Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Radość,  ulga, świeżość, pazur - to moje skojarzenia z Twoim wierszem. Pozdrawiam. 

Opublikowano

Witam - Justynko  najważniejsze że się nie poddałaś - 

Jesteś  znowu z nami - a wiersz zabolał bo musiał.

                                                                                       Miłego ci życzę.

                                        

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzięki, Marku, bardzo dzięki, poszła sobie cholera, nareszcie

Ciebie również Annie, dziękuję

O jakie trafne spostrzeżenie, dzięki w kropki bordo, masz rację, ale już tak zostanie. Miłe, iż uważasz, że mój wiersz jest niezwykły. Jeszcze raz b. dziękuję. :))

Dzięki Aniu. 

Opublikowano

Powracam do wiersza. 

Po pierwszym czytaniu, moją uwagę zwrócił jego styl. Podobnie było przy wierszu Działanie, który opublikowałaś w czerwcu. Zajrzałem do tamtego tekstu i komentarza, który zamieściłem. Wtedy użyłem sformułowania "ogon" a dzisiaj "pazur".

 

Moim zdaniem oba mają coś zawadiackiego w sobie, (może przypisanego autorce;),  pewną nonszalancję, pewien dystans, coś co wpływa na wrażenia obcowania z frazą. 

 

W dzisiejszym wierszu jest uchylony rąbek tajemnicy, jest też miejsce na dyskrecję. Takie balansowanie na pograniczu tego co chcesz przekazać, a co pozostawić na dopowiedzenie czytelnikowi. 

 

Wiersz czytam w całości ale równie dobrze mogę wziąć sobie poszczególne części i budować obrazy, odnosić do własnego doświadczenia. to czyni obraz pojemnym i wielowymiarowym. 

 

na koniec odniosę się do jednego z wersów, który mnie szczególnie ujął 

" naprawiam wszystko powoli" - odbieram go jako wyraz miłości, szacunku,  PL do siebie. Jest to również inspiracja zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy człowiek zmaga się z presją , bodźców i czas. 

 

Zastanawiam się również nad wersem " nie leżę ciągle w łóżku" - tu by coś pokombinował, nawet już mam pomysł ;)  

 

 

Wiersz zrobił na mnie wrażenie estetyczne i dotarł do serca. 

 

Pozdrawiam

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jak nowo narodzona... To cudowne uczucie, cieszę się, że go doświadczasz. :) Czytając poczułam je przez chwilę razem z Tobą. Serdecznie Cię pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar   Każde słowo w Twoim wierszu przepełnione jest miłością i wdzięcznością za to, co najważniejsze. Rodzina to naprawdę największy skarb. Pozdrawiam. :)   
    • @Charismafilos Wieża jak konik, tak bym to widział, ostatni ruch ze skręceniem w lewo lub prawo, oczywiście na całej szachownicy :))
    • @Mitylene   Niezwykle wzruszający wiersz. Ta dziecięca naiwność zderzona z brutalną rzeczywistością rampy w Auschwitz po prostu łamie serce. Najbardziej porusza ta cisza i ufność - wtulenie się w dłoń mamy "dopóki jest". Ostatnia zwrotka zostawia z ogromnym, dławiącym smutkiem. Piękny, choć niesamowicie bolesny hołd dla tych najmłodszych, bezbronnych ofiar.
    • „Obłoki srebrzyste” tak to się po polsku banalnie nazywa, „Noctilucent clouds” – „świecące w nocy chmury” lepszym mianem bywa Dla sunących po granatach nocnego nieba rozświetlonych mgieł Od maja po lipiec od dziesiątej do północy widzieć da się. Zwykle nisko nad północnym horyzontem. Częstsze od Krakatau. [1] Lecz, dopiero od niego, czy zeń ozdobę nieboskłon wcześniej miał? Może, bo w Skandynawi wierzono, że to duchy wojowników, Lecz więcej, bardziej na południe, w wybuchu tego wyniku. A one hen wysoko, wciąż widzą słońce, gdy noc tuż nad ziemią, A one tak subtelne, skryte w błękicie, na granacie jawne już.   PRZYPIS [1] Pierwszy naukowy opis zjawiska pochodzi z 8 czerwca 1885 r. od niemieckiego astronoma Otto’na Jesse’ego. Późny opis naukowy niekoniecznie dowodzi niedawnego pojawienia się zjawiska.
    • ułamek sekundy czy chwila która trwa w nieskończoność   myślisz czasem że przyjdzie samo że ktoś je przyniesie położy obok ciebie i nagle wszystko stanie się lżejsze   ale może szczęście tworzy się inaczej   z drobnych rzeczy gestu o poranku uśmiechu mimo łez czyjejś obecności przy której cisza już nie boli   może sami uczymy się je budować   dzień po dniu z rozmów dotyku przytulenia   może to tylko stan umysłu   a może coś więcej   szczęście?   to nie cud   to Ty...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...