Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dajmy maluczkim wspólnego wroga,

co lud zjednoczy w strachu i walce,

by pod sztandarem Prawa i Boga

poszedł lud szczuty na świata krańce,

by szedł poszczuty jak wściekły pies

po dni kres!

 

Spieszmy marchewkę ludowi wręczyć,

niech Nas pokocha za garść srebrników,

niech nie obchodzą go barwy tęczy,

niech widzi tylko szarość chodników,

niech widzi bliżej niż własny nos

i swój trzos!

 

Bat i marchewka – dobra zasada,

z którą się uda każda tresura!

Tu bat wspólnego wroga się nada,

przeciwko niemu lud stanie murem,

przeciwko niemu, po myśli Nam:

pies i Pan!

 

Wmawiajmy głupim, że Nasze zbrodnie:

neo-komuna, gwałty na dzieciach –

czyny kapłanów i władz niegodne –

że to tęczowa zaraza wznieca,

że to tęczowy zachodni wiatr

spoza Tatr!

 

Niech lud nam wierzy, że przed zarazą

przez Nas broniony jest i chroniony,

że tylko z Nami, że tylko razem,

że wolność hejtu i wolne zony,

a reżim wzrasta, bo bije wróg!

Pomóż Bóg!

 

A tych, co ciągle Nam nie chcą wierzyć,

niech naród sam usuwa Nam z drogi!

Niech każdą kłodę, co w poprzek leży,

gawiedź okrzyknie tęczowym wrogiem!

Gawiedź niech sprząta tych, co pod prąd!

Dziel i rządź!

 

A kiedy światło błyśnie w tunelu,

gdy mrok rozjaśni się na chwileczkę,

Nas już nie będzie, miejmy nadzieję,

oddamy wrogom już pustą teczkę,

oddamy wnukom wciąż pełny trzos!

Wielkich los!

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Oxyvia Witam, wspólny wróg należy do czynników najsilniej jednoczących grupę. Fantastycznie obrazuje to casus Solidarności, albo Polski Podziemnej. Co jeśli jednak tego wroga nie ma, społeczeństwo się rozsypuje i zaczyna się nim trudniej rządzić?

W wierszu mamy do czynienia z niezbyt subtelnym, a wręcz przesadzonym wizerunkiem partii rządzącej. Jest to grupa dogłębnie cyniczna i bezwzględna w dążeniu do krótkoterminowych korzyści politycznych. Nie cofnie się przed poświęceniem środowisk lgbt, okrzykując ich tytułowym wspólnym wrogiem.

O ironio sam wiersz dokonuje czegoś bardzo podobnego. Demonizuje jedną stronę konfliktu politycznego (licentia poetica, wiem) i to właśnie ta grupa ostatecznie okazuje się ,,wspólnym wrogiem".

Nie podoba mi się postępująca polaryzacja Polski. Bardzo mi się nie podoba. Jest mi wstyd za ludzi pokroju Margot i tych od socjalistów na drzewach. Obecny sprzeciw społeczny wobec postulatów lgbt jest mocno wykorzystany przez PIS, to fakt, ale nie przez niego wywołany. Winni są głównie aktywiści, którzy zamiast działań w stylu Lutera Kinga, na przestrzeni paru ostatnich lat dokonywali serii profanacji symboli ważnych dla naszego (cały czas głównie konserwatywnego) społeczeństwa.

Tutaj mój apel- zamiast stawiać barykady, stawiajmy na dialog, jak przystało na cywilizowanych ludzi :)

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano (edytowane)

gdzie tu szacunek i gdzie tu dialog

kultura - chyba już nie istnieje

kiedy profani  idą na całość

agresor w twarz się wszystkim śmieje

bo ciemnogrodu los będzie marny

jestem bezkarny

 

dzisiaj sztandary w kolorze tęczy

symbole chrześcijan i genitalia

świat u nóg naszych niech wkrótce klęczy

nie ma świętości wszystko pokalać

niechaj ze strachu trzęsą się masy

zwyczajny faszyzm

 

 

a może jednak ciut przystopować

dostrzec człowieka po drugiej stronie

usiąść rozmawiać drugich szanować

a prawdy innych przyjąć spokojnie

ech chyba pójdę kielicha walne

nie wyobrażalne

 

 

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Cześć Oxy, 

Miałam nadzieję, prawdę powiedziawszy, że coś o przyjemniejszej tematyce tu wstawisz. Warsztatowo zręcznie, jak zwykle, ale odnośnie treści - podpinam się pod @dmnkgl

 

To nie jest tak, że tylko LGBT jest biedne, a rząd i konserwatywne społeczeństwo wredne, bo się na nich uwzięli. Racja jest po środku i trzeba mediacji i dyplomacji, a nie rewolucji, by to dostrzec i ten konflikt załagodzić, a tu się cały czas dzieją rzeczy (łącznie z tą Twoją publikacją, no sorry) zaostrzające ten spór. W ogóle to mnie zadziwiłaś, bo myślałam, że politycznych wierszy się nie imasz. Ja prywatnie wolę się w nie nie zapędzać, bo zwykle potem jest ognista dyskusja (to jeszcze pół biedy), albo komentarzowe bijatyki. 

 

Się rozpisałam, znów do przesady może, ale jakoś nie mogłam się tu nie zatrzymać

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Pozdrawiam, 

 

D. 

Opublikowano (edytowane)

LGBTQIAP+ (obecnie + sto indentyfikacji płciowych) podobno od przybytku głowa nie boli, a jednak co za dużo to nie zdrowo ;)

Marzy mi się usankcjonowanie prawa dla tych co już od dawna funkcjonują w społeczeństwie czyli gejom, lesbijkom, transeksualistom i biseksualistom i jest mi niezmiernie przykro, że z powodu ludzi, którzy uznali, że mam nadrzędne prawo do określenia się jako PĘPEK ŚWIATA (patrz męczenniczka Margot i w związku z tym  muszę zakomunikować światu o swoich nowych i jeszcze nie nazwanych bądź nie usankcjonowanych np. polimeryzm, panseksualizm, itd. etc.) cała ta debata została zamieniona w farsę i z ogromną krzywdą dla tych czterech grup wymienionych na samym początku.  A tu filmik (śniadaniówka :DDD) dla rozwagi w UK też to nie spotkało się z aprobatą i słusznie - bo to przypomina burdel na kółkach.

 

 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję, Waldemarze. Czy odważny? Ja po prostu nie mogę spokojnie patrzeć na to, co się dzieje. Dzieje się to samo, co przed II wojną robiono Żydom: wygaduje się wstrętne plotki o nich, żeby nastawić całe społeczeństwo przeciwko tej jednej grupie społecznej. A to prowadzi do zdarzeń krwawych, do pogromów i ostatecznie do eksterminacji. :(

Miejmy nadzieję, że teraz do tego nie dojdzie.

W zasadzie zgadzam się z Tobą. Tyle, że władze nie chcą rozmawiać z przedstawicielami LGBT ani z ich sojusznikami. Nie chcą się zgodzić na przyznanie im równych praw. Nie dopuszczają dialogu, a zamiast tego szerzą plotki i pomówienia na temat tej grupy społecznej. I o mały włos nie obsadzili zdeklarowanego homofoba na stołku Ministra Edukacji Narodowej.

Jak radzisz reagować na akty przemocy słownej (na razie tylko) i na niedopuszczanie grupy społecznej do publicznego głosu i do dialogu?

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Panie Ropuchu, dziękuję za poparcie - to bardzo ważne dla mnie, naprawdę.

Co do reszty Pana wypowiedzi, można dyskutować o różnych sprawach, oczywiście, ale może zostawmy to lekarzom i psychologom?

Margot rozrabia, to fakt. I nie zamierzam jej bronić. Ale moim zdaniem nie ma to nic do rzeczy w sprawie najważniejszej: LGBT powinni mieć te same prawa co my, czyli nie-LGBT. I to dla mnie jest bezdyskusyjne.

I za poparcie w tej sprawie jeszcze raz bardzo Panu dziękuję, Panie Ropuchu. :)

A tutaj bardzo dobry wywiad z naukowcami na temat tego, czym są odmienności seksualne:

file:///C:/Users/BIBLIO~1/AppData/Local/Temp/Wywiad.pdf

Edytowane przez Oxyvia (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Oxyvia 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Na pewno nie przemocą.

Jestem zdania, że jeżeli cokolwiek chcemy zmieniać to powinniśmy zacząć od siebie :) W tym wypadku należy się radykalnie odciąć i przeprosić za liczne prowokacje mające miejsce na przestrzeni paru ostatnich lat. Dlaczego to istotne?
Poparcie społeczne dla wprowadzenia związków partnerskich systematycznie rosło, do czasu tych, mówiąc eufemistycznie, incydentów. Przyczyniało się do tego wielu działaczy, ale i zwykłych ludzi, którzy zaczęli wychodzić z szafy, jak miało to choćby miejsce przy okazji zeszłorocznej wypowiedzi p.Pawłowicz: ,,A czy potraficie wbić gwóźdź w ścianę? A czy potraficie skręcić półkę na książki?...". Taka praca u podstaw jest niezwykle ważna, ponieważ zmienia odbiór całej społeczności lgbt. Jej wizerunek przedstawiany na, przykładowo, paradach równości jest często obsceniczny i wulgarny. Jaki jest tego przekaz? Jesteśmy innymi ludźmi, akceptujcie to, wy... . Czy nie lepiej byłoby zamiast tego eksponować podobieństwa niż różnice?

Przyznam, że nie rozumiem tego zarzutu. W parlamencie znajduje się przecież Lewica, która ma związki partnerskie wpisane w program wyborczy. Wystarczy wpisać w polskim youtubie ,,lgbt" żeby zobaczyć, że temat jest jak najbardziej w debacie publicznej obecny. Duże media takie jak gazeta wyborcza, czy tvn też go nie unikają.

Takie pytanie: czy sprowadzanie obecnej sytuacji do Holokaustu nie ubliża Żydom? Moim zdaniem tak.

Z tego co wiem, w polskim prawie nie ma podziału na paragrafy dla homo i paragrafy dla hetero ;) A tak na poważnie, uważam, że każdy powinien mieć prawo żyć jak chce, o ile bierze odpowiedzialność za konsekwencje swoich czynów i nie narusza cudzej wolności.

Pozdrawiam serdecznie

Edytowane przez dmnkgl (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

 

@dmnkglZasadniczo zgadzam się z Twoimi opiniami i poglądami. Ja też jestem przeciwna przemocy i kilka razy mówiłam to przedstawicielom grupy LGBT, pisałam też o tym w rozmowach na Facebooku. Wiem, że agresja może tylko przynieść nowych wrogów, a niczego nie zmienia na lepsze.

Tutaj starałam się raczej zrozumieć osoby, które są bezradne i przerażone, i dlatego zaczynają się stawać agresywne. Zrozumieć to nie to samo, co popierać.

Co do mojego porównania sytuacji osób LGBT i Żydów sprzed II wojny - ja nie porównałam obecnej sytuacji do Holocaustu. Napisałam tylko, że pomówienia mające na celu podjudzanie jak największej liczby ludzi przeciwko jakiejś mniejszości społecznej ma na celu wywoływanie lęku i nienawiści, a to prowadzi do coraz większej przemocy, której ukoronowaniem może być eksterminacja tej mniejszości.

Zresztą sami Żydzi czują podobieństwo w traktowaniu swojego narodu przed wojną do obecnego traktowania społeczności LGBT. Zdaje się, że tegoroczny Festiwal Filmów Żydowskich będzie w kolorystyce tęczy, a nie w barwach biało-niebieskich, jak bywało w poprzednich latach. Ale co do tego nie mam potwierdzenia, natomiast wiem, że w Muzeum Polin w Warszawie są sprzedawane tęczowe maseczki, torby i plecaki, które upowszechniali działacze LGBT Jakub i Dawid. Z pewnością należy ten fakt traktować jako wyraz solidarności Żydów ze środowiskiem LGBT.

Dialog z mniejszościami w Polsce jest sztuczny, władze nie dążą do porozumienia ani do przyznania osobom LGBT tych samych praw, co pozostałym Polakom, zaś to, co podają media, jest raczej wojną propagandową z jednej i z drugiej strony, a nie dialogiem. Niewiele brakowało, a urząd Ministra Edukacji objąłby czołowy homofob naszego kraju - to jest bardzo znaczące.

Na dziedzińcu głównym Muzeum Narodowego w Warszawie stanął pomnik niby to Jana Pawła II: papież brodzi w czerwonej sadzawce, trzymając nad głową głaz gotowy do rzucenia. Sam autor Jerzy Kalina stwierdził, że symboliczny głaz jest wymierzony w "komunistów", którzy obecnie "przebrali się w tęczowe barwy". Uważam, że to jest profanacja, bo chrześcijaństwo ma uczyć miłości bliźniego i zwalczania zła dobrem. Tego też konsekwentnie nauczał papież i rozmawiał z komunistami jak z równymi sobie, natomiast w nikogo nie ciskał kamieniami ani nie podjudzał do niczego podobnego.
A ten haniebny pomnik stoi sobie na dziedzińcu Narodowego Muzeum Polaków, w centrum Warszawy, w miejscu odwiedzanym także przez cudzoziemców z całego świata. Oczywiście stoi za zgodą naszych narodowych władz.

Tak wygląda ów "dialog".

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

@Czarek Płatak Czarku, nie wiem, jak to się stało, że dopiero teraz zobaczyłam Twoją mądrą wypowiedź tutaj. Dziękuję Ci za nią. Szkoda, że nie napisałeś tego wcześniej, tak, żeby inni mogli to przeczytać. To jest bardzo ważny głos w poruszanej tu sprawie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystkiego, co wiem, nauczyłem się od czarownic. Paracelsus
    • 20:48 M. 7 Al-Si [Jeśli mam mieć tylko Twój żar] Jacques Brel Jeśli mam mieć tylko Twój żar, by odziać nas w cud I ubrać w słońca czar przedmieść tych tęczę złud, Jeśli mam mieć tylko Twój żar Tylko dla tańca bzów - Jest mojej piosenki wart I ukojenia tchu... Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby ranek ubrać - w mgłę, Jak biednych i tych co ich czart.. - W płaszcze wyszywane snem Jeśli mam mieć tylko Twój żar I modły, które do nieba ślę Za bolączki, jakie zna świat, Jak trubadura śpiew Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby ofiarować tym, których jedyna gra To wejść w światła rym Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby wytyczyć szlak I znaleźć drogę wśród mar Tam, gdzie dróg wciąż brak Jeśli mam mieć tylko Twój żar By przekrzyczeć huk dział I tylko ten hymn, co ciszę skradł, By werblowi kazał, by zamilknąć chciał Wtedy, mając jedynie za broń Siłę, którą daje Twój żar, Wtedy ujmiemy w dłoń, Przyjaciele – Cały świat! "Zaraz będę ) za chwilę....( I. Od chryzantemy do chryzantemy Rozpadają się przyjaźnie Od chryzantemy do chryzantemy Zanikają w naszej jaźni ci, których kochaliśmy. Od chryzantemy do chryzantemy Inne kwiaty robią, co mogą Od chryzantemy do chryzantemy Mężczyźni płaczą; kobiety płyną obok. Zaraz będę, za chwil parę, Ale tak bym chciał jeszcze Zawlec znów swoje kości stare Do słońca, aż do lata, Do wiosny, aż do jutra... Zaraz będę, za chwil parę, Ale tak bym chciał jeszcze Zobaczyć raz, czy rzeka Ciągle jeszcze czeka, czy zatoka Jest dalej przystanią, znów tam stanąć... Zaraz będę, za parę chwil Ale dlaczego ja, czemu teraz Dlaczego już i dokąd, i po co mam iść ? Zaraz będę, za chwilę.,., oczywiście, Zawsze byłem tylko przybyszem... Od chryzantemy do chryzantemy Za każdym razem coraz bardziej stary, Od chryzantemy do chryzantemy Coraz bardziej nie do pary... Zaraz będę, za chwilę.,. Ale tak bym pragnął Znów wsiąść w miłość, na gapę, Jak wsiada się w autobus, By już nie być sam, By być na czyimś progu, Znowu czuć się dobrze, tam... Zaraz będę, za chwilę.,. Ale tak bym pragnął Znów gwiazdami nakarmić Drżące ciało i paść martwy Miiłością spalony jak słońcem, Z sercem spopielonym... Zaraz będę, za chwilę.,. To nawet nie ty jesteś wcześniej - To ja już się spóźniłem Zaraz będę, za chwilę.,., oczywiście, że będę Czy kiedykolwiek byłem kimś innym, niż przybyszem"? II. Oczywiście, przechodziły(-ście) burze: Dwadzieścia lat, to miłości )zgrubny( szal - Tysiąc razy, pakowałaś torby, (spałaś w biurze) Raz, tysiąc, wzbijałam/liśmy się w powietrza ]dal[ I każdy tu pamięta kąt, W tej } szpitalni { bez kołyski: Wybuchy, ]dawnych[ burz(y swąd); Nic nie przypomina(ło) niczego innego(whisky?) Tobie odebrało }wody{ smak(to błąd!) A mnie smak podbojów(dla oldbojów). Tak, Ale miłości ma Ma słodka, ] nie-[czuła ma cudowna miłości! Ja/Od (jasnego!)świtu aż do {końca} dniaWciąż cię kocham, wieszKocham cię Ja znam wszystkie )twoje( zaklęcia Ty znasz wszystkie Czary- [Mary me] Wodzi(a)łaś mnie z pułapki (do pułapki) szarmanckiego( -księcia Od czasu (do czasu), traciłe/am }cię{ Oczywiście, miałaMś kilku kochanków Musieliśmy (jakoś) zabić czas: Ciało musi się radować }o poranku] ]w ranku [ Ale w końcu, w końcu nad/nas... Potrzebowaliśmy mnóstwa talentu/jak kwlazł, właz Aby się zestarzeć, nie będąc dorosłymi {zejdź z ganku!} Im więcej czasu nas otacza I tym więcej )czasu( nas dręczy czas Ale czyż to nie najgorsza pułapka[nagra,cza] Dla kochanków, by żyli w pokoju (zgodnie,wraz)? Oczywiście, płaczesz trochę mniej, wkrótce Rozpadam się trochę później] kawałki/na[ Mniej chronimy nasze sekrety (przed/po wódce) Mniej pozostawiamy przypadkowi}-naj( Nie ufamy nurtowi życia. Pokrótce: malutcy!!! Tak.Ale to wciąż delikatna wojna(ciał/maj) [Instrumentalne zakończenie] Moja płaska ziemia Gdy Morze Północne uparcie bije w wysokich wydm asfalt, A białe płatki piany sypią się na ich grzbiety, Gdy gwałtowny przypływ uderza w czarny bazalt A mgła szara opada na wałów szkielety, Gdy podczas odpływu plaża jest dzika jak pustynia A mokry zachodni wiatr syczy jadowicie Wtedy moja ziemia stawia opór… staje się, zaczynia, Moja płaska ziemia… Moje stłamszone życie... Gdy deszcz moczy ulice, place i rabaty, Dachy i iglice strzelistych aktów kościołów, To jedyne góry na tej płaskiej ziemi bez kwiatów... Gdy ludzie to karły pod okiem aniołów... I gdy dni mijają w nudnej zwyczajności, A wzburzony wiatr wschodni sprawia, że ziemia jeszcze bardziej się płaszczy w swej uniżoności, Wtedy moja ziemia czeka… Moja płaska ziemia… Na której nie ma Ni zwierza, Ni człowieka Gdy niebo nad nami leżące delikatnie muska płaską wodę, Gdy ciążące niebo uczy nas pokory, Gdy niebo lekceważące dla pozoru się staje szare jak łupek z piekła rodem, Kiedy niebo na nas leżące jest blade jak glina, jak skóra chorych, Kiedy wiatr północny dzieli polder na cztery, Kiedy północny wiatr kradnie nam oddech, Wtedy moja ziemia pęka jak te poldery… Moja płaska ziemia… Mój wieczny bez, bezoddech... Kiedy Skalda lśni w południowym słońcu, A każda Flamandka zakłada letnią sukienkę, Kiedy pierwszy pająk tka pajęczyny w końcu, A pola tulipanów parują w lipcowym słońcu, przepięknie Kiedy południowy wiatr buszuje w zbożu, Kiedy wiatr południowy raduje się drogą i bezdrożem Wtedy moja ziemia świętuje… Moja płaska ziemia… Moje serce już niczego Nie żałuje... ─── WAŻNE STRONY

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W porcie Amsterdam W porcie Amsterdam Są żeglarze, co śpiewają I sny, co sen odbierają, U wybrzeży portu Amsterdam. W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy śpią Jak sztandary, co lśnią Wzdłuż ponurych brzegów. Tam. W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy umierają Pełni piwa i dramatów z annałów O świcie, tam w porcie Amsterdam. Lecz w porcie Amsterdam Są żeglarze, co rodzą się W gęstym upale i nie rzadszej mgle Od oceanów ospały port Amsterdam, tam. ─── W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy chcą jeść Na zbyt białych obrusach, jak ich życia treść Ociekająca rybami – port Amsterdam. To nie przystań dla dam! Pokazują ci zęby całkiem połamane, Które sprawiają, że chcesz W jabłko Fortuny wgryźć się, Aby księżyc ubolewał, Że całuny chcą żreć, I pachnie dorszem żołądka treść... W samym jądrze frytki, Którą biorą w swoją wielką dłoń, By wrócić, wstają ze śmiechem do bitki. W burzliwym hałasie Zapinają rozporki i wychodzą, bekając w niedoczasie. W porcie Amsterdam Tańczą marynarze, Pocierając brzuchy, jak zwyczaj każe, O brzuchy kobiet. Kręcą się, tańczą jak w żałobie, Jak wypluwane słońca, W rozdartym dźwięku skwaszonego akordeonu, tak bez końca. Wykręcają szyje, Aby lepiej słyszeć swój śmiech, co buty szyje, Aż nagle akordeon gaśnie. Wtedy z poważnym gestem, a potem z dumnym spojrzeniem, tak właśnie, Wyciągają swoich bękartów z powrotem na światło dzienne I piszą testament w synaptyczny atrament.... ─── W porcie Amsterdam Tańczą marynarze, którzy piją, I piją, i piją znowu, I piją jeszcze trochę, każdy sam. Piją za zdrowie Amsterdamskich kurw Z Hamburga czy gdzie indziej tam: Z wszystkich tych dziur. Wreszcie piją zdrowie dam, Które im udzieliły swoich pięknych ciał, Które dają im swoją cnotę cnót, Za złotą monetę obciągają drut. A kiedy wreszcie nasycą się, Wtykają nosy w niebo, Wydmuchują nosy w całun gwiazd, Sikają się, jakby im zbierało się na płacz Nad niewiernymi kobietami, z którymi trzeba... W porcie Amsterdam, W porcie Amsterdam, W porcie nie dla dam, Porcie, gdzie każdy sam. ─── Marieke Jacques Brel Aj Marieke, Marieke Kochałam cię tak cudnie Między wieżami Gandawy I Brugii Aj Marieke, Marieke Dawno temu, zmienne l złudnie Między wieżami Brugii i Gandawy Bez miłości, cudnej miłości Wiatr wieje, cichy wiatr Bez miłości, pełnej miłość Morze płacze, szara morza dal... Bez miłości, cudnej miłości Światło cierpi, światło w cień A piasek trze moją ziemię przemiłą Moją płaską ziemię, o mojej Flandrii sen Aj Marieke, Marieke Flamandzkich nieb Kolor wież Z Brugii i Gandawy niesie się Aj Marieke, Marieke Flamandzkie niebo daję w zastaw Płacz ze mną Od Brugii do Gandaw Bez miłości, cudnej miłości Gdy wieje wiatr, to już koniec Bez miłości, pięknej miłości Gdy morze płacze, już skończone Bez miłości, gdzie jest cudna miłość? Gdy światło cierpi, wszystko w cień A piasek harata moją ziemię, co skryła... Moja płaska ziemia, mój o Flandrii sen. Aj Marieke, Marieke Me flamandzkie niebo nieb Czy było ciężkie zbyt, Marieke? Z Brugii aż do Gandawy het? Aj Marieke, Marieke Od twoich dwudziestu lat Które tak pokochałem w mig? Z Brugii do Gandawyv aż Bez miłości, cudnej miłości Gdy śmieje się diabeł, czarny czort Bez miłości, pięknej miłości Gdy moje serce płonie, me serce, bo; Bez miłości, cudnej miłości Gdy umiera lato, smuci się czas A piasek szoruje moją ziemię tak miło Moja płaska ziemio, o Flandria na 5 Aj Marieke, Marieke Czas powraca powraca czas Z Brugii do Gandaw żyje w nas Aj Marieke, Marieke Zawraca czas Gdy kochałaś mnie Z Brugią i Gandawą wraz Aj, Marieke, Marieke Wieczorem w sam raz Entre les tours De Brugges à Gand Aj, Marieke, Marieke Każdy staw Otwiera wrota bram van Brugge naar Gent (x4) van Brugge naar Gent (x4) van Brugge naar Gent (x4)  III. Nie zostawiaj mnie Już zapomnieć czas, Co nam wszystko skradł I: zapomnieć czas - Życia wieczny zbieg Zapomnieć nieporozumień czas I straconych lat... Wciąż martwić się, jak Zapomnieć o dniach, które niosły jad Wymierzając cios W sam serca splot [2] Nie zostawiaj mnie Nie zostaw mnie tu Mnie nie zostaw, nie Mnie nie zostaw mu... Nie zostawiaj mnie Już zapomnieć czas, Co nam wszystko skradł I: zapomnieć czas Życia wieczny zbieg Zapomnieć nieporozumień czas I straconych lat... Wiedząc jak Wciąż martwić się, jak Zapomnieć o dniach, które niosły jad Wymierzając cios W sam serca splot  [2] Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj tu Nie zostawiaj, chcę... Nie zostawiaj: Złu Ja dam ci Perły dżdżu Z krain tych, Gdzie nie pada znów I wydrążę z ziem Aż po śmierci tlen by skryć ciało twe W całun światł i złót I stworzę świat, gdzie miłość będzie królem twym miłość - prawem mym A królową - ty Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, bo... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, co... Nazbieram ci słów słów Bez sensu, lecz Ty zrozumiesz je... Opowiem ci baśń O kochankach tych Co widzieli razy dwa Jak płoną serca ich I: opowiem ci Baśń, jak ten król Co go zabił ból, bo Nie mógł spotkać twych dni Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, kto... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, to... widzieliśmy nie raz jak Ogień tryska znów Z góry starej jak świat Wulkanu, co wszak... Nie nów Przecież mówią wszem, że Ze spopielonych ziem lepszy diamentów plon, Niż z kwietniów wszech, bo on.. A gdy nadejdzie sen niebo w ogniu ma stać Wtedy Czerwień i Czerń swój ślub będą brać Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, czy... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, mi... Nie płaczę już Nic nie mówię, bo... Schowam się tuż tuż Patrzę na twą dłoń Patrzę przez twą skroń Patrzę w twoją toń ... Tańczę i śmieję się I słuchając cię Śpiewam, a potem milknę jak i gdzie... Daj mi ostać się Jako cień twego cienia cień twojej ręki cień,a nawet cień twojego psa Nie zostawiaj mnie  Nie zostawiaj, już... Mnie nie, nie Nie zostawiaj, tuż... ... Tuż ...   @Michał Pawica## Wstęp: List otwarty do Mistrza Wojciecha    
    • @Mel666   sierść jeży mi się na karku jak czytam ten wiersz.  Oryginalne pisanie. 
    • @Annna2 Przeczytałem z przyjemnością, pozdrawiam. 
    • @Anna_Sendor Po prostu - Przednio  !
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...