LadyC Opublikowano 7 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2013 Bo kiedy już wejdziesz, potkniesz się. O jazz. O walizki. O tak zwane doświadczenie życiowe, biografię Chanel. O Pawlikowską w podróży. I jazz. Nim usiądziesz do stołu, zapomnisz. Zamilczę cię. Przy kawie podam rękę. Pójdziemy razem. Poprzez deser. Zapatrzę cię. Zapatrzę się. Możemy się nigdy nie dowiedzieć. Początek to był, czy koniec.
andrzej_barycz Opublikowano 8 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2013 Bardzo mi się podoba. Za "charakter pisma", czyli sprywatyzowanie obiegowej erotyki... :)
Malarz_ Opublikowano 8 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2013 A mnie się nie podoba. Okropieństwo bez grama poezji. Pozdr.
Wodzu_Wodzu Opublikowano 8 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mnie też nie rusza tych reotort bulgoczących dźwięk. Mam nadzieję że mój komentarz prawidłowo znawcy poezji XX w. odczytają ...
Mr._Żubr Opublikowano 8 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2013 Jakiś takie... nudne. Wtórne. To wszystko było. I jazz już był, i Chanel, i Pawlikowska. Doświadczenie, kawa, stół i deser. I początki, i końce tym bardziej.
Jolanta_S. Opublikowano 9 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Andrzeju gdzie w tym jest erotyk? sam tytuł przeraża... i jakby co to ja za drzwiami z numerkiem... przed chwilą dowiedziałam się że, rękę podaje się przy kawie, nie wiem dlaczego uczono mnie inaczej ale wiem że, przed snem doskonale smakuje truskawka w śmietanie...
Hannah_K Opublikowano 9 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2013 U mnie ten ktoś potknąłby się o metal. Heavy :)
Malarz_ Opublikowano 9 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2013 Możemy się nie dowiedzieć czy początkiem był koniec Z tych dwóch wersów można bardzo ciekawy tekst napisać. Reszta jest zwykłą wyliczanką, dodatkowo pełną powtórzeń. Trza się wyobraźnią posłużyć tylko.
andrzej_barycz Opublikowano 10 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Andrzeju gdzie w tym jest erotyk? sam tytuł przeraża... i jakby co to ja za drzwiami z numerkiem... przed chwilą dowiedziałam się że, rękę podaje się przy kawie, nie wiem dlaczego uczono mnie inaczej ale wiem że, przed snem doskonale smakuje truskawka w śmietanie... Gdzie jest erotyk ? Zaskoczę panią ;) - w każdym kolejnym słowie wiersza, otwierającym najsubtelniejszą, najpiękniejszą (i niestety bezpowrotnie traconą) przestrzeń "pomiędzy/ przed/ gdyby"... Tytuł nie wzbudziłby w pani przerażenia, gdyby łaskawie połączyła go pani z pierwszym wersem : poczekaj na mnie za drzwiami Bo kiedy już wejdziesz Jest w tym (niezgrabne i rozczulające) pragnienie i obawa, zaproszenie i przekora, zabawa i deklaracja, wszystko to, co skutkuje "motylami w brzuchu". Pani numerkowo - truskawkowe dygresje świadczą o tym, że przeszła pani "obok" wiersza. Pewnym pocieszeniem może być to, że nie jest pani w tym osamotniona... ;)
agnieszka wawrzyniak Opublikowano 10 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2013 ...no, musiałam się załogować....jasny szlag mnie trafia, kiedy czytam komentarze pokojowych...i im podobnych... Panowie i ...niestety Panie, dajta se na wstrzymanie. To jest dobry wiersz...i jedyna przykrość ...to ta, że muszem się zgodzić z Panem A.B. ;-)) Może tylko tych kropek trochę za wiele...ale rozumiem intencje.. Autorce gratuluję. ;-)) ( ten drugi Jazz chyba zbędny... dopełnia frazę...ale jest powtórzeniem na małej przestrzeni...i jakoś mi nie pasi... ;-)) nie musi...;-)) pozdrawiam agn.
Mr._Żubr Opublikowano 10 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2013 @andrzej barycz @agnieszka wawrzyniak To nie jest dobry wiersz. Pierwsza strofa:Patrz, jaka jestem super - słucham jazzu. No i mam walizki pod drzwiami. To takie symboliczne. Do tego Chanel, Pawlikowska i jeszcze więcej jazzu, taka jestem fajna. Druga strofa:Stół, kawa - biedne symbole, w tylu już kiepskich wierszach oznaczały to samo, ale co tam - użyję. Zapatrzę cię i zapatrzę się - jej, co za przewrotny "twist", na pewno czytelnik będzie pod wrażeniem. Trzecia strofa:Sama już nie wiem, o co mi chodzi.
agnieszka wawrzyniak Opublikowano 11 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taaak - ja już zdążyłem poznać prymitywny gust laika amatora w kwestii piękna i poprawności gniotów aŁtorki warzywniak i mnie jedynie szlak może trafiać, że znowu "ktoś" (monotematyczne) grzebie w cudzych upodobaniach i odbiorze mnie osobiście wali to, czy ktoś widzi w gniocie erotyk, czy przełomowe, industrialne dzieło i zawsze mnie wkurwia biblijny grom: "ludzie, czy wy tego nie widzicie?!"....................jedynie słusznego punktu widzenia i "nadwrażliwości" - to jest chore ...panie ( cienki) jakiś tam, ten "'szlak "" jakoś pana za słabo ...""wali "" a to przecież nie kto inny ...tylko niejaki byle jaki Mit...ho...tyn czy raczej Mithomann jast autorem gniotów największych a przynajmniej wiodących.. To pan jesteś chory na nienawiść do wszystkiego co inne i nie mieści się w pańskim ograniczionym móżdżku. Nikt nie twierdzi , że to jest przełomowe dzieło ani dzieło, napisałam , że to jest dobry wiersz....a pod nim zwyczajne czepialstwo i nic więcej. No tak, ale to zrozumie średnio rozgarnięty ktoś, pierwszemu ""erudycie "" ( ? ) ( wg. Mithotyna ) na forum, trudno to przychodzi i to pan jesteś ""ałtorem"" jedynego słusznego punktu widzenia i chorej "'nadwrażliwości "" ! Nie kto inny... bez poważania. agnieszka wawrzyniak ...z małej...
agnieszka wawrzyniak Opublikowano 11 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...mizernie wygląda ta analiza...ale niech tam... ;-))) bez cienia złośliwosci... agn.
andrzej_barycz Opublikowano 11 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Uwielbiam w dyskusji, gdy ktoś wyważa otwarte drzwi ;) Jak pan myśli, co oznacza użyty przeze mnie zwrot, "sprywatyzowanie obiegowej erotyki" ? Pierwsza strofa : Panu wyraźnie nie podoba się peelka, co automatycznie przenosi pan na wiersz. Tekst byłby lepszy, gdyby panienka była w guście p. Żubra ? ;) Druga strofa : Jakieś przykłady symboli "bogatych z urodzenia", kojących zblazowanie literackiego bywalca ? ;) Symbolika stołu i kawy jest u pana wybitnie życzeniowa, podpięta pod tezę. To jedynie rekwizyty spełniające rolę "usługową" dla treści, kontekst dla emocji. Trzecia strofa : Gdybyż to miłość była tak prosta, jak ją pan chce widzieć i opierała się na wiedzy, i "wiedzeniu",sprawę załatwiłyby podręczniki, kursy i szkolenia... ;) Rozumiem, że wiersz jest zły, bo jest, co poświadcza pan swoim autorytetem. Kurde...nie działa...zupełnie nie wiem dlaczego ;)
andrzej_barycz Opublikowano 11 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taaak - ja już zdążyłem poznać prymitywny gust laika amatora w kwestii piękna i poprawności gniotów aŁtorki warzywniak i mnie jedynie szlak może trafiać, że znowu "ktoś" (monotematyczne) grzebie w cudzych upodobaniach i odbiorze mnie osobiście wali to, czy ktoś widzi w gniocie erotyk, czy przełomowe, industrialne dzieło i zawsze mnie wkurwia biblijny grom: "ludzie, czy wy tego nie widzicie?!"....................jedynie słusznego punktu widzenia i "nadwrażliwości" - to jest chore ...panie ( cienki) jakiś tam, ten "'szlak "" jakoś pana za słabo ...""wali "" a to przecież nie kto inny ...tylko niejaki byle jaki Mit...ho...tyn czy raczej Mithomann jast autorem gniotów największych a przynajmniej wiodących.. To pan jesteś chory na nienawiść do wszystkiego co inne i nie mieści się w pańskim ograniczionym móżdżku. Nikt nie twierdzi , że to jest przełomowe dzieło ani dzieło, napisałam , że to jest dobry wiersz....a pod nim zwyczajne czepialstwo i nic więcej. No tak, ale to zrozumie średnio rozgarnięty ktoś, pierwszemu ""erudycie "" ( ? ) ( wg. Mithotyna ) na forum, trudno to przychodzi i to pan jesteś ""ałtorem"" jedynego słusznego punktu widzenia i chorej "'nadwrażliwości "" ! Nie kto inny... bez poważania. agnieszka wawrzyniak ...z małej... Mam dużą tolerancję, jeżeli chodzi o "maltretowanie" tekstu literackiego (lub krytycznego), kiedy jednak maltretowanie dotyka osoby autora, komentatora lub czytelnika, tolerancja staje się zerowa. Albo szanowni adwersarze zmienią język i obszar aktywności (warzywniak, Mithomann), albo zafunduję im czasowy urlop, z przeznaczeniem na refleksję...
Jolanta_S. Opublikowano 11 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Andrzeju gdzie w tym jest erotyk? sam tytuł przeraża... i jakby co to ja za drzwiami z numerkiem... przed chwilą dowiedziałam się że, rękę podaje się przy kawie, nie wiem dlaczego uczono mnie inaczej ale wiem że, przed snem doskonale smakuje truskawka w śmietanie... Gdzie jest erotyk ? Zaskoczę panią ;) - w każdym kolejnym słowie wiersza, otwierającym najsubtelniejszą, najpiękniejszą (i niestety bezpowrotnie traconą) przestrzeń "pomiędzy/ przed/ gdyby"... Tytuł nie wzbudziłby w pani przerażenia, gdyby łaskawie połączyła go pani z pierwszym wersem : poczekaj na mnie za drzwiami Bo kiedy już wejdziesz Jest w tym (niezgrabne i rozczulające) pragnienie i obawa, zaproszenie i przekora, zabawa i deklaracja, wszystko to, co skutkuje "motylami w brzuchu". Pani numerkowo - truskawkowe dygresje świadczą o tym, że przeszła pani "obok" wiersza. Pewnym pocieszeniem może być to, że nie jest pani w tym osamotniona... ;) poczekam za drzwiami. nie mam zamiaru się potykać o bałagan jaki panuje u peelki. siadając do stołu czułabym się nieswojo. nie byłabym tym kim jestem... w takich warunkach trudno o romantyzm... czytając wnikam w treść, więc nie ma mowy o przejściu obok. na deser (...) mogę sobie pozwolić wtedy gdy wokół panuje porządek, nie ma tego nie "pieprzmy się gdzie popadnie"... może w stosie książek... nie przekona mnie pan.
Malarz_ Opublikowano 11 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2013 Więcej erotyzmu jest w pornigrafii. Gust czytelnika nie ma znaczenia chyba. Chanel to tak oklepane, że w tysiącach podobnych bzdur różni je zamieszczali. Chanel ona wizjonerką była, niestety ten tekst odcisków jej nie wart. Po co pan broni przegranej sprawy?
Bachencja_S. Opublikowano 11 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2013 Zdziwiona jestem kłótnią nad tym wierszem.... :) Były tutaj o wiele lepsze i przeminęły bez echa... Znaczy - lepsze - moim zdaniem. De gustibus.... i.t.d.. Jednego porusza, drugiego - wcale. Kropka. Mnie nie poruszył. Jest napompowany snobizmem. Metafory - nieobecne. Wersyfikacja - niezrozumiała. Druga zwrotka - WTF? Erotyk? Może i erotyk, ale mnie by schłodził nazbyt. ;) Bez urazy. To jedynie moje zdanie w temacie. Dodam, że autorce zdarzają się wiersze, które mnie poruszają. :)
agnieszka wawrzyniak Opublikowano 12 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cóż, szlag-szlakowi nierówny (się zdarza) zaś ty się zdarzyłaś i nie tylko z małej litery jako niezły obrazek, którego już nie trzeba interpretować, bo wszystko jest wyeksponowane - odreagowuj sobie, bo tylko tyle z pogranicza lub aż tyle - możesz ...taaa, lubię to wszystko ....eksponować..poza tym , nie mam problemów, żadnych problemów , nawet pogranicze mnie nie bodzie...ani to, że ""niewiele mogę"". Cóż zatem miałabym odreagowywać..? Rozumiem , że pan ""możesz"" ... agnieszka w. z małej, ale tylko dla Przyjaciół...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się