia w wino wody stągw
      I obrócenia go w wodę znów, więc daj,
      Bym, zasiadłszy do twej uczty w tę noc,
      Wreszcie dostąpił Lucy in the Sky


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł złożyć podpis swój
      Jestem wściekły i zmęczony wciąż
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Zwiąże kochanie me z miłością twą


      Pękł nowy wiek, więc ulica tańcem gra -
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Tak mi przykro, lecz to nie ty, to Twój duch


      Nie powiedziałem słowa, odkąd odeszłaś w dal,
      Którego kłamca by nie powstydził się
      Nie mogę uwierzyć, że idą zakłócenia fal
      Byłaś mą ziemią, mym "przy zdrowych zmysłach jest"
      Byłaś Dedalem moich lat


      Pola wołają - pękł nowy wiek!
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Ty to nie ty, tylko Twój duch


      Tylko jedno z nas było prawdziwe - to byłem ja


      Mówią, że, grzechotnik gorzko żałował za swój grzech
      Zrzucił łuski, by znaleźć, że w środku wciąż wąż jest...
      Ale narodzić się na nowo to w obskurność wejść
      Jad przenika samą ciała treść


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł wreszcie złożyć podpis swój
      Jestem ciągle wściekły i zmęczony każdym dniem
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Przywiąże mnie do miłości Twej 


      Jestem zły i cały czas zmęczony
      Chciałbym, by był traktat albo pakt
      Między tym co ocalono
      Z naszej miłości, z wpisem do akt

      ───

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...