Anna_Myszkin Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Kiedy pot znajduje drogę między łopatkami, nęka bardziej niż ród muszy słońcem otępiały. Wkurza bezruch wśród gałęzi i sąsiad kosiarką, równo z sójką, która w przerwach drze ciszę i gardło. Chociaż, jak się zastanowić, trafia w rzeczy sedno, skrzecząc nowe wciąż wymówki, mnie natchnęła jedną: ona wybrać się nie może, krzykaczka, za morze, ja - przez upał - obowiązki domowe położę.
maria_bard Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Od dawien dawna nie czytałam Twojego rymowania. To jest żartu i skargi pełne. Żart lubię; skargę powielam - upał trudno znieść. Trudniej niż musze docinki. Spodziewałam się pod koniec, że jednak wyprzedzisz i zawstydzisz sójkę uciekając nad morze. Obowiązki przekładając. :-))) Nie - kładąc;-) Rymy - niech niektórzy się uczą, jak powinny wyglądać. Serdeczności - E.
Anna_Myszkin Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Minimalistka ze mnie wylazła, Elu - do Berlina ino jadę (syn zarządził), nawet sójki potrafią dalej ;( I tak się cieszę z wypiekami na twarzy z pochwały rymowania :) Pozdrawiam serdecznie :)
Gość Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Dla Ciebie ode mnie; http://www.youtube.com/watch?v=Zq6vz8GHx-4
Anna_Myszkin Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Mimo że ni w ząb nie łapię, co śpiewa do mnie ta ładna pani, to dziękuję i mam nadzieję choć trochę odkryć tego Berlina z obrazków :)
NOWA Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 U mnie drze się sąsiadka na 3 psy i małą wnuczkę, więc chyba podróży z tego nie będzie. Przyjmuję wiersz z humorem i uśmiechem i życzę miłego pobytu u syna na obczyźnie. Pozdrawiam:)
Alicja_Wysocka Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 A ja Ciebie bardzo lubię w tym gatunku Pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 no, chociaż zabawnie, a to już coś :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Świetne. Napisane z humorem i elokwencją ,dlatego tak smakuje. Nie cierpię odgłosu kosiarki. pozdr
teresa943 Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 fajnie, z przymrużeniem oka na okoliczności, bo i cóż możemy zdziałać? ...chyba, że wybrać się w końcu "za morze" :) serdecznie pozdrawiam, Aniu - Krysia ps chyba masz literówkę w "natchnęła"
Anna_Myszkin Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Novo, i łączę się w bólu - nie znoszę głośnych niechcianych dźwięków. Pozdrawiam :) PS Syn, w odróżnieniu od córki, jeszcze dość długo nieletni, ale baaardzo konsekwentny, więc wycieczka się odbędzie ;)
Anna_Myszkin Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo mi miło czytać takie słowa od Znawczyni rymowania. Też pozdrawiam raz jeszcze :)
Anna_Myszkin Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za wizytę, Sylwestrze, i pozdrawiam :)
Anna_Myszkin Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To mamy wspólnego wroga ;) Szczerze się cieszę, że się podoba. Pozdrawiam :)
Anna_Myszkin Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na szczęście już chłodniej. Dziękuję, Krysiu, za czytanie i dostrzeżenie "ogonka". Pozdrawiam :)
Magdalena_Blu Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Sójka ma bardzo ładną, charakterystyczną, niebieską aplikację na skrzydłach. Czasami widuję:) Nie tak łatwo napisać ładny, rymowany wiersz - a tu proszę. Podziwiam, bo sama nie bardzo potrafię:) Pozdrawiam.
Anna_Myszkin Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2012 Wiem, że nie przepadasz za takimi, więc tym bardziej jestem wdzięczna za ślad i dobre słowo. Pozdrawiam, Magdo :)
Gość Opublikowano 25 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ta pani śpiewa dla Ciebie tak:Das ist Berlin Die Stadt Berlin hat mancher schon besungen der längst heut liegt tief unter'm grünen Gras Für uns sind das bloß noch Erinnerungen als ob uns Mutter was aus Märchen las Der eine liebt sie, andre wieder lästern Manches verging, das einmal Staub gemacht Doch manches ist noch heute so wie gestern - das ist Berlin, wie's weint und wie´s lacht A poniżej moje tłumaczenie: Nie jeden już co o Berlinie śpiewał od dawna śni głęboko zieleń traw Dla nas to tylko jeszcze są wspomnienia jak matki głos pozwalał baśniom żyć Czy kochasz, czy przeklinasz swoje miasto Przeminiesz jak opadający kurz Lecz pozostanie to, co było wczoraj bo to Berlin, od płaczu aż po śmiech Miłego pobytu w Berlinie! Marlene.
Anna_Myszkin Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Bardzo dziękuję, Marleno, za "roztajemniczenie" tekstu - Berlin zaskoczył mnie ilością zieleni. Postanowiłam wrócić, bo przez dwa dni można sobie tylko zaostrzyć apetyt na odkrywanie go :)
agnieszka wawrzyniak Opublikowano 29 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2012 ...sójką być to nieszczęście drze się to to od lata do lata a za granicę nie wylata... ;-)))) mimo wstążki obowiązki , obowiązki....zazwyczaj tak bywa...jeśli się położą to z pewnością nie zapomną ,dowiozą i dołożą więc jeśli już na plażę czy do kina jedź , jedź Anno czym prędzej po wtóre do Berlina........... ............................................................................ lekko i zwiewnie...miło się czytało..hihi
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się