Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

więc mówisz, że tak lubisz ważki,
myślałam długo skąd się biorą
być może są siostrami tęczy,
w ten sam się przecież stroją kolor

zaś, zakochany wiatr, gdy wzdycha
przecudnym staje się motylem
całuje wtedy wszystkie kwiaty
jakby świat przepaść miał za chwilę,

a gdy przypadkiem zbraknie kwiatów
wtedy dziewczynom targa włosy,
na końcu wiąże się w kokardę
- na tym zmyślania będzie dosyć

Opublikowano

@Alicja_Wysocka
Cóż mam powiedzieć, pięknie. Myślałem kiedyś by porzucić rymowanie, ale widzę że można jeszcze (tu się powtórzę) pięknie je wykorzystywać.
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Swego czasu zaczytywałam się na tym portalu w bardzo dobrych
rymujących piórach, szkoda, że przestali tu bywać.
Wiesz co Gryfie?
Jak poeci przestaną pisać rymem, to będę i tak czytała to co napisali kiedyś, nawet bardzo dawno temu i mam gdzieś wszystkie trendy.

"Każdemu wolno kochać"
Rym także.

Dziękuję i pozdrawiam ciepło :)
Opublikowano

@Alicja_Wysocka

Witam - z przyjemnością przeczytałem twój wiersz - od razu portal pojaśniał ..
Wymyślaj takich wierszy więcej - na pewno się spodobają nawet tym którzy
boją się komentarzy .
Twój wiersz przeniósł mnie do magicznej krainy -już nie długo maj -
i wszystko wróci tak jak w twym wierszu .
Z żalem opuszczam te miejsce .
Najlepszego życzę


Opublikowano

Alicjo, miły i bardzo przyjemny w czytaniu, aż zazdroszczę nastroju...
(...)
a gdy przypadkiem zbraknie kwiatów
wtedy dziewczynom targa włosy,
na końcu wiąże się w kokardę
...
(...)

podam ich włosy do splątania
gdyby przypadkiem zbrakło kwiatów
niech kokardami zwiąże lata
żeby mógł ojciec pojąć brata

Pozdrawiam.



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man Polska liga siatkówki jest absolutnie topowa. Liga piłkarska jest raczej słaba, ale jakby tak porównywać to i szwedzka nie jest najmocniejsza. No zobaczymy. Czynników też jest bardzo dużo. Ale u nas, u Polaków dla mnie osobiście kwestią kluczową jest to właśnie wewnętrzne przekonanie, coś w rodzaju wiary, mental. Ostatnio z tym jest jednak wyraźnie lepiej, poprawiło się. Jak on jest na odpowiednim poziomie zaskoczyć możemy prawie każdego. To komunał być może, ale akurat Szwecja jest w zasięgu naszych piłkarzy. 
    • @orkan11   Widzę w tym wierszu kogoś, kto naprawdę lubi to, co robi.  To ciepły i piękny wiersz - czuć w nim kogoś, kto znalazł sens w towarzyszeniu innym, pewnie w pracy z ludźmi (dziećmi?). To „podążanie na gapę" i „bezbronny uśmiech" są bardzo obrazowe. 
    • @Berenika97 to kawał gęstej, dusznej, brutalnej, dobrej poezji.  Siła wyrazu Twojego słowa jest bardzo odczuwalna. Tutaj jest dosłownie wszystko:   1) Ból, nie tylko fizyczny, ale i psychiczny, emocjonalny, taki który zgniata od środka. 2) Dymanika — pulsowanie, palenie, pękanie, falowanie...  3) Bardzo mocna, sugestywna puenta.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          A powyższa strofa to dla mnie clou wiersza. Zamykasz w niej niemal wszystko to, o czym pisałam wyżej; falowanie, ból, męczeństwo...  Gratuluję nie tylko wiersza, ale i wyczucia, bo tutaj łatwo można było przekroczyć cienką linię i zamiast falować, pulsować i pękać, po prostu zapaść się w banał. Twój kunszt i nos nie zwiódł Cię na manowce. Dobrze było znów poczytać Autorkę. Pozdrawiam.    
    • @Proszalny   czytam nie tłumacząc zostawiam słowa tam gdzie są - na powierzchni metr wody to dużo i mało   nie sięgam dna żeby nie mącić
    • Przyciągnął tytuł i to do niego tak zwyczajnie puszczam oko ;) Treść w porządku.  Jestem kimś obcym — jestem ogrodem... Widać i czuć przemianę jaka w się w peelu dokonała, choćby na chwilę, ale jednak. Pod sam koniec robi się smutno. Mam wrażenie, że peel zbyt mocno wszedł w rolę i teraz ciężko z tego stanu wyjść. Czuje przesyt, albo samego siebie i tego kim się na tę krótką chwilę stał, na co sobie pozwolił, albo przesyt tego, co wokół. To co się nagromadziło, stało się ciężarem. Strefa komfortu  była okamgnieniem. Tak sobie poczytałam. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...