Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie odniosłam zawodowego sukcesu

nie byłam w paryżu na malcie w nowym sączu

nie zdążyłam się rozmnożyć

 

pod kolumną zygmunta piję kawę

za dychę odłożoną na czarną godzinę

 

lubię rzeczy proste chleb z masłem

wino zwierzęta z ludźmi bywa różnie

 

zakochałam się

 

150620

Opublikowano

Wiersz wart powrotów. Jestem tu nowa, więc czekam na opinie czy moje wiersze warte są uwagi.

Pozdrawiam ciepło i miłego wieczoru życzę :)

Opublikowano (edytowane)

@w kropki bordo Każdy z wierszy przez Panią tu opublikowanych był dobry na pewno każdy dopieszczony, przemyślany i w 100% Pani @iwonaroma wydaje mi się, że czasem to zupełnie nie wina wiersza w sensie jaki on jest sam ze sobą czy w swoim środku, a też stety-niestety i samego  

portalu, który jak jakiś dziwny Wirtualny Organizm żyje od Autora do Autora od trendu wiersza do trendu wiersza, tak widzę to ja z perspektywy przytwierdzenia do gleby.

 

Ps. Jeżeli ma Pani w sobie to uczucie (zapożyczone od podmiotu lirycznego ;) z końca wiersza i je pielęgnuje wciąż, proszę mi wierzyć na nieopierzone płazie słowo, jest Pani bezczelnie przebogata i bezczelną karierowiczką;) :D

 

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
    • Fajnie, że są tłumacze którzy potrafią...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...