Lilka_Laszczyk Opublikowano 30 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 Siedziałaś w pokoju cicho zapatrzona w krawędź ściany na brzegu tego zapatrzenia jakbyś chciała czule dotknąć dnia lub zmiany co za ścianą rozciągnięta w przestrzeniach rozciągnięta w przewrotnym tykaniu zegara biegnięciu po łąkach za barwnym motylem w mglistych jesieniach poziomkowych latach we wspomnieniach których uzbierałaś tyle szeptem mówisz że chciałabyś choć raz poczuć własnego serca szybsze bicie nim wtargnie w pokój nieuchronny zmrok nim wytli się do końca w tobie życie
Kaliope_X. Opublikowano 30 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 Lilko, to jest wiersz z podwójnym dnem, bardzo chwyta za serce. przeplatają mi się dwa obrazy. przy tym sposób pisania, jak opowieść obserwatora, jak narrator, ale nie tylko - bo tu nie ma suchej relacji, jest emocja w każdym wersie. taka stonowana, wyważona samotnością (w patrzeniu, gdy ona tak daleko wzrokiem) i smutkiem, ale... jest drugie dno. pięknie przechodzące wersy, dużo daje mi brak interpunkcji, bo czytam jednym tchem, nadążając za obrazem. przewrotne tykanie zegara przenosi mnie w ten drugi wymiar - oczami zapatrzonej - błogość w tym stanie "pomiędzy", wyizolowaniu, wyciągnięcie jeszcze raz ręki w "krainę czarów". przejmujący smutek, bo gdzieś kołacze się myśl, że to jedne z ostatnich takich zmian. i powrót zza białej ściany - "wytli", to słowo mi podpowiada, że wierzysz w chęć, ale... świadomość zapatrzenia w krawędź... jest taka głęboka. Ta krawędź kłuje bardziej niż biel. Ale taki miał być chyba (w moim rozumieniu) przekaz... Wybacz ten zbyt obszerny wpis, to są moje emocje "na żywo", po czterokrotnym czytaniu wiersza, który mnie bardzo poruszył. Tak go odbieram i zapamiętuję. Kłaniam się, bardzo, pozdrawiając, in-humility.
Sylwester_Lasota Opublikowano 30 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 babcia przed śmiercią widziała za ścianą rzeczy, których tam nie było. widziała tak wyraźnie i opowiadała o nich ( a czasami rozmawiała, jeśli byli to akurat ludzie), że aż dziwiłem się sobie, że ja ich nie widzę. dobry wiersz. pozdrawiam i do poczytania :)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 30 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kaliope, Jesteś wyjątkowo wnikliwą i wdzięczną czytelniczką. Dotyczy to zresztą twoich wpisów nie tylko pod moimi wierszami. Doceniam i twój czas i trud włożony w komentarze i dziękuję pięknie. Jeśli chodzi o mój wiersz, to twoja interpretacja jest właściwa i zgodna z moimi przemyśleniami w czasie pisania tego wierszyka. Inspiracją były wiersze pisane przez naszych forumowiczów w związku z dniem matki, o matkach i dla matek. Myślę, że przewidujemy, że nasze mamy i wogóle starsze osoby myślą o lekach, wnukach, chorobach itd. a tymczasem one, oni mają swoje tęsknoty i pragnienia różne od tych schematycznych, takich przewidywalnch. Któż to wie co znajduje się za krawędzią białej ściany?... Pozdrawiam serdecznie i ciepło Lilka
Lilka_Laszczyk Opublikowano 30 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. My też kiedyś pewnie będziemy się wpatrywali i wsłuchiwali w białe ściany.... Dziękuję Sylwestrze bardzo za komentarz. Miło zabrzmiały te słowa...dobry wiersz. Pozdrawiam Lilka
Oxyvia Opublikowano 30 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 Ładne. Piękne. I znów o pustce wewnętrznej, i o bezsensownym przemijaniu. (Znów - bo na forum zgromadziło się kilka wierszy o tej tematyce, łącznie z moim).
Lilka_Laszczyk Opublikowano 30 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oksywio, Bardzo dziękuję za ładne i jeszcze bardziej za piękne. Może to przesilenie wiosenne sprawia,ze jakieś takie smutnawe refleksje się w nas budzą. Zawsze mnie to dziwiło,że właśnie wiosną (tak wynika ze statystyk) ludzie popełniają najwięcej samobójstw. Przecież to najpiękniejsza pora roku... Pozdrawiam późnowieczornie Lilka
Oxyvia Opublikowano 30 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 Wiosną? A nie jesienią? Ja też jestem zdziwiona... Ale wiesz, może to dlatego, że mózg po ciemnej, długiej zimie jest bardziej skłonny do depresji? Bo to, że depresje pojawiają się z powodu zbyt małej ilości światła wprowadzanego do mózgu przez oczy - to jest już udowodnione. (Oczywiście to nie jedyna przyczyna, ale bardzo powszechna).
Lilka_Laszczyk Opublikowano 30 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 No właśnie, jesień kojarzy się nam z depresjami i skończeniami, a tymczasem organizm łącznie z nasza psyche się wycisza i przygotowywuje do snu ziowego, bez zbędnych emocji i szaleństw. a wiosna to wariactwo w przyrodzie i w nas samych i budzenia się demonów (jak u Goy'i...Kiedy rozum śpi budzą się demony") Następnym razem trzeba będzie napisać coś pogodnego i pełnego optymizmu!!
Kaliope_X. Opublikowano 30 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2012 [quote] Kaliope, Jesteś wyjątkowo wnikliwą i wdzięczną czytelniczką. Dotyczy to zresztą twoich wpisów nie tylko pod moimi wierszami. Doceniam i twój czas i trud włożony w komentarze i dziękuję pięknie. Jeśli chodzi o mój wiersz, to twoja interpretacja jest właściwa i zgodna z moimi przemyśleniami w czasie pisania tego wierszyka. Inspiracją były wiersze pisane przez naszych forumowiczów w związku z dniem matki, o matkach i dla matek. Myślę, że przewidujemy, że nasze mamy i wogóle starsze osoby myślą o lekach, wnukach, chorobach itd. a tymczasem one, oni mają swoje tęsknoty i pragnienia różne od tych schematycznych, takich przewidywalnch. Któż to wie co znajduje się za krawędzią białej ściany?... Pozdrawiam serdecznie i ciepło Lilka Lilko, ja również uważam, że nie należy szufladkować i zamykać ludzi w schematy, bo pewnie każdy z nas kiedyś stanie przed taką białą ścianą... i wówczas nie chcielibyśmy być traktowani stereotypowo. A co do mojego pisania: poezja bardzo mi teraz pomaga! Uwielbiam tutaj być i czytać Was wszystkich. A piszę zawsze z drżeniem serca, bo nie uważam się za dobrą komentatorkę, ani tym bardziej poetkę. Jednak, gdy wiersz porywa, nie czuć tego czasu i trudu. Twój wiersz powstał z pięknych pobudek. pozdrawiam raz jeszcze, in-h.
teresa943 Opublikowano 31 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 piękny i wzruszajacy wiersz - kiedy człowiek ugina się pod ciężarem lat, wtedy "widzi" więcej i dalej, "wzrokiem" duszy sięga poza "białą ścianę"...raz lęka się krawędzi, innym razem oszałamia go cudowne światło - życie "wewnętrzne" wielu ludzi w podeszłym wieku bywa niezwykle "bogate"...aby się o tym dowiedzieć, wystarczy siąść obok i z uwagą "wyposłuchać" :)))) serdecznie pozdrawiam, Lilu :) Krysia
NOWA Opublikowano 31 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 Mnie też dał do myślenia i zastanowienia, a nawet wzruszył. Odbieram go jak zbliżanie się do ściany przez którą wszyscy musimy kiedyś przejść, a tutaj zapatrzenie może już właśnie w jej krawędź. Przypomniał mi się też taki moment z życia, gdy byłyśmy z moją mamą nad morzem i ona siedząc na piasku powiedziała: tak patrzę na tych młodych jak biegają po plaży i czuję w sobie chęć, że i ja bym z nimi pobiegła, lecz moje ciało już tego nie zrobi. Więc z tego wniosek, że gdzieś w środku zawsze jesteśmy młodzi, chcemy nadal przeżywać i korzystać z życia, tylko to nasze ciało.... Pozdrawiam i gratuluje udanego wiersza:)
maria_bard Opublikowano 31 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 Trochę preszkadzają mi powtórzenia "ściany" i "zapatrzeń". W ostatnim wersie warto może "włożyć" jakieś słowo lub te, które są, zastąpić innymi, aby zachować rytm i płynność. Poza tym podoba mi się ten wiersz. Oryginalne, nieoklepane metafory, uruchomiona wyobraźnia czytelnika. Szczególnie upodobałam sobie drugą strofę :-). Pozdrowienia wysyłam. E.
Oxyvia Opublikowano 31 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Koniecznie!!! Lubię Goyę i ten rysunek z demonami koszmarów. A czytałaś książkę Jacka Dehnela pt. "Saturn. Czarne obrazy z życia mężczyzn z rodziny Goya"? Najwyraźniej to syn Fracisca Goyi jest autorem tych wszystkich demonicznych obrazów i rysunków.
Lilka_Laszczyk Opublikowano 31 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Krysiu, Bardzo się cieszę,że mój wiersz wzruszył. Wzruszenie to niedoceniane uczucie, tak mi się wydaje. Starsi ludzie rzadko kiedy wywołuja jakieś poruszenie, nie mówiąc o refleksji. Kult młodości i radości to chyba domena naszch czasów. Więc jeśli poświęcimy im chwilkę z naszym zastanowieniem i uwagą to może łatwiej wtedy będzie nam sie wczuć w domniemane obrazy znad krawędzi. Dziękuję bardzo za wizytę i ciepło pozdrawiam Lila
Lilka_Laszczyk Opublikowano 31 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję bardzo Nowa za komentarz i refleksje pod wierszem. Nasze mamy też były kiedyś młode, więc może najlepiej pamietają właśnie te plaże i łąki po których biegały boso.... Pozdrawiam ciepło
Lilka_Laszczyk Opublikowano 31 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Powtórzenia celowe i zamierzone, natomiast brak rytmu i płynności w końcowym wersie juz mniej, ale niestety pomysłu na poprawę brak. Cieszy mnie podobanie i subiektywna oryginalność metafor. Dziękuję za komentarz
Lilka_Laszczyk Opublikowano 31 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Koniecznie!!! Lubię Goyę i ten rysunek z demonami koszmarów. A czytałaś książkę Jacka Dehnela pt. "Saturn. Czarne obrazy z życia mężczyzn z rodziny Goya"? Najwyraźniej to syn Fracisca Goyi jest autorem tych wszystkich demonicznych obrazów i rysunków. Oksywio, Ja również bardzo lubię Goyę. Napewno wiesz, że w środku życia lekko??? sfiksował i te wszystkie demony i koszmary i "Saturny zjadające swoje dzieci" znalazły swój upust właśnie w malarstwie. Wypchnęło się to z niego i od razu lżej, a dla nas ogladająch po prostu wspaniale. Saturna J. Dehnela nie czytałam , ale teraz z pewnością przeczytam. Dzięki bardzo Oksywio za polecenie. Pozdrawiam serdecznie Lilka PS. A ja polecam a'propos biografii wszystko co się nawinie I. Stone. Urzekające i wciagające.
Magda_Tara Opublikowano 31 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 retrospektywnie, z wielką atencją, pięknie. ściskam, Lilaku serdecznie. :))
Bolesław_Pączyński Opublikowano 31 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2012 Bardzo dobry przekaz wierszem, każdy z nas będzie na tej krawędzi życia, nikt z nas nie wie co i jak po drugiej stronie czy po prostu nicość, czy przemijanie i dobrze że nie wiemy, oczywiście pluskam:) Z serdecznym pozdrowieniem:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się