Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pobudka o szóstej-
To godzina i jedenaście
Minut do autobusu.
Jeszcze siedem do przodu-
Przecież przestawiłem zegarek...
Trzeba wstać
I zmyć z powiek
Resztki snu-
Erotycznego.
Spojrzenie w lustro-
O nie!
Znowu ta potwora!
Przymkniete powieki,
Powiekszone źrenice...
Szum wody pobudza
Do oddania moczu.
Jeszcze wyciśnięcie
Klocka
Dzieli mnie od kawy.
Pół godziny gapienia się w ekran.
Szopa schnie-
Chyba trzeba ją uczesać.
Ostatni łyk kawy,
Kęs kanapki
I piosenka na rozbudzenie.
Czapka, kórtka, glany.
Spojżenie w lustro-
No!
Teraz można iść
I szaleć inteligencją
Bez podeżenia
O ludzkie przymioty...

Opublikowano

Jest to pierwszy mój wiersz który umieszczam na tym forum literackim. Mam nadzieję, że komentarze będą konstruktywne i zanim ktokolwiek cokolwiek napisze to dobrze pomyśli. Jeśli ktoś go nie rozumie, to proszę zgłaszać się do mnie. Jeśli ktoś wyczówa w tym wierszu zarozumiałość - ma rację.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


że się tak głupio zapytam: z czego wynika ta zarozumiałość (tzn. ja to rozumuję tak, że zarozumiałosć wynika z faktu bycia lepszym od tych pozostałych: co sprawia, że peel moze mieć takie odczucia? to że wstaje 71 minut przed odjazdem autobusu? a może te sny erotyczne, chociaż ja stawiam na to wyciskanie klocków (być moze nawet ręczne) - zakładam że skoro trzeba było to w wierszu umieścić, autor jest w tym naprawdę dobry...

teraz można iść... "bez podeżenia"
Opublikowano

Ta literówka w przedostatnim wersie to wynik pewnego pośpiechu, wynikającego z tego, że w szkole inni też chcieliby skorzystać z komputera, a w domu nie mam niestety polączenia z netem. Zarozumialość tego wiersza wynika z idei jak i z tytulu. widzę, że trzeba to wyjaśnić... Demitoligzacja to obalenie jakiegoś mitu, ale żeby go obalić najpierw musi jakiś być. W koncepcie wiersza jest więc zawarta myśl, że jest jakiś mit mnie. Mit zazwyczaj dotyczy rzeczy nadzwyczajnych (czy się mylę?). Pewna brutalność i turpizm zawarty w tym wierszu są celowe!!!

Wlaśnie tak ma to wyglądać... Przecież prosilem w komentarzu, żeby uwagi byly konstruktywne. Wiersz jest dobry i nie powiesz mi że nie. Byl już oceniany przez niejedną osobę i każda z nich, która zrozumiala treść i pomysl, wyrazila opinię pozytywną.
Pisaliście (chyba w regulaminie), że poeta powinien szukać czegoś nowego.... To chyba jest jakiś nowy koncept wiersza.
Wrócę jeszcze do tytulu i treści... Może nie wiesz czym jest problem nadmiernego zainteresowania otoczenia twoją osobą i tworzenia glupich plotek... Ten wiersz waśnie tego dotyczy, więc wybacz ale może zabraklo ci trochę empatii, żeby to zrozumieć. Teraz, mam nadzieję, że wszystko jest jasne...
Jeszcze jedno... Czy poprawienie tej literówki wyciągnie ten wiersz z dzialu "Warsztat"? Jesli nie, to o co chodzi. napisz dokladnie o co chodzi. Wiersz przecież nie zawiera wulgaryzmów. może sam w sobie jest trochę wulgarny, ale taki byl koncept. Z tego co się oriętuję, wspólcześnie wcale nie unika się takich środków. Popraw mnie jeżeli jest inaczej....
Przepraszam, że wszędzie jest "L" ale niestety na "mojej" szkolnej klawiaturze dziwnym sposobem nie ma polskiej odmiany tej literki z kreseczką.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


1. wiersz jest słaby i nie powiesz że nie.
2. każda osoba, która twierdzi inaczej mija się z prawdą.
3. nie jestem moderatorem, ale jestem przekonany, że poprawa literówek (co to jest kórtka?) nie wyciągnie tego wiersza z warsztatu, gdyż odstaje on merytorycznie od większości tego, co znam.
koniec.

a i jeszcze na koniec uwaga nr 4. skoro wiesz, że wiersz jest taki dobry, to trzeba było go umieścić w dziale Z. myślę, że byłoby chociaż wesoło.
Opublikowano

Hmm...po przeczytaniu wiersza odniosłam całkiem dobre wrażenie. Podoba mi sie zarówno pomysł jak i sposób jego przekazania. O ile zrozumialam , podmiot liryczny (nie wnikając w to czy jest nim autor) chce ukazac światu że "człowiekiem jest i nic co ludzkie nie jest mu obce" mimo iż inni z jego zycia robią "mit". Nie mam pojęcia czy dokładnie to chciał przekazać autor , jednak ja sobie własnie to wywnioskowałam . Chce jeszcze dodać ze po przeczytaniu wszystkich komentarzy wogóle odechciało mi sie tu wpisywać. Jednak staram sie oceniać wiersz a nie wypowiedzi na jego temat. Tak wiec pozdrawiam serdecznie i przepraszam za moja fatalna ort., interpunkcje i cała reszte do ktorej fani poprawnej polszczyzny mogli by sie przyczepić.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dobro

       

      Pół żartem, a pół serio można powiedzieć, że prawdziwe Dobro to tylko Bóg i nikt poza Nim. Gdyby wgłębić się w to proste zdanie, to widać, że żartu w nim niewiele. Jeśli Miłość, Prawda i Piękno są dobrem, to dobro stanowi atrybut Boga, znany nam z Objawienia. Jeśli życie jest dobrem to stanowi ono atrybut Absolutu. Dobro jest przedmiotem nienawiści na tym świecie, a zarazem stanowi przedmiot pożądania. Ponieważ tego dobra jest na ziemi niewiele nieustannie toczą się o nie spory, kłótnie, walki i wojny. Doskonałość jest dobrem ale stanowi atrybut Absolutu. Doskonałe zło nie istnieje, podobnie jak doskonałe cokolwiek na tym świecie. Doskonałość rozumiana jako ideał. Dobrem jest harmonia różnych działań i funkcji wynikających z imperatywu formy człowieczej egzystencji. Wszelkie dysfunkcje, zakłócenia stanowią asumpt, bodziec do kaskady zła. Dobrem jest harmonia Łaski Bożej, zdrowego rozsądku, inteligencji, serca i duszy. Dobro tak rozumiane pomnaża dobro, sprawia, że na tym świecie i w tej cywilizacji zwiększa się rachunek dobra. Człowiek stresu, złej woli, człowiek chory sprawia, że pożądane dobro traci swoje atuty i zostaje zredukowane, zubożone. Staje się atrapą dobra, która nie przynosi prawdziwej radości, tylko nowe pożądania. W dzisiejszym świecie harmonia tak rozumiana jest dostępna tylko niewielu ludziom. Silne bodźce przymusu ekonomicznego czy fizycznego zmuszają wielu ludzi z pauperyzujących się, pauperyzowanych i spauperyzowanych grup społecznych do nieustannej pogoni za jakimkolwiek zyskiem. Niczym starożytni niewolnicy mogą powiedzieć, że dobro to brak jakichkolwiek uczuć i odczuć. Ich zamęczenie harówką nie ma nic wspólnego ze zdrowym zmęczeniem po całodziennym wysiłku, uczciwej pracy. Jak każdy ideał, ideał harmonii jest dobrem równie nieosiągalnym, jak inne na tym świecie. Niektórzy ludzie mówią, że Boga nie ma. Że ludzie modlą się do powietrza całymi godzinami… . A przecież i samo powietrze jest dobrem. Być dobrym dla wszystkich jak powietrze…? Każdy nim oddycha, wchłania chciwie niczym jakiś skarb. Gdy go gdzieś brakuje, opuszcza to miejsce i chciwie, łapczywie wtłacza w płuca tam gdzie ono jest, czując jak wraca mu życie, jasność umysłu. Gdy go zupełnie braknie człowiek umiera. Może modlitwa do tegoż powietrza to nie takie niemądre postępowanie, może wtedy zachodzi fluidyczny związek człowieka z odnowieniem, odświeżeniem się cząstek materii powietrza. Może powietrzu aby się odnowiło potrzeba tej minimalnej dawki bioprądów i fluidów, wydzielanych przez organizm ludzki…? Dobrze jest, kiedy ludzie nawzajem wybaczają sobie to, co uważają za złe, kiedy podają sobie ciepłe, serdeczne uściski dłoni. W naszych sercach budzi się jakaś radość z poczucia wspólnego dążenia ku jakiemuś Dobru, chociaż nie wypowiadamy jej głośno. Jest jakimś dobrem wspólne pomaganie sobie w kłopotach, w pokonywaniu jakiś przeszkód, w wypełnianiu obowiązków. Człowiek zatraca poczucie osamotnienia, wyobcowania we wrogim świecie, ma wrażenie, że ciało nie stanowi granicy jego jaźni i że żyje pomiędzy ciałami innych ludzi, że wypełnia się przestrzeń pomiędzy ludźmi jakąś energią… . Ma poczucie wspólnego losu w czasie i przestrzeni w jakich przyszło mu egzystować. Dobrem jest poszukiwanie swego indywidualnego głosu, głosu często zatracanego w społeczności wielkich molochów miejskich, swego odczucia świata, swego spojrzenia na siebie i innych ludzi. Społeczność w swej masie zniewala każdego człowieka, przymusza do porzucenia indywidualnej percepcji, rozumienia rzeczy, narzuca to co się samo narzuca lub co niesie „bagno behawioralne”. Dobrze jest, kiedy ktoś kocha zwierzęta, we właściwy sposób, sposób który podpowiada sama natura i potrzeba. Zwierzęta ze swej natury nieufne i płochliwe, właściwie traktowane, oswajają się i tracą lęk, nawiązują więź z człowiekiem. Często dokonują przy człowieku rzeczy, których w naturze nigdy by nie uczyniły: łaszą się, skaczą z radości, beczą, szczekają, kiwają łbami i są posłuszne dźwiękom ludzkiego głosu, którego artykulacji nie rozumieją. Jest dobrem zwrócenie uwagi komuś, że źle czyni, wyjaśniając dlaczego uważa się, że to coś jest złe, a to co się proponuje jest dobre. Człowiek osamotniony może właściwie nie pojmować i łatwiej zarazić się dobrem, niż złem, może zatracić siebie w walce o przetrwanie. Można powiedzieć, że dobrem jest kolekcja dzieł sztuki, która swym oddziaływaniem przenika ludzki umysł, ubogaca jego wyobraźnię, wzrusza, bawi, uczy. Dzieło sztuki jest dobrem związanym z sensem doczesnej egzystencji, z poczuciem piękna. Piękna muzyka potrafi przenieść człowieka w pozór jakiegoś innego świata, potrafi wrócić mu siły, ukoić bolesne rany, rozładować zły nastrój, a nawet uratować od zbrodni. Mówią o tym niektóre filmy fabularne, oparte o autentyczne wydarzenia (np. „Fitzcarraldo” W. Herzoga, „Misja” R. Joffe), publikacje książkowe, etc. Kunsztownie wykonaną kolię czy naszyjnik z pereł lub diamentów można uznać za jakieś dobro, ale… czy przynosi to więcej dobra czy zła? Jak dobry jest wynalazek penicyliny, ilu ludziom uratował życie doczesne? Ilu ludzi leżało w gorączce bez żadnej nadziei na wyzdrowienie i umierało? A jak spowszedniał ten wynalazek, to dobro, że każdy traktuje je niczym gruszki na drzewie, które można zerwać i zjeść w razie potrzeby? Któż pamięta dziś nazwisko tego dobroczyńcy, który wynalazł penicylinę? Można powiedzieć, że dobrem powszechnym stają się wynalazki współczesnej mikroelektroniki, wykorzystywane do rozmaitych urządzeń, mających za zadanie ułatwienia w egzystencji każdego człowieka, takie aby maszyny mogły zastąpić wysiłek ludzki i dać więcej wolności od wysiłku, od pracy. Dobrem są z pewnością radioodbiorniki, odtwarzacze laserowe, komputery osobiste, internet, telewizja. Dobre wynalazki to takie jak wynalazek żarówki T. Edisona, mogą służyć ludziom, ubogacać ich, wzmacniać, pomagać zapełnić nadmiar wolnego czasu. Ale powszechnie wiadomo, że dobre wynalazki mogą być wykorzystywane w złym celu przez ludzi o złej woli, mogą służyć złu. Dobrze jest, można powiedzieć, kiedy ludzie nie wynoszą się ponad siebie, kiedy są skromni, znają swoje możliwości, otrzymane dary, talenty i nie udają słońca, że są tak dobrzy, jak słońce i świecą na firmamencie dla wszystkich. 

      Dobrze jest żyć w kraju skromnych ludzi, pełnych rozsądnej pokory, szacunku dla dóbr rzeczywistych, dla wartościowych rzeczy, dla rzeczywistych dokonań, a nie iluzorycznych bufonad i fantastycznych wizji powszechnego dobrobytu. Można powiedzieć, że dobrze jest, gdy człowiek czuwa nad dobrem, nad tym aby posiadanego dobra nie utracić, a powiększyć jego zasoby. Można powiedzieć, że czuwanie nad dobrem jest podobne do czuwania nad własnym ogrodem. Dobrze jest pielęgnować roślinkę dobra, gdy nadciąga wicher podeprzeć listwą, usztywnić, gdy zbliża się powódź stosownie przekopać… . Dobrze byłoby pokusić się o dokonanie rozrachunku z samym sobą. Na czym to mogłoby polegać? Wystarczy obrać sobie z otoczenia dowolną rzecz, dowolny przedmiot i wyszukać w nim tylko i wyłącznie dobro, to co dobrego w nim widzę, a następnie wyszukać negatywy danej rzeczy. Później policzyć ile widziało się dobra, a ile zła… . Uczciwy rozrachunek może wiele powiedzieć o rachmistrzu. Ktoś wtedy powie: „widzę więcej zła w tym przedmiocie, niż dobra”. Czy to dobrze, czy źle?

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...