Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Politykę to zachowaj dla siebie. Mnie w to nie mieszaj. Brak szacunku, pytać i i rozdrapany przez odpowiedź kazać milczeć autorowi pod własnym tekstem. Do ostatniej odpowiedzi pod swoim tekstem ma autor. Kropka - panie tolerancjonisto.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Adidasa brzmi bardzo dobrze. Bo koszulka adidasjańska, albo adidasowa  - to chyba trochę zbyt pompatycznie wybrzmiewa. Rozżala to pan się pod moim tekstem, ja u pana nie jestem w komentarzach. A w tekście referuję: 

 

siatka kogo - Hippodamosa, a nie siatka jaka hippodamejska, albo hippodamosowa - co pan mi proponujesz na siłę.

 

Tym bardziej, że w tym wersie wiersza odnosi się to to życia. Pan mi każesz pisać "odę do przymiotu", a ja piszę "odę do Osoby - (Osób)" - jako symbolicznie społecznego "twierdzenia" w "trójkątowności" tych właśnie  społecznych zbiorowych i  wzajemnych układów czyli precyzji i proporcjonalnych relacji - jak stoi jasno w tekście.

 

Tales twierdził, że jeśli dwa trójkąty mają wspólną podstawę i równe wysokości to ich pola są równe, w tym fragmencie tekstu dokonuję porównania nieuniknionych zależności społecznych do matematyki euklidesowej - do tw. Talesa. To LUDZIE są treścią tego wiersza, trudno bym traktował ich jak przymiotniki, - ale to dość wyrafinowana metafora, której z pewnością pan nie zauważył. Ja tego nie wymagam, ale wymagam uszanowania mojego punktu widzenia - bo bardziej łopatologicznej definicji tolerancji w rozumieniu tekstow autorskich - ja nie znam.

 

Wiersz nie jest uwikłany w żadne personalizmy, więc proszę go nie wpasowywać na siłę w takie urojenia i przede wszystkim w politykę - o czym pana już wyraźnie informowałem w poprzednich komentarzach. Odpowiedzi są precyzyjne i odnoszą się do tekstu, proszę to uszanować. To nie jest traktat moralny. Raczej sensualna tzn. uzmysłowiona "opowieść" (.)

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Wybacz, że wpadam między rozgrzane głowy ale chciałam Ci złożyć życzenia wielkanocne.

ZDROWYCH POGODNYCH I PEŁNYCH NADZIEI NA LEPSZE JUTRO

ŚWIĄT WIELKANOCNYCH !

 

życzy Kama :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To o czym pan pisze jest jasne, tyle tylko, że nie ma nic wspólnego z moim tekstem i tym konkretnym wersem, o który pan toczy batalie. pan z umiarem maniaka próbuje morfologie tego frazeologicznego związku, którego użyłem --> siatka Hippodamosa - przypisywać jeśli chodzi o części mowy do: zaimka dzierżawczego: czyj, jaki, a ja użyłem go w kontekście zaimka rzeczownego i osobowego: kto, zaś w rozumieniu  części zdania próbuje pan wdrożyć go w przydawkę: czyj, jaki, a zdanie "wróży" znaczeniowo z dopełnienia. kogo. Jaśniej nie potrafię. To ja użyłem tej frazeologii - nie pan -  i w moim a - nie pańskim - kontekście. Jak pan napiszesz swój wiersz, to będziesz pan konstruował sobie przydawki, zaimki dzierżawcze i przymiotniki, po swojemu. Administratora pan zostaw w spokoju, bo doskonale wie kto i pod czyim tekstem buduje fantasmagoryczne perswazje, ja wypowiadam się rzeczowo do treści i pańskich wyimaginowanych koncepcji. 

.

.

.

WZAJEMNIE KAMUŚ! I z całego serduszka. Wszystkiego NAJ, NAJ, NAJ! -  a SZCZĘŚCIA W KAŻDYM ASPEKCIE ŻYCIA CI ŻYCZĘ. Wesołego Alleluja! - no ale dziś jeszcze ten smutny dzień w życiu tradycyjnych chrześcijan. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kontekstu tu się pan doszukujesz? OMG. Raczej chyba próbowałem panu pokazać tę subtelną różnicę, że  odnoszę się do PODMIOTU (LUDZI - SPOŁECZEŃSTWA - vel, alternatywnie do: URBANISTY - ARCHITEKTA - HIPPODAMOSA), a nie hippodamejskiej siatki kartograficznej, to ma znaczenie w wymowie wiersza - BO WYRAŻA SZACUNEK do OSÓB - i nie mam zamiaru nadawać tej frazeologii znaczenia przymiotnego. Śmieję się ;), rozbawił mnie pan do końca, proszę się szanować i nie pogrążać. Dobra, szczera rada.   

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przecież ja nie pytam czyja to siatka, tylko kogo, a zaimków użyłem w komentarzu a nie w tekście - w sensie kto jest jej autorem, kto ją wymyślił, kto jest jej wynalazcą, przecież w tekście nie ma KOGO? Widzisz tam (w wierszu) zaimek KOGO? Jeżeli tak, to znaczy że masz urojenia? Używam zaimka KOGO tylko w odpowiedziach (kolejnych) na twoje absurdalne komentarze, by wyperswadować ci sprawę, że chodzi mi o OSOBOWE - rzeczowne, znaczenie tej frazeologii. Jeżeli tak uważasz jak napisałeś, to dlaczego mówimy: "wieża Eiffla", "koszula Dejaniry", "Nić Ariadny", "kostka Rubika' - ja nie wstawiam zaimka KOGO - w tekst, tylko w komentarz, by poszerzyć twój zakres ograniczonej świadomości w tym oczywiście tylko kontekście naszej dyskusji. Piszesz od rzeczy. 

Opublikowano

@Tomasz Kucina Trzeba będzie z tym się zwrócić do autorytetów języka polskiego, bo jako związek frazeologiczny istnieje to jako siatka hippodamejska, ale też nie widzę powodu by mogło to zaistnieć tylko i wyłącznie w tej konfiguracji, w tym zestawieniu. Wniosek nasuwa mi się jeden obaj macie swoje racje, więc zbastujcie już proszę bo teraz to już tylko czysty upór i trwanie przy nim, a nie prawdziwy spór . Wesołych Świąt Panowie, naprawdę szkoda czasu i polotu na tak nieistotny szczegół. A.G.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak potwierdzam,  do życia się odnosi - do życia w sensie podmiotowości Hippodamosa, siatka Hippodamosa - bo Hippodamos wymyślił ten projekt miasta w starożytnym Milecie. To życie greckie jest też życiem samego Hippodamosa i jest metaforą do ludzkich wzajemnych relacji - jakby siatki ludzkich systemów komunikacji. Pewnie nie odbierasz na tej fali metafory. Przykro mi, nic na to nie poradzę. 


Skoro w słowniku znajdziesz: kostkę Rubika, wieżę Eiffla, żarówkę Eddisona, klatkę Faradaya, to czemu ograniczasz frazeologię --> siatka Hippodamosa? ABSURD!

 

Jeszcze raz powtarzam, NIE UŻYŁEM W TEKŚCIE ZAIMKÓW: czyja, czy kogo, użyłem ich w dyskusji by olśnić twoją percepcje - i zwrócić na osobowy charakter związku frazeologicznego. W wierszu zaś jest:

 

greckie życie – siatka Hippodamosa

 

i nie ma tam żadnych zaimków ani: kogo, ani: czego, w komentarzach wskazuję ci zależność rzeczowną a nie przymiotnikową, a ty wyskakujesz mi z linkami i regułkami które nie mają żadnego związku z moim tekstem. Czego dowodzę cytując teraz wyżej ten wers, którego użyłem w wierszu i o który walczysz bez ładu  i składu. Widzisz tu jakieś zaimki? Chyba że w wyobraźni. 

.

.

.

Nie żartuj Aleksandrze. Tak jak wieża Eiffla - a nie wieża  ejfflowska czy gorzej - eifflańska, nić Ariadny - a nie nić adriadnowska lub  adriadnańska, klatka Faradaya - a nie faradayańska, czy faradayowska, takie samo prawo do użycia ma siatka Hippodamosa. Tym bardziej jeżeli wskazuję  w wierszu i w komentarzach na jej odrzeczowny - odosobowy charakter. Pan opowiada bzdury.

 

Chce zwrócić uwagę na istotę tego banalnego sporu. To nie ja mam problem i to nie ja neguję siatkę hippodamejską, zgadza się ten związek frazeologiczny jest w użyciu i o tym dowodziłem zaraz w pierwszej odpowiedzi na komentarz pana Jacka_K, (możesz sprawdzić) - jest natomiast odwrotnie , to pan perswaduje mi, że użycie siatki Hippodamosa w znaczeniu rzeczownym - osobowym (personalnym) jest błędne, nie - nie jest, inaczej wyrzućmy z frazeologii nić Ariadny, wieżę Eiffla itd. Bałagan logiczny - nie twój - pana. Nie mogę przyjąć absurdalnych argumentów. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

tu

rozwydrzona Agora
upstrzona w mównice
mniej religijny Akropol buntu
z cytadelą w której
czasem wdrażają bajery

w palestrach biorą już się za bary

draka o jabłko 

oprócz murów obronnych
przestrzenie zamknięte

tu

tragikomedie
z ręką w obcej kieszeni

w eksedrach bogowie studiują sens tego

 

:)

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

siatka - jest użyta w formule metafory? Czy ty oszalałeś całkiem? Po co pytasz o jakieś zaimki skoro NIE MA ICH W TEKŚCIE? Jest raptem:  siatka Hippodamosa, to stu procentowo poprawnie użyta frazeologia, a całe zdanie  ma charakter metaforyczny w powiązaniu do siatki, bo to nie kartografia czy siatka z zakupami w supermarkecie o czym histerycznie kombinowałeś - TYLKO SIATKA LUDZKICH POWIĄZAŃ I KOMUNIKACJI BEZPOŚREDNIEJ CZY POŚREDNIEJ - uwikłana w tą znów metaforyczną "trójkątowość" talesowską - w sensie ludzkich proporcji, precyzji, koterii i uwikłań, ba cały wiersz to METAFORA. Wylecz się z tych zaimkowych fobii, proszę. 

No i bardzo logiczna to percepcja i analiza. Faceci są widać mniej analityczni. Może być taki image odbiorczy ;D

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

i rzeczowny zapis i charakter- ma  - a Hippodamos to rzeczownik, (bo że siatka może być czymś innym niż rzeczownikiem, to o to bym ciebie nie podejrzewał, że podejmiesz taki kontekst analizy - Ameryka odkryta), reasumując: siatka w tym układzie jest nie hippodamejska, a jest siatką Hippodamosa , bo tak zaplanowałem, i kropka - w wymiarze do konkretnej osoby - greckiego architekta, a ty próbujesz ją "doprzymiotnikować" - bo hippodamejska - to przymiotnik.  Jak napiszesz swój tekst będziesz używał frazeologii sobie bliskiej, proste. Tyle w temacie, przypominam - Wielki Piątek, dziś, narzucam na siebie tą wolę ograniczenia - Bóg mi świadkiem, zrozum nie prowokuj. 

 

@Kama Nagrodzka Kamo? Zmykam, do obowiązków, obiad czas zaplanować. Pan pewnie twoją interpretację mojego wiersza określiłby, że to nie analiza Kamy Nagrodzkiej , ale -  analiza kameńsko - nagrodzeńska ;) LOL. Pozdrawiam, 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Tomasz Kucina @Jacek_K   Na pewno zasiegnę rady choćby u samego profesora Bralczyka a propos tego bardzo nurtującego tematu, choć jednak coraz bardziej jestem skłonny przychylić się do rozumienia Pana Jacka_K i do tego, że powinna być siatka hippodamejska, gdyż to nie jest stricto rzecz, którą można dotknąć i zobaczyć to jest system rozplanownia przestrzeni miejskiej, kóry został tak nazwany. Gdyby to była siatka tak jak nić czy wieża czyli stricto rzeczownik, który do tej nazwy się odnosi wtedy mogłaby i być Hippodamosa, a tak jako nazwa systemu, który stworzył i tak go nazwano stał się związkiem frazeologicznym to jest siatką hippodamejską. Nie ładnie Pan się wcześniej zachował w stosunku do mojej osoby, ale nie wziąłem tego jako afront mimo wszystko, nie przy Wielkim Piątku. A.G. 

Edytowane przez Aleksander Głowacki (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Jak dzieci... To tylko wiersz, a Wy się czepiacie każdego szczegółu i Autora jak pijani płotu... I gdybym była Autorem tego wiersza to bym Wam odpowiedziała - A bierzcie sobie tę siatkę i ...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Sorry Autorowi, ale musiałam to napisać...

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Obstawiać ci wolno, tylko że takiego przymiotnika dzierżawczego w tekście u mnie nie ma, jest za to i będzie dopełniaczowa forma rzeczownika: Hippodamosa, i tyle. Nie szukaj u mnie w tekście tego czego tam nie ma. Ja nie neguje twoich antycypacji, byłem tylko nie musiał się tłumaczyć do nich w kontekście mojego tekstu. Ok, usunę słowa zaznaczone na niebiesko, uznaję przyjazny charakter twojej wypowiedzi, natomiast wymagam usunięcia z tego zdania słów na czerwono:

 

z powstrzymaniem się są problemy niczym w pieluchę noworodka popuszcza się

 

bo nie życzę sobie byś wchodził w zakres mojej fizjologii wydalniczej. To jest dopiero - "MICHAŁEK". Edytować teksty i komentarze tym bardziej mi wolno, bo są moje, jak widzę literówki to je poprawiam zakresu wypowiedzi nie zmieniam, to internet, każdy ma prawo coś źle wcisnąć, przynajmniej nie czepiam się byle którego związku frazeologicznego w czyjejś publikacji, a sama frazeologia ma zwłaszcza w poezji charakter mega szeroki. Sam też edytujesz teksty i komentarze - mam ci to wskazać w tej dyskusji?, poza tym jest ta funkcja w użyciu więc naturalnie można z niej korzystać. Masz prawo cytatu i tam zabezpieczasz się w stosunku do czyjejś wypowiedzi tam można uzyskać sens wypowiedzi edytowanej.

 

Dopisuję ten komentarz, bo zwróciłeś się do mnie z nakazem kategorycznym, który zaraz zrealizuję - skoro intencje masz dobre.  Przy takim drastycznym umęczeniu autora i jego tekstu można w istocie napisać o jedno zdanie za dużo. Proponuję moderację rozpoczynać od siebie. Lepiej na tym zyskasz, przynajmniej w moich oczach. Tyle.

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wszystko ok, Aleksandrze, tylko w moim wierszu - to nie jest siatka kartograficzna, ale siatka  - jako powiązanie wzajemnych relacji międzyludzkich a sam Hippodamos  wpisuje się w życie miasta osobowo - i niejako w metaforze to miasto reprezentuje. Ile razy jeszcze mam dopytać: wieża Eiffla - tak - nić Ariadny - tak - a dlaczego siatka Hippodamosa - nie? Czym to się różni semantycznie, że musi według was zostać wykluczone?  to nie plan opisuję miasta w wierszu i systemy kartografii albo moduły planistyczne - tylko obłęd ludzkich miejskich zależności. Wyhamujcie, na miłość Boską - weźcie łaskawie mój punk widzenia pod uwagę. 

Jesteś prawdziwym człowiekiem. Dziękuję, Agnieszko.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tu nie ma żadnych wyjątków, jest rzeczownik siatka w charakterystyce rzeczownikowego dopełniacza: hippodamosa i metafory w dodatku, wyjątkowy to jesteś ty, w swoim uporze przeciw zdaniu autora. Koryguj swoją wypowiedź - bo ja to dawno zrobiłem. W dysksji - nie masz racji. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie, usuń tylko obraźliwie wobec mnie zdanie. Zaznaczyłem w szarym wytłuszczeniu na czerwono "momenty" nieprzychylne, skoro wymagasz ode mnie poprawności dyskusji sam do poprawności debaty się zastosuj. Ja to zrobiłem. Po co masz usuwać swoje komentarze? Są u mnie w cytatach twoich odpowiedzi, perswadujesz autorowi swój punkt widzenia, który nie ma żadnego związku z jego tekstem, a potem chcesz usunąć komentarze? Dziwne? 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dobra, rób jak chcesz, już wystarczającą nadwyrążyłeś szacunek do kogo czego? autora, na szczęście ja uwielbiam dyskusje i mnie to nie przeszkadza. Informuję, że  piszę bez zasady wyjątku dopełniaczowego. szacunek--.-> rzeczownik, do -->  przyimek i łącznik dopełniaczowy,  autora ---> rzeczownik dopełniaczowo. Co byś nie miał wątpliwości. 

Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Napy, żel, mata, Ada pada, a tam leży pan.  
    • @Manek     Tobie też życzę więcej rozwagi i otwartych oczu.  Nie wspomnę o ustawach topiących polskie rolnictwo, leśnictwo itd Ale przypadkowo słuchałem rozmowę dwóch młodych Niemców i byłem przerażony. "Polaczki wybudowali nam drogę do Gdańska a potem przedłuży się ją dalej. A z dalszej rozmowy temat tylko ubrany w inne słowa  "Drang nach Osten"  Niemcy nigdy nie były i nie będą przyjaźnie nastawieni do Polaków. A wszystkie firmy niemieckie na terenei Polski należy przejąć w ramach odszkodowań za straty II wojny   Pozdrawiam - piszę o faktach a nie "patosie"
    • Akta generała: Ma las Ala, mała renegatka.    
    • @Leszek Piotr Laskowski    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Tak…   śliczny i refleksyjny wiersz! Dziękuję!   
    • GOŚC. 14:92 GOSPOD. (Kakaowe oczy kawiarenki) 'Jaki afekt budzi we mnie to, Źe toczysz tak ciemną łzę Biodra Twe mają moc Voodoo, co jak w kawie wrze, By mnie porwać z lektyki mej I na barw skalanie wieść' L. Mackerel-Ling, The Road to Mandate, Ay Pierwszy był Chris, a może Leif Albo pewnie jakiś Czukcz Na pewno przedtem ktoś w czas Trias Lecz nie mocz ócz u historii uczt Chcę by wrócil Victorii czarny szyk By znów wpłynął w podbrzusze ziem Drake By przypłynął herbatą Prince Polo dryg "First we grab Hong Kong, then Garcia's steak" Płynę, gdzie chcesz, aż w historii błąd Czy spotkasz mnie choć w drogi pół?  Co noc budzi mnie twój duch koloru blond  Twych lędźwi trzcin wciąż dziki ląd  Million dusz oddał bym, by je wziąć na stół... Był jeszcze Jacques de Mauvais-Quartier Co świata ćwierć dzielił na dwie  I (później już)  kowboje z GRC, Co w gardła wciskali tlenu biel I żeglarze ci z Mają Kwiat,  Co zaszczepili Nowy Świat Antygenem na żenaua I ludem wybranym, bo tak ...   A później  tylko parę chwil Dzikich żywili, serwując im  Znoszone płaszcze, których  styl  Dusze niemyte zmielił w pył  A simiesques, skorych do psot  Mieszkańców Kwiatów Cnot Wdrożyć chcieli w melancholię błot (Też kulą w płot) I Nuevo Julius Court-Caesar, Ten, co to zęby złote zżarl  Na piramidalny wręcz czar  Dżungli, gdzie ciągle Maj  Inni też się chcieli wbić W twój wąwóz, i tam rosę spić, Gdzie Kilim Nadziei żartu szczyt, Co zanurza stopę w żar,  Gdzie Czarnej Królowej Staw Im też powiem cześć,  Jak Stanley'owi dr Sam: [Wyst. Zesp. 'Grobów Jard i Żołądka Treść'] "To wam śpiewam tę pieśń, Coście dobyli pereł deszcz Twardy jak słonia kość, Nie szczędząc cudzych łez" [Do czarnej polewki z łez  Przygrywa White Power Bastion Band  I jego Scoutesses]: „Jak chcesz, to weźmij mnie Samej nie pozostaw. Nie Tak. Oczywiście chcę… Tak, ja pragnę cię..." "A ja dam ci Drążyć aż po świt Ziemi czarnej dni Work will make you free  Obiecuję też, Gdzie nie pada deszcz, Dobyć strumień łez 'K-46 I Twych krwistych ziem  Każdy  orać metr, Stopę… niech płynie krew,,," To mówiłem ja: Rudy-Yard, Lew, Co niemytym kazał nieść Brzemię przeznaczone mu  I  Ferdek, co nie przeżył jamais vu Zamiast on im, oni kęsim kęs zrobili mu I Vasco (ten kto?), i  Half-Cooked  Lord Sandwich z białych mięs  Tak mocno w bagna wbili pal, Że nawet wszechmocny poczuł lekki żal, Bo nic to pomocnych ofiara  ciał, Lecz jego krajobraz  nie taki być miał  I choć siwiejącą hordę obrócili w śmiech (A to przecież nie jest grzech) To  wnet wzięli pod mordy nie dwóch i nie trzech  I zadęli w imperialny miech : Święta Samotrzecia jęła eksportować śmierć  Komponując ją w marsz, gdzie nie stąpnęła stopy biel: Wpierw Planetę Czukcz wzięła na cel,  Potem zapadł wyrok, by raźniej, we trzech: (Lecz wychodzę przed -najpierw wstąpienie w dół,  By dosiąść góry chociaż pół  I czarnego  złota złóż  I krainy złotych zbóż  I winogrona  złocistą kiść - Gdzie tu dalej iść?  Zgubiłem rym, a już wim: Gdzie Rzym. Gdzie  Krym!): Więc na Donieck kurs Choćbym miał stracić/'straciłem Kursk  Lecz co dalej? w sukurs mi pójdź, Wiem: na razie tylko czarnego morza source, 126p  w Moskwicza mgle  (Nie no, nie: jak maluch zje znówrozpędziłem się, Więc ad REM): Wstali w rytm silników T- (Nie, też jeszcze nie!) W staccato AK-Sorok-Siem (To też później, jak Paris, je t'aime)  Więc wracam do ad rzecz (Co jeszcze tu wam mogę rzec?  A, już wiem;) Teraz ze sto lat bez, (Napoleon przyszedł i odszedł precz I wreszcie Odin Siem (To już było, tak wiem) I  prawie pokój wsiem Gdyby nie Varsovie, je t'aime (quand même!) A potem nie swój pokój znów Aż gdy sojusz orłów dwóch (Czy krzyży łamanych na słuch) Złamany przez wojsk ruch... Nieważne, bo czasu duch Solingen, ostatni  Wraży régime zdmuchnął w puch I kres położył drugiej z dwóch (Jak na razie, uch - Dotarłem już do sorok piat'! Błagadarion, bliat': Po polsku: kocham twoją nać) Potem znów spokój, ludów brać Przez następne sorok piat' (Z interludium na "Wrogów ludu brać, Cisza nocna nad Wełtawą i Dunajem ma trwać!") (A, jeszcze to w  Kabulu kaboom Kursk (znów), północno-wschodni rząd trumn, W Biesłanie na szkoły boom  I w Groznym groźny stali szum (Dobra, a dwadcat dwa?) Zaraz, jeszcze dix quatre:) Potem jak gdyby niby nic (Dobra, bloki poszły w gaz, A Solowjow to był niemy widz, I w krainie win było sumo w gimnastyk czas), Lecz to  nic na miarę zehn und vier: (Ich weiß, wartest aut dwadcat dwa) Więc najpierw idzie walka o żwir  - Betoniarek z Doniecka dna  I od morza czarnych plaż (Czekałeś, czekałeś, aż:) Voici deux douzaines du mois volage! "No a potem już niebo, to niebo nieb Im wzięło i runęło na ich ten łbów łeb No a potem to już tylko gleba gleb I potem tylko jeden wielki... żleb! A potem ich porwał bomb żelazny cykl  Ich porwał los ciężki jak MiG... (Nie, ich porwał  In the Sky Gig  Nie ich nie Samsona fryzjer strzygł) Czy to będzie już wreszcie Żukowa Rżew (Za skalania Żdanowa grzech) W Steinera w futro pieca  zew  Czy Endlosung wszystkich  trzech? Że śmierć przyniosła ich kompozycję Zstąpienie A w ich metalu śmierć Niosła -126 Czy w szeregu tog Diora Czy w czerni Crayon d'Or Czy w logo "Zemsty" "Thor" Peu importe: Umarli; Ta sama różnica, odłożyli ją na bok. Czy jechali na Rossiniego z niższych sfer? A może na Rossinie przez kanał La Manche? A może na deskach Rossińskiego? Czyżby grzyb zetonął w ukraiński barszcz? W prawowierny kult? Ah, Я сошёл c сил Я сошёл с, Czy w jedność  przemienił się W szereg czarnych zer Lecz to ty już trzymasz ster; „Na właściwej ścieżce. Na wiernej „ścieżce” Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, czterdzieści… Atlantydy ląd…  Utopii kut!!! Lekcja pokory (w bemol 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...