asher Opublikowano 24 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2004 Zimy na Półwyspie Jutlandzkim zawsze są srogie, ale tamta po prostu pobiła wszelkie rekordy. Śnieg leżał przez wiele dni, duł przeraźliwie zimny wiatr, zaś mróz skuł wszystko grubą warstwą lodu. Z tego powodu ulice Kopenhagi były w ciągu dnia pustawe, a wieczorem od czasu do czasu przemykał chyłkiem jakiś samotny przechodzień. Najwięcej ludzi gromadziło się przy wejściu do luksusowego hotelu, w którym znajdowała się szanowana przez klientów restauracja. Tam właśnie zajęła strategiczną pozycję dziewczynka z zapałkami. Zajmowała się ich sprzedażą od wielu lat, odkąd jednak umarł jej jedyny sponsor - niejaki Hans Christian - wiodło jej się znacznie gorzej. Za to jaka wyrosła z niej panna! Była wysoka i zgrabna, miała jędrne piersi i niezwykle powabne usta. Wszystko to ukrywała pod dziurawymi, znoszonymi łachmanami i wytartym szalikiem Hansa. Ponadto wcale o siebie nie dbała , bo nie było jej stać na fryzjera ani kosmetyczkę, o właściwym odżywianiu się nawet nie wspominając. Stała pod murem, blada i szara, jak tynk, więc nikt nie zwracał na nią uwagi. Każdego dnia mróz i wiatr dawały się jej we znaki i co chwilę zerkała w okna restauracji, gdzie rozmaici kupcy rozprawiali o handlu i polityce. Przy kawie i nierzadko czymś mocniejszym. W cieple bijącym od kominka. Często marzyła, by choć na chwilę tam wstąpić, ogrzać zgrabiałe dłonie, wypić gorącą herbatę. Niestety, na widok starego, tłustego portiera dostawała mdłości. Z żalem odwracała wzrok i chodziła więc w tę i z powrotem, wypatrując ewentualnych klientów. Świat się jednak zmieniał. Ludzie coraz częściej używali zapalniczek na gaz albo po prostu rzucali palenie. Interes z zapałkami szedł coraz gorzej. Kiedy na rogu ulicy pojawił się opatulony w płaszcz mężczyzna, w serce dziewczyny wstąpiła nowa nadzieja. - Zapałki! Może zapałki?! - Ja nie palę - mruknął i poszedł swoją drogą. Dziewczyna zacisnęła zęby i pięści. Od kilku dni nie sprzedała ani pudełka. - Zapałki - jęknęła bez przekonania, gdy pojawił się kolejny delikwent. - Dzięki. Mam swoje... Sina ze złości, znów zerknęła w stronę portiera. Też na nią patrzył. Ironicznie, z pozycji silniejszego. Czekał, jak gdyby wiedział, że ona i tak w końcu do niego przyjdzie. Silny podmuch wiatru zerwał jej szalik z szyi, dotkliwy chłód przedostał się pod ubranie. Wtedy podjęła decyzję. Tupnęła nogą i cisnęła tacę z zapalkami na śnieg. Potem zdecydowanym ruchem rozpięła nędzną kapotę, chwyciła się pod boki i podeszła pod drzwi restauracji. Widząc jej smukłe nogi, portier aż się oblizał. - Wygrałeś. Co mam robić? Kiwnął na nią i uśmiechnął się prawie czule. Zbliżyła się, czując ciepło bijące z wnętrza restauracji. - Musisz trochę popracować nad wyglądem - rzekł z cwaną miną – Dam ci na ciuchy i kosmetyki. Za parę dni sama siebie nie poznasz. Pamiętasz warunki? Biorę trzydzieści procent za dostarczanie klientów i ochronę. Pasuje? Dziewczyna kiwnęła głową. Już nigdy nie było jej zimno.
Leszek_Dentman Opublikowano 24 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2004 Jak zwykle. Trzy plusy, jak powiedział pan Wassermann oglądając pod mikroskopem wynik badania krwi pewnej byłej dziewczynki z zapałkami.
asher Opublikowano 24 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2004 Dzięki! Wassermana może uniknie :) No chyba, że do gastronomii się przeniesie...
Wojciech_Waleśkiewicz Opublikowano 24 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2004 ciekawe opowiadanko zadziwia mnie swoboda z jaką autor zmienia znaną bajkę "Dziewczynka z zapałkami" w coś nowego i współczesnego asher - zainspirowałeś mnie! chociaż zazwyczaj piszę opowiadania fantasy, tym razem napiszę coś innego mam nawet tytuł "Miejskie historie" pozdrawiam: Wojtek
asher Opublikowano 24 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2004 Ukłony radosne! Chętnie przeczytam.
czarna Opublikowano 24 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2004 dziewczynka z zapałkami...bajka dla dorosłych...doskonale przeniesiona w realia wspólczesności ...
natalia Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 bardzo dobre, to ja też bajkę :)
Roman Bezet Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 Ty, młody nie kombinuj z tą Kopenhagą ;) Chyba jeszcze za wcześnie na wypad - najpierw trzeba coś wydać, kasę zebrać, a pierwsze primo popracować, sam widzisz i wiesz, że takie dziewczynki "s sapałkami majom teras cienszko" :) pzdr. b.
asher Opublikowano 25 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 Wiem, Bezetku. Fajnie Cię czytać :)
Johohanan Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 Dobry pomysł. Podobało mi się. Pozdrawiam.
Freney Opublikowano 1 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2004 Ash, na forum każą nie słodzić tylko w tyłek prać, więc z najczystszej zazdrości powiem, że beznadziejne ;) szort jaki jest każdy widzi - celna puenta, zgrabna dziewczyna, zgrabna konstrukcja. Brak zarzutów, jakkolwiek niesatysfakcjonująco to brzmi. Czołem.
PiątaPoraRoku Opublikowano 1 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2004 super.... masz niesamowita fantazję:)
asher Opublikowano 1 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2004 Niech mówią co chcą, faktem jest, że tu się świetnie bawimy, choć się na poezji czasem słabo znamy :)
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 przeczytałem dopiero teraz i nie żałuję, świetnie przeniosłeś dziewczynkę w przyszłość, podobało mi się zdanie o sponsorze ;) pozdr.
kasia 3kowalska 3 Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Kwietnia 2005 Zaproponowałeś i przeczytałam i pewnie domyślasz się, że nie wyskoczę przed szereg. Świetny pomysł. Zadziwił mnie portier: wydawał się być obślizgłym głupkiem, a okazał się po prostu współczesnym handlowcem. zdrówko
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się