Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to prawda, co wyrażają te wersy - trudno temu zaprzeczyć, że ludzie (niektórzy) uważają swoją wiedzę za absolutną i na niej opierają swoje apodyktyczne sądy - tyle tylko, że jest to prawda etyczno- kaznodziejska a brakło w niej prawdy poetycko-artystycznej, by tekst podniósł się ponad lekcję i naukę moralną;
mnie przede wszystkim brakuje tu odwołania do konkretu - do jakiegoś faktu, życiorysu, osoby - zatem wszystko obraca się wokół komunałów i wisi w abstrakcji;

J.S

Opublikowano

SOJAN to prawda, co wyraża wiersz niejako podyktowany przez wskazane wersety - nie dziwi mnie, że trudno ci temu zaprzeczyć, iż ludzie (niektórzy) uważają swoją wiedzę za absolutną i na niej opierają swoje apodyktyczne sądy - to prawda nie tylko (jak to ująłeś, a ja w znacznej części cytuję) etyczno-kaznodziejska. Jak czytasz ze zrozumieniem, to dostrzeżesz, że w wierszu nie brakło prawdy poetycko-artystycznej, by tekst był czymś więcej niż lekcją i nauką moralną. Umyślnie pomijając konkrety, autor liczył, że te pojawią się... i jak czytać komentarze, nie mylił się. Jeżeli nadal ci ich mało, to czytaj kontekst wskazanych wersetów, a poza tym nat tym podumaj: http://www.poezja.org/wiersz,71,133450.html Wiem, że demaskatorski ton boli - spójrz proszę na wypowiedź Jezusa zapisaną w ew. wg Mateusza 23 rozdział i czytaj kolejne, aby dowiedzieć się jak postąpili z nim nieuprawnieni do osądzenia Syna człowieczego. Jak myślisz, co uczyni Właściciel winnicy nie tylko owym hodowcom? - zapytam parafrazując nieco słowa Mistrza (ew. wg Łukasza 20, 9-16). Życiorysy zaś... no cóż, swego rodzaju życiorysy Chrystusa i Jego naśladowców nie tylko tych opisanych w Biblii powinny cię zadowolić. A zatem wiersz nie obraca się wokół komunałów i nie wisi w abstrakcji (no może w twoim odbiorze :)) cbdu

Opublikowano

Każdy stanie przed pewnym sądem...i sam się osądzi. Sięgnij głębiej w historię, dam tobie przykład porównaj tiarę z różokrzyżem. Nie mieszaj Jezusa w sądy. Ma rada taka od czasu do czasu należy zalać sobie robaka.

Opublikowano

Ewangelia wg Jana 17, 3; 16-16: To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa. (...) Nie są częścią świata, jak i ja nie jestem częścią świata. Uświęć ich przez prawdę; twoje słowo jest prawdą. Jak ty mnie posłałeś na świat, tak też ja posłałem ich na świat. - ad vicem M. Krzywak

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan, jako twórca, połeta działu Zet, powinien miec świadomośc, że Ewangelia nie wspomina o twórczości. Co gorzej, kolega zapomina, że pycha to upodobnienie się człowieka do Boga. To jest bluźnierstwo. Obietnicą Ewangelii jest włączenie człowieka w życie Boga. Ja rozumiem, że w zaczytaniu się w encyklice "Pascendi" kolega pozjadał wszelkie rozumy, ale trochę pokory. "Nawiedzenie" i "nawiedzenie"może miec dwa różne sensy.

W każdym razie to, co wkleiłeś to kocopoł kupowaty.
Opublikowano

Wiele też ewangelii odrzucono bo były niewygodne dla Watykanu, bowiem twierdziły że Jezus był zwykłym człowiekiem w dodatku miał żonę. Jeśli już klepać te kaznodziejskie teksty, radzę poznać inne werseje zdarzeń sprzed wieków.

Opublikowano

Ad vocem jakoby komentarza marjanna ja i nie tylko... a w szczególności ad vocem jakoby osądów dokonywanych Świadków Najwyższego (jakoby, bo to imputacja), niech przemówi WYŁĄCZNIE Słowo:

5 Mojżeszowa 1, 16; 17; 10, 18; 27, 19: (...) Kiedy wysłuchujecie sprawy między swymi braćmi, macie rozsądzać w prawości między człowiekiem a jego bratem lub jego osiadłym przybyszem. Nie wolno wam być stronniczymi w sądzie. Macie wysłuchać zarówno małego, jak i wielkiego. Nie wolno wam się ulęknąć człowieka, gdyż sąd należy do Boga (...) Jehowa, wasz Bóg, to Bóg bogów i Pan panów, Bóg wielki, potężny i wzbudzający lęk - który nikogo nie traktuje stronniczo ani nie przyjmuje łapówki, sprawuje sąd (...) Przeklęty ten, kto wypacza sąd
Hioba (Joba) 8, 3: Czyż Bóg wypaczy sąd albo czy Wszechmocny wypaczy prawość?
Psalm 9, 7; 8; 76, 8-10; 82, 1; 2; 110, 5; 6: Jehowa zaś będzie zasiadać po czas niezmierzony, tron swój utwierdzając na sąd. I będzie w prawości sądził żyzną krainę; w prostolinijności będzie osądzał grupy narodowościowe. (...) Z nieba dałeś usłyszeć spór prawny; ziemia się zlękła i znieruchomiała, gdy Bóg powstał na sąd, by wybawić wszystkich potulnych na ziemi. Sela. Bo sławić cię będzie złość człowieka; opaszesz się resztką rozzłoszczenia. (...) Bóg staje w zgromadzeniu Boskiego; pośród bogów sprawuje sąd: Jak długo jeszcze będziecie sądzić niesprawiedliwie i okazywać stronniczość na rzecz niegodziwych? (...) Jehowa po twej prawicy roztrzaska królów w dniu swego gniewu. Odbędzie sąd wśród narodów; sprawi, iż będzie pełno trupów. Roztrzaska tego, który jest głową ludnej krainy.
Izajasza 5, 16: Jehowa Zastępów wywyższy się przez sąd i prawdziwy Bóg, Święty, uświęci się przez prawość.
Ezechiela 34, 17; 39, 21: tak rzekł Wszechwładny Pan, Jehowa: Oto sprawuję sąd między owcą a owcą, między baranami a kozłami. (...) I ukażę swą chwałę między narodami; i wszystkie narody będą musiały ujrzeć mój sąd, którego dokonałem, i moją rękę, którą położyłem pośród nich.
Daniela 7, 9; 10: Patrzyłem, aż ustawiono trony i zasiadł Istniejący od Dni Pradawnych. Odzienie jego było białe jak śnieg, a włosy na jego głowie - jak czysta wełna. Tron jego to płomienie ognia; koła - to ogień płonący. Strumień ognia płynął, wychodząc sprzed niego. Tysiąc tysięcy mu usługiwało, a stało przed nim dziesięć tysięcy dziesiątek tysięcy. Zasiadł Sąd i otwarto księgi.
Malachiasza 3, 5: I przyjdę do was na sąd, i stanę się szybkim świadkiem przeciw czarnoksiężnikom i przeciw cudzołożnikom, i przeciw tym, którzy przysięgają fałszywie, i przeciw tym, którzy postępują oszukańczo
Mateusza 12, 41; 42: Mieszkańcy Niniwy wstaną na sąd z tym pokoleniem i je potępią, okazali bowiem skruchę ze względu na to, co głosił Jonasz, a oto tu więcej niż Jonasz. Królowa z południa powstanie na sąd z tym pokoleniem i je potępi
Jana 3, 16-21; 5, 24: Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne. Bo Bóg posłał swego Syna na świat nie po to, żeby osądził świat, ale żeby świat został przez niego wybawiony. Kto w niego wierzy, nie ma być osądzony. Kto nie wierzy, już został osądzony, ponieważ nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. A to jest podstawa sądu, że światło przyszło na świat, ale ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światło, bo ich uczynki były niegodziwe. Kto bowiem dopuszcza się tego, co podłe, ten nienawidzi światła i nie przychodzi do światła, żeby jego uczynki nie zostały zganione. Kto zaś czyni to, co prawdziwe, ten przychodzi do światła, żeby jego uczynki zostały ujawnione jako dokonane w zgodzie z Bogiem”. (...) Zaprawdę, zaprawdę wam mówię: Kto słyszy moje słowo i wierzy temu, który mnie posłał, ten ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz przeszedł ze śmierci do życia.
Rzymian 2, 1-3: Nie masz więc wymówki, o człowiecze, [u]kimkolwiek jesteś[/u], jeśli osądzasz; bo w tym, w czym osądzasz drugiego, potępiasz samego siebie, ty bowiem, który osądzasz, trwasz w tym samym. A wiemy, że zgodnie z prawdą sąd Boży jest przeciwko tym, którzy w czymś takim trwają. Ale czy mniemasz, o człowiecze, gdy osądzasz trwających w czymś takim, a jednak sam to czynisz, że ujdziesz sądu Bożego?
Hebrajczyków 9, 27: (...) jest zastrzeżone dla ludzi raz jeden umrzeć, a potem sąd
1 Piotra 4, 17-19: Jest bowiem wyznaczony czas, by sąd się zaczął od domu Bożego. Jeżeli więc zaczyna się najpierw od nas, to jakiż będzie koniec tych, którzy [u]nie są posłuszni dobrej nowinie Bożej[/u]? "A jeśli człowiek prawy z trudem dostępuje wybawienia, to gdzie się pokaże bezbożny i grzesznik?" Niech więc też ci, którzy cierpią zgodnie z wolą Bożą, polecają swe dusze wiernemu Stwórcy, czyniąc to, co dobre.

Opublikowano

Ad vocem: "Plagiator!" (twój osąd pod sąd - bynajmniej nie mój): http://portalwiedzy.onet.pl/121733,,,,plagiator,haslo.html
i
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat (CYTUJĘ): Plagiat (łac. plagium - kradzież) - skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem (KONIEC CYTATU) - czy takiego sposobu cytowania muszę używać, abym nie był osądzany jako plagiator?!

Opublikowano

Jakkolwiek nie czytać kanwą jest Słowo z którym nikt nie wygra...
Smutno mi Azocie, że również ty zdajesz się wierzgasz przeciw niemu... - Dzieje 26, 4 + ew. wg Jana 1, 1-14.

Jeśli zechcesz wraz z innymi zważ proszę, że przed nawróceniem Paweł (zwany wówczas Saulem z Tarsu lub inaczej Szawłem), zawzięcie prześladował naśladowców Jezusa - ówczesnych prawdziwych sług Bożych. Kiedy ukazał mu się Jezus Chrystus, usłyszał słowa: "Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Trudno ci wierzgać przeciwko ościeniowi" (Dzieje 26:14). Co przy tym Jezus miał na myśli? Z jego nauk wynika, że uważa to, co się czyni jego naśladowcom, za wyrządzone jemu samemu (Mat. 25:40, 45). Stąd Paweł, prześladując chrześcijan, w rzeczywistości prześladował Chrystusa. Ze szkodą dla siebie zwalczał to, co miało poparcie Boga. Na wypadek, gdybyś nie wiedział dodam, że oścień to zaostrzony kij, czasem okuty metalem, używany do popędzania bydła lub zwierzęcia zaprzęganego do orki. Uparte zwierzę, które wierzgając stawiało opór bodźcom ościenia, nie znajdowało ulgi, lecz jedynie się kaleczyło. Podobnie Paweł nie odnosił pożytku z prześladowania tych, którzy mieli uznanie u Boga. Jego starania w tym względzie były równie bezowocne jak wysiłki zwierzęcia pociągowego, stawiającego opór ukłuciem ościenia.

Opublikowano

WiJa, dziękuję za wgląd i odbiór wiersza, zapewniając że jakkolwiek go odbierasz jestem rad... że raczysz nie tylko mnie darzyć uwagą. :) Jak najwięcej zadowolenia z pięknego tworzenia, czy to twojego, czy też bliźniego... :) ...jak siebie samego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Piszę te wersy dla Was
      Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas. 
      Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza.
      Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat.
      To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć. 
      Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani.
      Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku)
      To dla Was
      Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali 
      Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was)
      Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu
      To jest w nas
      Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was)
      Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej 
      Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek
      Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem

      Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła
      Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj
      Wszystko ma swój początek w jednym miejscu 
      Jak od jednego słowa 
      Jak od jednej liczby 
      Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz
      Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach 
      Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem 
      Dla nas niezrozumiałym
      Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie
      Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym
      A musiałobyć coś wcześniej przecież
      I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać
      Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba 
      Pod opieką słońca
      Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy 
      Pod opieką się miej samego siebie
      I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze
      O czym ja pieprze
      Bluźnię
      Mieszam Boga z Diabłem
      Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia 
      By nie było walki Jezusa z Szatanem
      Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę
      By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem
      szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha
      Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia
      szatanie wróć do nieba
      Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach
      Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła
      Zgaś czarny płomień ogniska
      I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam


      KONIEC
      BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO

      BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ

      I SIĘ UDAŁO

      POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO

      BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO 

      NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN

      MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...

       

      PS

      TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE 
      I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE

      CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE

      JESTEM NIGDZIE
      NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE

      ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...