Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w czas bliski pazłotku, myśl czarem spełniona
związuje zmysłowość w pas barwny słodyczy,
ekstraktem jak kroplą uwodzi aromat
ku bajd arachidy skąd deszcz strug nie liczy,
oswaja agarem, wanilią i żelem,
ląd śliną podmywa, w nim człowiek kozerem,

a orzech zgryziony odrasta znad palmy,
do nieba po maśle, w kakao i mleko,
apeksem przezwana tabliczka hosanny
cenniejsza od złota, więc w drogę daleką
z tobołkiem nadzienia, syropu, glukozy,
etosem porwany szczęk wietrznej mimozy,

ktokolwiek by zwątpił w czar baśni bez księcia,
okrężną fabułą miał zwodzić w manowce
lub wtopić się w sepię, co nie w smak zaklęcia,
aluzją pozłotną jest snu zamachowcem
i ani z uśmiechu i wagi nad wszystkim
odebrać księżniczce rąb słodkiej tabliczki.

Opublikowano

No ja myślę, że to zmowa czekoladowa na 100%(powiedzcie, czy wy nie pracujecie, dla jakichś korporacji czekoladowych- bez kryptoreklamy oczywiście:) jakiś spisek czuje- ale osobiście wole spisek z orzechami. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Straciłam czucie w swojej lewej dłoni, w lewej półkuli, gdzie neuroprzekaźniki się stykają, iskrzą, iskrzą się - na słomianym stosie się spalają, w lewej skroni, gdzie stare, wyblakłe fotografie pod dotknięciem ręki się rozpadają, w metalowej klatce zakopanej pod ziemią, gdzie nie dociera latarniane światło.   Co się właściwie stało? To nie moje ciało - kukiełka poruszana dwoma nitkami.   Drugoplanowa aktorka w sztuce nienapisanej własnymi rękoma.   Nie czuję bólu, nie czuję radości, ani ciepła, ani ognia, ani złości. Nie czuję nawet obojętności - rola statysty przypadła mi.   W prawej dłoni również czucie zanika, w prawej półkuli, gdzie magiczne sztuczki na cyrkowej arenie się wydarzają, w prawej skroni, gdzie z zardzewiałych doniczek płatki śniegu spadają, w prawej przestrzeni, gdzie w rodzinnym domu, nie ma już śnieżnobiałych poduszek.   Co się właściwie stało? Ktoś zamyka powieki. Kurtyna opada.   Za rogiem, zza tekturowej zasłony, wyszeptane moje imię. Pusta, delikatna skorupa na zewnątrz, wewnątrz wulkaniczna lawa - gęsta, zastygająca.   Kim jestem więc? Czy jestem iskrą, która rozpali ogień bez użycia zapałek? Czy jestem cieniem stojącym z boku, czekającym, aż zajdzie słońce, by w ogóle zniknąć? Czy jestem kimś, kto czeka na odkrycie?
    • @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co...  @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
    • @Starzec genialny błysk!
    • @Starzec Bo skojarzenia można wyćwiczyć, a życie jest nieprzewidywalne.
    • A ino kradli dane. Cena, dil - dar konia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...