Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

byłaś gwiazdą każdej nocy

szlak miłości wyznaczałaś

jasny blask twój tak uroczy

dziś w pamięci ciągle wraca

 

w niebo patrzę i się wzruszam

widzę światło słabo świeci

wzrokiem gonię wciąż Syriusza

właśnie tam szukałem ciebie

 

blask twój jednak coraz słabszy

może jesteś białym karłem

mam nadzieję, bo to znaczy

że do końca nie umarłaś

 

gwiazdą szczęścia nieodkrytą

byłaś dla mnie aż do końca

może wchłonie cię mgławica

i znów będziesz nowym słońcem

Edytowane przez Andrzej_Wojnowski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam - co tu dużo mówić Andrzeju - mi pasuje od początku do zakończenia - dobry miły

w czytaniu..

                                                                                                                                                                                     pozd.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

wpatrujemy się w coś, a nie na coś - więc

wzrok wpatrzony dziś (mam) - na przykład

 

czytam nadzieję i mam nadzieję, że dobrze :)

 

Leciutki, tęskny wierszyk

 

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Poprawiłem. Dziękuję.

Wczoraj była taka jasna noc, że musiałem coś rzuci na papier. Niestety  znów za szybko stąd te błędy.

 

 

                                                                                                                                                                                       pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Miało być o Claudia Cardinale , takie gwiazdy nigdy nie gasną ale nie wyszło.

 

                                                                                                              dziękuję i pozdrawiam

 

                                                                                                                                       

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius pani doktor stwierdziła, że za wczesnie przyszłam, że powinnam, gdy skończę antybiotyk, odczekam tydzień i dopiero, no ale dała mi do zrobienia morfologię, mocz, USG podbrzusza, bo coś mi z prawej strony lekko boli, może ginekolog powinien sprawdzić:) może to efekt tych zabiegów, na wszelki wypadek biorę diclo duo lekki na parę dni, żeby sprawdzić, bo może to biodro:) jak nie urok :) osłuchała mi płuca, są czyste, zmierzyła ciśnienie, jest książkowe. W sanatorium mierzyłam codziennie, było w normie. Morfologia wykaże czy jest stan zapalny, w razie czego mamy sor w szpitalach. Nie wiem co to może być, wyrostek mam wycięty, dlatego oczyszczam jelita, także jestem na detoksie. Na jutro na śniadanie sałatka z marchewki i jabłka, później zielone smoothie i same warzywa gotowane i duszone. :) znam fajne przepisy i całodniowe jedzenie co zrobić na detoks, moja inwencja twórcza pracuje codziennie:)
    • Wbiły mi się w mózg różowe okulary.   Wewnątrzczaszkowe malinowe krwawienie.   Świat zsiniał cały.   Skalpel się uśmiecha mruga rozedrganymi oczyma rozedrgane dłonie kreska od ucha do ust   Termometr podskórny żyły jak gejzery czuję oddychający puls   Antybiotyk głaszcze głowę śpiewa kołysankę do snu.   Gitary dźwięk, Lęk
    • @wiedźma Siostro, kocham Twoje komentarze:). Chciałam zeby ten wiersz byl odbierany na kilku płaszczyznach.  W zależności od wrażliwości.  Cieszę się,  że to mi się chyba udało. @Berenika97 bardzo dziękuję...odczytujesz zawsze warstwa po warstwie to o czym pisze :)
    • Czytam brajlem ciszę po burzy Pioruny na twarzy przestały grzmieć W skórzanej lustra oprawie Ostatni rozdział pokruszył deszcz Pioruny na twarzy przestały grzmieć Kropki zbieram usiane na ustach Ostatni rozdział pokruszył deszcz Niewidomy dotyk z policzków zszedł Kropki zbieram usiane na ustach Szeleszczą chłodnawym szkłem Niewidomy dotyk z policzków zszedł Zamknął oczy w impregnowany dzień Szeleszczą chłodnawym szkłem Na obojętnej drewnianej podłodze Zamknął oczy w impregnowany dzień Brokatowymi łzami i odbiciem dłoni Na obojętnej drewnianej podłodze W skórzanej lustra oprawie Brokatowymi łzami i odbiciem dłoni Czytam brajlem ciszę po burzy
    • @violetta   I jak poszło u lekarza?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...