Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

przestępuję próg zamaszystym krokiem
jest w nim pełen automatyzm
i właściwa transmisja ruchu
kiedy nacieram na ścianę powietrze furczy nie tylko od ptasich piór
poruszają się również zasłony
a gazety
zrywają się do lotu
moja koszula łopocze jak sztandar na maszcie
policzki rozrywa lodowaty wiatr
pochylam się do przodu
jak człowiek stojący na wprost gigantycznego wentylatora
wzory tapet mrugają porozumiewawczo
łasząc się do siebie i mizdrząc w oparach absurdu
widzę przed sobą most
mur
kamień
jakieś zawiłe kontury podziemnego labiryntu
spadam z bardzo wysoka

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2015-09-27)

 

Edytowane przez Arsis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Arsis  Ciekawie opisany stan zbuntowanego umysłu... Choć treść niepokojąca...

Na przekór wszystkiemu - dobrego dnia :)

Opublikowano

Zastanawiam się, po co poeta publikuje na portalu poetyckim jesli w ogóle nie odpowiada na komentarze. Pycha? Nadmierna skromność, wstydliwość? 

Jeśli nie chce wchodzić w interakcje z czytelnikami wystarczyłby blog :) 

Opublikowano

Brzmi jak sen z którego człowiek nie może się wzbudzić 

Niby są prześwity realnego życia a jednak mur , kamień odgradza tą "normalność" 

Zawsze z przyjemnością do Pana zerkam :-) pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo się stwarzają od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
    • @.KOBIETA.     dziękuję wszystkim

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak …spokój wewnętrzny bez czynników zewnętrznych ! Buziaczki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...