Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano



MŁODEMU



Nie żałuje 27.VIII.2003



Nie żłuje, że spóżniłeś się godzinę

I że niebem - nie zielenią na mnie patrzysz

Choć nie zaprosiłeś na swe urodziny

Choć się spalam w twoich myślach niczym haszysz


Nie żłuję, że przez okno wciągnąć nie zdołałeś

Że są czasem rozstania...Bo są i powroty

Że w niepewność naszą przyjaźń zaplątaleś

..Że los kopnął piłke Twa pod moje stopy





Opublikowano

Ach co Ci faceci w sobie mają,
że nawet nas krzywdząc, do siebie niezniechęcają?
to jakaś dziwna sprawa...

Śliczny wiersz Dormo, pełen uczucia i jakiegoś pełnego wyrozumienia dla Młodego. To musi jednak być ktoś wyjątkowy...Oby był wart tych słów a wszystko powinno być w porządku.
Co do tej niepewności w przyjaźni...to ja myślę, że minie...przynajmniej taką mam nadzieję smile.gif
Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

Zauważam podobieństwo Dormo miedzy twoim wierszem, a jednym z wierszy Leili, zwłaszcza ostatni wers(kojarzysz??, to przypadek???).Nie o to chodzi że sie czepiam, po prostu jej wiersz zrobił wtedy na mnie duze wrażenie i pamietam go bardzo dobrze.
Róznica jest jednak taka że tego nie zapamietam, mimo ze nie mam do niego uwag.
Pozdrawiam serdecznie Alesssia

Opublikowano
CYTAT (piotrbierzynski @ Aug 28 2003, 02:56 PM)
Ja odczuwam jednak w tym wierszu nutkę żalu,niby pod koniec jest szczęście,ale pozostaje mała zadra w sercu,

chociaż...

chociaż...

nie będę się starał zrozumieć kobiet-pozdrowienia-Piotr



Dlaczego sie nie bedziesz staral?Wbrew pozorom nie tak trodno nas zrozumiec:)

A żal - masz racje- troszke pozostal po tych wszystkich wybrykach..Mimo to nie zaluje ze los kopnal pike Młodego pod moje stopy..

Pozdrawiam
Opublikowano
CYTAT (Alessia @ Aug 28 2003, 02:21 PM)
Zauważam podobieństwo Dormo miedzy twoim wierszem, a jednym z wierszy Leili, zwłaszcza ostatni wers(kojarzysz??, to przypadek???).Nie o to chodzi że sie czepiam, po prostu jej wiersz zrobił wtedy na mnie duze wrażenie i pamietam go bardzo dobrze.
Róznica jest jednak taka że tego nie zapamietam, mimo ze nie mam do niego uwag.
Pozdrawiam serdecznie Alesssia

Droga Alessio..Poszukalam, poszperalam i zeczywiscie!!!To niesamowite..Ostatni wers bardzo podobny..Tylko ze ona wybacza..

Mozliwe ze to ona byla moim natchnieniem, gdysz bardzo lubie wiersze Leili, a ten mi sie naprawde podobal...Moze zostal mi w glowie i sie zasugerowalam..

Moj wiersz do jej wiersza sie nie umywa..Nie dziwie sie ze nie zostanie ci w pamieci , bo jest doslowny i bardzo osobisty..W sumie tylko Adresat wie tak naprawde o co chodzi..

Ale kazdy ma prawo do swego zdania i wiersz nie musi ci sie podobac

Serdecznie cie pozdrwiam
Opublikowano

wszystko ok, tylko ... dlaczego nazywasz go "Młodym" ? Tak, jakby byl młodszym, głupszym, mniej rozgarniętym. Tak mówią starsi żołnierze, starsi w bandach, w grupie wielowiekowej. "Nie żłuje"- niezbyt dokładnie piszesz, tak, jakby od niechcenia. To, po co ? Przecież piszesz o NIM, o tym swoim NIM. Pozdrawiam.

Opublikowano
CYTAT (Krzysia Skrzypczynska @ Aug 28 2003, 05:13 PM)
wszystko ok, tylko ... dlaczego nazywasz go "Młodym" ? Tak, jakby byl młodszym, głupszym, mniej rozgarniętym. Tak mówią starsi żołnierze, starsi w bandach, w grupie wielowiekowej. "Nie żłuje"- niezbyt dokładnie piszesz, tak, jakby od niechcenia. To, po co ? Przecież piszesz o NIM, o tym swoim NIM. Pozdrawiam.



Nazywam go Młodym gdyz:
1.Istotnie jest mlodszy odemnie i to nie malo ( i tu chyba jest caly problem).A zeby lepiej zrozumiec proponuje ci Krzysiu zajzec do innych wierszy poswieconych Mlodemu( pare stron wczesniej- "Pieklo i niebo", "gdybym mogla miec znow 15 lat" i "8 czerwca") i przeczytac komentarze.Tam wyjasniam poniekad sedno sprawy

2. tak sie ogolnie przyjelo ze tak na niego mowie, czasem mowie tez:"Baby", sama nie wiem co jest lepsze..A z tymi bandami, czy grupami wiekowymi wcale sie duzo nie pomylilas


On napewno nie jest malorozgarniety..Wrecz przeciwnie..Czasmi mnie zaskakuje inteligencja.On jest poprostu mlodszy, a mlodosc zazwyczaj rzadzi sie innymi prawami.


Za pomylki w pisowni przepraszam najmocniej.Zazwyczaj wpisuje wiersze najpierw na inna strone i redaguje, a potem dopiero wklejam tutaj.Tym razem napisalam od razu tu.. i prosze...


"Nie żłuje"- niezbyt dokładnie piszesz, tak, jakby od niechcenia. To, po co ? Przecież piszesz o NIM, o tym swoim NIM." - a to mnie zabolalo..

Nie mozesz wiedziec ile ON dla mnie znaczy


Opublikowano
CYTAT (Krzysia Skrzypczynska @ Aug 28 2003, 05:13 PM)
wszystko ok, tylko ... dlaczego nazywasz go "Młodym" ? Tak, jakby byl młodszym, głupszym, mniej rozgarniętym. Tak mówią starsi żołnierze, starsi w bandach, w grupie wielowiekowej. "Nie żłuje"- niezbyt dokładnie piszesz, tak, jakby od niechcenia. To, po co ? Przecież piszesz o NIM, o tym swoim NIM. Pozdrawiam.

Jest to najgłupszy komentarz na tej stronie. Podeszła Pani, Pani Skrzypczynska, nie do wiersza, tylko wikła się Pani w bezczelności. Następnym razem życzę, by Pani najpierw przemyślała to, co napisze pod czyimś wierszem.



Adam
Opublikowano

przecież właśnie podejrzewam, że jest KIMŚ pisząc:"Przecież piszesz o NIM, o tym swoim NIM." W tym miejscu widzę, że najbardziej zabolalo Ciebie to, co źle zrozumiałaś a nie to, że widzę, że tak Go przezywasz. Jeśli to jest miłość, to nie widzę tu szacunku, nieodzownego dla dalszych chwil. I nie ma się co dziwić potem, że żony chodzą z podbitymi oczyma. To taki styl. Dwoje równie silnych ... bokserów pod pachę. Nie obrażaj się, ale to tylko chwilowe zadumanie a nie miłość. A to, że młodszy, wcale nikomu nie przeszkadza. Twoja sprawa, Dorma. " a mlodosc zazwyczaj rzadzi sie innymi prawami" było niepotrzebne. Tak mawiały, mawiają i będą mawiać tabuny pokoleń. Nic zadziwiającego i specyficznego w takim "gadaniu". Kopiesz, jak koza. Nie napiszę dziecinada, bo uszanuję. Napisałam przecież, wszystko ok!
Życzę szczęścia. Doprawdy !

Opublikowano


Droga Krzysiu..Zostawie to wszystko bez komentarza, bo za duzo musialabym pisac..Nie zgadzam sie praktycznie z twym kazdym zdaniem..

Klocic sie nie mam zamiaru, bo chyba nie o to chodzi na tym forum.Nie jestem Oyey ze wszystkich prowokuje

Powiem tylko tyle: Ty tez mnie calkowicie zle zrozumialas, wiec chyba nie ma sensu sie dogadywac, skoro obie sie nie rozumiemy

P.SJakbys dokladnie przeczytala wiersz i komentarze, a taksze inne komentarze tak jak ci zasugerowalam wiedzialabys ze to PRZYJAZN, nie milosc..Szkoda mi cie jesli nigdy takiej nie zaznalas

I co to za bzdury o damskich bokserach i podbitych oczach.Mimo iz Mlody jest "tylko"( zaznaczam gdyby ktos nie wyczol ironii) moim przyjacielem, wiem ze nigdy nie podniuslby na mnie reki

Mimo niezrozumienia pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje na troche tolerancji..


Opublikowano

Panie Szadkowski, czepia się Pan mnie jak rzep, wie Pan, co o sobie myślimy i jeszcze jedno, sądziłam, że ustaliliśmy, że Pan mi nie wchodzi w paradę a ja - Panu. Jeśli będzie inaczej, Pan to sprawi, że poczuje się Pan tu bardzo nieciekawie, Panie ... Niech Pan nie wykorzystuje cudzych stron. Ja Pana nie posądzam o głupotę, braciszku. Moje i Pana spojrzenie na świat różnią się od siebie i od ...Dormy, czyż nie ? Po cichu to wiemy oboje. Przepraszam Dormo, że tak na Twojej stronie, ale Pan Szadkowski, nie miał hamulców a na moje liczył.

Opublikowano

gratuluję Valium, idziesz za ciosem. Przy okazji zazdrościsz. (zapamiętałeś, to się liczy ) A jeśli ja tak pisałam, to znaczy że wiersz do niczego innego się nie nadawał i tyle. Ktoś skrytykował a ja próbowałam go ratować. Teraz zapamiętam, że lepiej dokopać, jak leży. Dziękuję. Nie wiesz, co czynisz, człowieku. Czynisz rewolucję. Dormie też gratuluję, bo wiersz wywołał, jak widać burzę.

Opublikowano
CYTAT (Krzysia Skrzypczynska @ Aug 28 2003, 06:19 PM)
przecież właśnie podejrzewam, że jest KIMŚ pisząc:"Przecież piszesz o NIM, o tym swoim NIM." W tym miejscu widzę, że najbardziej zabolalo Ciebie to, co źle zrozumiałaś a nie to, że widzę, że tak Go przezywasz. Jeśli to jest miłość, to nie widzę tu szacunku, nieodzownego dla dalszych chwil. I nie ma się co dziwić potem, że żony chodzą z podbitymi oczyma. To taki styl. Dwoje równie silnych  ... bokserów  pod pachę. Nie obrażaj się, ale to tylko chwilowe zadumanie a nie miłość.  A to, że młodszy, wcale nikomu nie przeszkadza. Twoja sprawa,  Dorma. " a mlodosc zazwyczaj rzadzi sie innymi prawami" było niepotrzebne. Tak mawiały, mawiają i będą mawiać tabuny pokoleń. Nic zadziwiającego i specyficznego w takim "gadaniu". Kopiesz, jak koza. Nie napiszę dziecinada, bo uszanuję. Napisałam przecież, wszystko ok!
Życzę szczęścia. Doprawdy !

Pani Skrzypczynska! Skomentowała Pani, nie wiersz, tylko doczepiła się do tego, komu został wiersz zadedykowany! Nie wiem czy rozumie Pani, że komentarze maja dotyczyć tekstów, a nie analizować osobę obdarzoną wierszem. Jeśli zadedykuję coś "mojej Ciupce", bo mam taką koleżankę!, to mam nadzieję, że nie tknie Pani tego wątku...(!).


Adam
Opublikowano


Droga Atlantydo...pilka dlatego ze tak sie zlozylo ze Młody jest pilkarzem...Ale nawet fajne mialas skojarzenie...

Ale ciesz sie ze choc tobie stwierdzenie"Młody" sie podoba:)
Opublikowano
CYTAT (Dorma @ Aug 27 2003, 10:25 PM)
Choć się spalam w twoich myślach niczym haszysz



To jest cytat, który najbardziej mi się spodobał, jest bardzo wyjątkowy i wieloznaczny. Cały wiersz jest bardzo przyjemny :-) i płynny (to pewnie dzięki rymom :-))

Pozdrawiam Serdecznie
A.

ps. Nigdy nie żałuj, szkoda życia na żale, a i tak wszystko ma swój sens :-)
Opublikowano


Dziekuje Amelio...



Do wszystkich..:

Prosze nie kloccie sie wiecej...albo przynajmniej nie ma mojej stronie i nie pod moim wierszem..Bo naprawde wyprosze .Nienawidze tego...To forom chyba nie do tego zostalo stworzone.
Opublikowano
CYTAT (piotrbierzynski @ Aug 28 2003, 02:56 PM)
Ja odczuwam jednak w tym wierszu nutkę żalu,niby pod koniec jest szczęście,ale pozostaje mała zadra w sercu,

chociaż...

chociaż...

nie będę się starał zrozumieć kobiet-pozdrowienia-Piotr

Nutka żalu jest bardzo na miejscu.

Tak na marginesie smile.gif
Staraj sie rozumiec Kobiety najbardziej jak możesz bo może się zdarzyć że będzie za późno na zrozumienie i będziesz sobie w brodę pluł do końca życia.


Z Uklonem

Drucker
Opublikowano

Widzę, że wiersz mojej przyjaciółki wywołał nie małą dyskusję ...
U mnie wiersz Dormy wywołał wielkie wrażenie (podobnie jak pozostałe) nie wiedziałem, że ma az taki talent pisarski biggrin.gif Dopiero teraz czytając Twoje wiersze, widzę jak ta przyjaźń jest dla Ciebie ważna. Mówią, ze kazdy facet to świnia ... ja ostatnio zachwoałem się w stosunku do Dormy jak mała świnka biggrin.gif(szczegułów nie zdradzę) ale juz naszczęście wszystko jest wporządku. Zaskoczyły mnie Twoje wiersze i to bardzo, nie wiedziałem ze ktokolwiek kiedyś o mnie coś napisze ... a tu proszę z Twojej delikatnej rączki powstało kilka wierszy na mój temat jak już pisałem wyżej bardzo mi się podobają smile.gif napsiałbym więcej ale wiesz Dorotko, jak zwykle się śpiesze biggrin.gif Narazie

pozdrawiam tzw (na tym forum) Młody

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • sytuacja najgorsza

      znów piszę słowa 

      niech zechcą się rymować 

      niech wpadnie metafora i porównanie by poezja popłynęła a nie tylko szczekanie jak pies na pianie 

      wścieklizną się pojawie w twoim śnie 

      będę bał się wody która oczyścić potrafi ciało i krew a przede wszystkim serce i duszę 

      będę pompował w krwi obiegu gęsta ciemną maź

      nie krew bo ubogą w cały tlen 

      duszę się w twoim śnie 

      i płuca nie napełniają się w zyciodajną materię czyli (powtórzenie cholera ale inaczej sie nir da) z powietrza (jeszcze nie terwz uciekłem tym słowem ale zaraz padnie co w niedawnym wersie i oto jest juz tuz po nawiasie) tlen

      tlen 

      tlen 

      tlen 

      tlen (razy pięć widzisz to rymuje się ze sobą to samo słowo czy off)

      potrzebuję oddechu a jedyne co mam to dym z papierosów którym wśród czterech ścian oddycham i oddychałbym wszędzie tym nikotynowym szczęściem 

      na plaży i w lesie ale tam nie niesie mnie krok

      do monopolowego to jo

      ale nie dalej

      tylko gdy drobne uzbieram wyżebrać się uda na flachę 

      w kieliszek polane ale to niewystarczająca ilość 

      leję tani twardy alklhol w szklankę i wlewam w ryło 

      wuda do ryja

      vvdvdoryjv 

      czarnego skrzydła motyla

      zgubiony w pseudonimach 

      niesiony na skrzydłach 

      znikam

      by zasnąć w sen wieczny jako bezimmirnny

      i to moja nagroda 

      nie do wiary jaki jestem zjebany

      i przeklinać mogą niby inteligentni mówią słowa przysłowia ale prawdziwie mądrzy potrafią nie rzucić kurwą w stronę chama ggdy odpierdala bo w sercu mają miłość Pana i idą w jego słowa by na raj w życiu po sądzie ostatnim zapracować 

      a ja

      odchody piekła 

      robactwo co go diabeł się wyrzeka

      utopiony w rynsztoku z fekalii demonów i grzeszników z kotłów 

      po prostu 

      po kieliszku w szklance się żale 

      szczekanie a na pysku kaganiec

      zeby niepełne w szczęce i dziurawe

      nie obawę a odwagę wykarzesz gdy w twoim śnie będę nawiedzał cię 

      i eutanazję jak się należy z nabitej srebrem strzelby wymierzysz między oczy i nic nikogo tu nie zaskoczy 

      wyzionę tedy ducha i uleci w pył rozbita przez grzechy dusza i opuści atmosferę jak nikt mnie nie chce bo zrobiłem co mogłem by trafić w serce i zdradzić zaufanie i kolejną szansę zamienić na te ostatnie wzruszanie ramionami na nie

       

      czyli tak

      ja to pies 

      ja to pies chory na wściekliznę 

      za późno na ratunek należy ubić podłe złe zwierzę zagrożeniem jestem 

      oto nke pytam dziś pod koniec dziwnego tekstu kim jestem 

      bo wiem że dzięki nim (Oni) udało mi się dojść do błędu 

      obłędu w jakim tkwiłem

      sprawdź sobje wielbłada jako metafore w arabskich tekstach 

      ja nie jestem Nim

      demon z piekła mnie opętał 

      można powiedzieć 

      ale to nie inne byty kierowały mną a winnego mam siebie 

       

      to nie żale 

      to nie ku chwale

      to ku przestrodze dla ciebie żebyś widział dalej 

      niż ja widziałem 

      mimo okulara szkiełka tylko czubek własnego nosa dostrzegam 

      mimo uszu pełnych miodu nje słyszę szeptow innych niz krzyki ego które mi wmawia że jestem okej

      o jej

      olala 

      paczeko (fonetycznie z portugalskiego tłumaczy się na wysoko ale w niematerialnym sensie tylko wyniesion jakos tak nie wiem jak ci to wytlumaczyc sputaj w Hiszpanii) 

      ego 

      nie niosę światła myślę o sobie 

      ja jestem światłem 

      mów mi słońce 

      mówię o największej gwiezdzie którą znam też na b jak imię i ksywa które nadała mi rodzicielska decyzja i ksywka którą sobie sam potem wymyślam 

      b b b b b

      lubię choć nie wolno mi lubić nic tylko do siebie czuć wstręt i hejt jak nienawiść 

      czemu nie potrafię się zabić 

      skoczyć i skończyć 

      wybrać gałąź i owinąć szyję w pętle i runać niczym nazisci i skończyć jak Hussein tylko w pewności zostawić że napewno winny 

      zabiję cię 

      a to ja zasługuje na śmierć 

      przystaw mi broń do głowy i kurwa mać strzel

      niemetaforyczne jak liryczne zabójstwo tylko elektryczne krzesło ku ulgom 

       

      hau hau buda i łańcuch i kagancu na pysku a nie mi tu bazyliszku 

       

      oto ściana słów które nic nje znacząc cóż skąd miód i mleko i ze srebra zastawa na stole komus kto nie doceni nigdy bo jest matolem

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie wiem co źle robię Ale ciągle myślę o sposobie Jak pokochać siebie Jak czuć się jak w niebie   Chciałabym być prosta jak kartka papieru Cienka idealna pełna manieru   Na kartce piszą da się ją przeczytać A ja jestem zamkniętą jak zszywacz   Chciałabym być otwarta i nic nie ukrywać A tak naprawdę muszę zgrywać Że jestem idealna i szczęśliwa jak pies Zawsze gdy ktoś mnie widzi nie wie co mi jest   Nie wie co czuję co się ze mną dzieje Ale co w tym dziwnego jak tylko się śmieje?   Kartka jest prosta czysta jak niebo gdy tylko ktoś na niej długopisem napisze  Brudzi się tylko od niego…
    • @Mitylene tak owszem, zawsze  takie majestatyczne:) dziękuję ci:) pozdrawiam serdecznie:)
    • @brt chce wypić to co ty poproszę namiary kompoty browary dzięki stary
    • @violetta zapach tulonych płatków przywołuje pamięć z dzieciństwa malując w tej miniaturze ciepłe wspomnienie. Podoba mi się metafora " kipiących bzów"- uwypukla bujność tych kwiatów i ich czarodziejski zapach...
    • No to tak  Co zauważam w tym tekście to ostatnie wers za wersem za wersem trzy razy. Super to ale może zedytuj do pięciu bo to cyfra bez skazy gdy ma się dwie piątki w urodzenia dniach daty to się czuje więź. Super wiersz o monecie i reszcie której nawet nie wyda ekspedienkta bo nie jest podmiot liryczny wart centa choć poleciał na wersach. Złamany grosz to coś jak ruletka którą wygrał ale kasyno no nie było stać go na wypłatę bo swoją wdowią monetą o której nawet nie wiedział postawił poewnie piątkę i spadła kulka na kole na tą cyfę a jak czytamy w słowach księgi Wdowi grosz do bardziej wartościowych należy niż bogacza żetonów stosik, gdzie to nadmiaru kawałek fortuny, I tak cebulka wydobyta z dna pod dnem, rzucona na planszy na znaczek z cyfrą jak pięć udała się przepowiedzieć gdzie wyląduje kula na kole ale ale ale  ale ale ale nieświadomość daru gracza nieświadomość gry nie daje im kasyno wygranej zresztą nie stać ich nawet bo ta resztka dobra w nim głęboko pod zgnilizną duszy generalnie (głuopio rymować generalnie słowem ale jakoś tak wychidzi że w wielu miejscach gdzie nic nie można na szybko sklkelić w rym genrealnie słowo daje ten stan ulgi gdzie sklejasz wers rymem tak tu jerst kumasz mnie czy nie pewnie jedno i drugie to tako mądre jak i głupie to tak samo stoi twardo na nogach ale wie jak to jest upaść i twarda podłoga na własne życzenie leży pod twoim cielem (wymyślone słowo przywilej który grafomanowi się takoż samo należy jak i poetom czyli lp w skrócie kmwtw tak tu jest ma rymować się generalnie wielokrotnie najlepiej bo to wyjebanie fajne usłyszane w przestrzeni wersy mówią mi kiedyś a dziś wiem że jak i religia chrześcijańska jak i licencja poetica powinny być mi przywileje odebrane i na nic amen i na nic rymowanie w tekstu ścianie to już nie fajne gdy dziecko we mnie martwe jak sam je zabiłem monster artowaniem na nieświadomości oczywiście jak to ja oto ja kurwa mać (a przekleństwa karmią szatana ale i jemu należy się strawa bo to dziecko Boże i Stwórca marzy może że i Lucyferowi ostatecznie należy się raj (no koniec wojen niech ta pierwsza przykład da i pogodzi się zbuntowany anioł z SYnem Bożym drugim razem narodzonym wśród ludzi i zbijając piątki skończą terror wrogów ze światów niematerialnie istniejących) (zapomniane główne wątki i co zrobić gdy się leci w te klawisze i nie ma czasu wracać do wcześniej co się pisze i się chce tylko stawiać kolejne litery w słowa sylabami ustawione które się spacjami oddzieli bez interpunkcji bez kropek i przecinków bez kitu tu tylko nawiasy z takich znaków dziewczyno chłopaku ratuj to głowa po mocnych trunkach kończy się flaszka za cudzy pieniądz którą w gardło ze szklanki się wrzuca no kurde (choć rymowałoby się kurwa ale te przekleństwa to taka sprawa jednak niezajebista bo raz że karmią szatana który wciąż chce dla nas piekła jak i drażnią ucho i nieprzyjemna nastroju rozmowy wibracja wpada do mózga przez ucha kanały ślimaki (nieporadzisz na te nawiasy już nawet nie chce wracać do głównej myśli do pierwszych fraz do frazy która ten wyrzyg zaczęła tak tu jest tak się dzieje i to nieraz i się niezmienia oto ja tylko do przodu bez pomyślenia jak gaz do dechy gdybym wsiadł do samochodu za kierownice i pewnie pierwszy zakręt powinien być dla mnie oszukać przeznaczenie cudzym cierpieniem i wciąż niedocenienie dobra wokoło tylko ból i cierpienie, zaufanie do człowieka stracone i wzgarda i hańba (pierwsza myśll mi się przypomina znienacka nagła iskra że to komentarz wiersza o monetach pisałem i wkładzie nieświadomym z cebulki kmwtw generalnie piszę generalnie nielubiąc generalnie ale często gęsto to słowo czyli generalnie rymuje się gdy nie wpada nic lepszego do głowy i można z ulgą rymem z generalnie słowa rymowankę złożyć)  O walucie wiersz spowodował że powstaje ściana z tekstu która bezsensem okazuje się i niepotrzebnie wysłana w komentarzu powinna nie była się zacząć by nie mogła się skończyć ale oto ja w tym czasu się dla pokazu i wyżycia wśród szumu trunku którego spożycia w nadmiarze znalazłem szansę i jakoś tak myśli mam niecodziennie dostępne gdy zaciemnienie na umyśle należne z zamknięciem pyska idące w parze którego pożądanie czuje wśród współpasażerów byłych już przedziału pociągu który wiezie mnie nie na miejsce i nie na odpowiedni przystanek o nieodpowiednim czasie zapowiadane co do minuty dotarcie po krzywych torach po szynach które były złe jak moja osoba. A co do wiersza to super że poezja Ci przyszła wena i wiersz się udał bo w rymach wersach i zwrotkach jest forma podziwiam przy tym dniu a to sobota pa
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...