Mea Liberta Opublikowano 28 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2005 co dzień patrzyli w okno po przeciwnych stronach; miska była zawsze pełna wody, każdy krok przyjemnie łaskotał wojna nie miała rogów, trójzębu ani żółtych kłów pachniało wiosną, na białych skrzydłach unosił się potworny smród, a kwiat na balkonie zwiędnął smutek i radość, kochankowie opozycji - w kolejnej bitwie jedno poległo
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 28 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2005 Chyba niechcący się zrymowało : 'wojna nie miała rogów, trójzębu ani żółtych kłów pachniało wiosną, na białych skrzydłach unosił się potworny smród, a kwiat na balkonie zwiędnął' Reszta ciekawa, miejscami ładne sformułowania tworzą solidną całość, +. pozdr./Jay
Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 28 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2005 bardzo przyjemny wiersz, chociaż nie wiem z czym się je tę miskę. trochę mi się kojarzy ze szklanką pół-pustą bądź pół-pełną. Jeszcze tu wrócę, bo jest po co. pozdraśki włodek ;)
Luthien_Alcarin Opublikowano 28 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2005 jasny w odbiorze-wyjaśniasz wsyztsko w trzeciej strofie... ale to druga mnie najbardziej urzeka, choć oponowałabym za skręceniem pointy:D ... standardowo:) Pozdrawiam Agata PS jakbyś nie była pewna ocena :bardzo dobra
Mea Liberta Opublikowano 1 Marca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2005 w trzeciej? skoro tak uważasz... ja myślałam, że w ostatniej:P tzn tak jest;) ale of kors interpretacja własna:P to się ceni:] Dziękuję za komentarze:) pozdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się