Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Franek K
Opublikowano

Przypomniałeś mi Grzegorzu taki stary dowcip. Dyrektor do podwładnego - Lubicie Masztalski ciepłe piwo i spocone kobiety? - Nie, panie dyrektorze. - Tak myślałem. Pójdziecie w takim razie na urlop w grudniu.

Opublikowano

@Franek K Przyjedź Franku w Góry Sowie, zobaczysz że nie zmieścisz samochodu na parkingu, nie jest z tym grudniem tak źle, zwłaszcza dzisiaj przysypało pół metra minus 16 stopni. Zatem mój wiersz stracił aktualność. A ciepłego piwa nie znoszę.

Trzymaj się zdrowo i z poczuciem humoru, pozdrów Masztalskiego.

Opublikowano

@Dag Widzisz Dag, dobrze jest takim wierszem trzasnąć o stół, a przez całą noc i cały dzień mnie przeprasza śniegiem, jak tak dalej pójdzie, muszę ją wychwalić pod niebiosa. Opisów przyrody Daguś raczej mało, taka opowiastka pogodowa uwspółcześniona i zmoralizowana współczesnością. Gdzie Cię tam poniosło dziewczyno,  powodzenia i proszę o uśmiech.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Widać, słychać i czuć:) 

Cię zeźliło Grzegorzu. A to nazwisko, to może nie do końca potrzebne? Wystarczy 

eeeeeeeeeeeeeeeeL rozciągnąć i będzie rytmicznie, a i pogłówkować trzeba będzie;) 

 

Lubię dzieci Sienkiewicza.

Aha i zabieram sobie grafoskładnicę - cudna :D 

Opublikowano

@tetu Tetu... raczej Luuuuuuuump. To Tetu składnica grafomanów, jak tutaj u nas, ale wszystkim jak widzisz jest tutaj dobrze, robimy swoje, a nawet więcej. Widzisz walnąłem zimę na matę i dzisiaj nie mogłem wyjść z domu. Czuła dama na przekleństwa, ale pomogło... mam wreszcie śnieg i narciarzy.

 

Baw się dobrze.

@Dag Dag tej bestii to ja trochę bliżej, jak mnie nawiedzi to Ci powiem, uciekniesz do Ameryki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Trzeba się zwężyć" – przy kolizji; nie tylko drogowej, myślę
    • @Alicja_Wysocka ciekawie o domu jako całości złożonej z myśli i metafor, które przenikają się wzajemnie i uzupełniają. Fundamrnt zbudowany z mocnych słów  daje szansę na przetrwanie domu, gdy nadejdą niespodziewane zdarzenia i gorsze w życiu czasy. Ten wiersz jest dowodem na to, że dom to nie tylko mury i dach ,ale coś więcej...Podoba mi się ten wiersz, jedyne co bym przeredagowała, to poszukałabym innego określenia na " metafory dywanowe" ponieważ w strofie wczesniejszej jest już mowa o " drzewach z metafor". Pozdrawiam:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - tak - bywa hojne - los musi być łaskawy  -                                                                                        Pzdr. Witaj - zgadza się - pamięć i miłość nasz łączy od czterdziestu lat -                                                                                                              Pzdr.serdecznie.  
    • @Alicja_Wysocka   Ten wiersz to piękna metafora budowania relacji z drugą osobą - z języka, emocji i wzajemnego zrozumienia. Wiersz ma  lekkość i czułość. Humor pojawia się subtelnie (kot "w kolorze nastroju", "kominek będzie się grzał od naszego ciepła"), ale nie umniejsza powagi gestu budowania czegoś trwałego. Finałowa puenta - "dom bez kota to tylko ściany" - przywraca konkret, ziemskość, codzienność, jakby mówiąc: nawet w metaforycznym domu potrzebujemy tego, co żywe i mruczące. Ostani wers - "A ze słowem, które mruczy - już świat" - to synteza całości. Słowo (poezja, komunikacja) ożywia przestrzeń, czyni z domu świat. Mruczenie kota staje się echem słów, które budują ten dom. To wiersz o miłości rozumianej jako współtworzenie -cierpliwe, świadome, poetyckie.   Piekny!   
    • Biegłam łąką zasypiała łkając rosą pieściłam dłonią mgłę unoszącą ostanie dźwięki nokturnu zbierałam kwiaty spojrzeniem rozsypane frazy twoich myśli ocierały się pieszczotą lęku kradnąc część mojego snu.   Autor fotografii: M. Lewandowska  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...