Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Pewien szlachcic do mistrza przybył niegdyś z rana,

- Śniadania  nie dostaniesz, żona nie ubrana.

- Głodny nie jestem, ale w sercu mam zgryzotę,

Miałem niegdyś na związek z sąsiadką ochotę,

lecz rodzicom uległem, z inną się związałem,

mam z nią dzieci i chociaż bardzo się starałem,

nie udało mi się jej nigdy umiłować,

i niechcianej decyzji zaprzestać żałować.  

Mistrz spojrzał na szlachcica, który zasępiony

jakiejś jego porady czekał upragniony.

- Kiedy innych oszukasz, uciec jesteś w stanie,

od własnego serca nie uciekniesz mospanie.

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

No tak, w życiu ciagle dokonujemy wyborów, na tym to polega.

Czy dobre czy złe? Trzeba chyba pracować jak najlepiej z tym co się ma

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A właściwie to trudzić się.

Refleksyjny tekst.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadza sie, z tym, że bywa sprzeczność między emocjami, a rozsądkiem, kalkulacją, czy pragmatyzmem, a serca oszukać się nie da, bo nie ma od niego ucieczki. Pozdrawiam. 

Opublikowano (edytowane)

Trzeba po prostu założyć, ze wszechświat umieścił nas w najlepszym, wręcz idealnym miejscu dla naszego rozwoju, że cała ta genialna gra zwana życiem jest dla nas najlepsza szkołą i ciagle trwa.

Może nauka dla niektórych polega też na tym, ze należy się kierować sercem, będą wiedzieć na przyszłość :) W końcu jesteśmy wieczni.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Edytowane przez Annie (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
    • Następnym razem mogę to zmienić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...