Trefnis Mazowiecki Opublikowano 3 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 Dają mi odczuć, że nie byłem. Stary numer. Nie byłem, ale jestem tu i teraz. Zawsze jestem w kilku miejscach naraz. Mam to we krwi. Żona mówi, że mnie niema, gdy mówi do mnie. Oczywiście, że jestem tylko receptor mowy nie nadąża za zmianą miejsc. Mieszają mi się często tutaj i teraz z tymi innymi miejscami. Miałby się z pyszna niejaki W. Ja to przecież bez maszyny. Od czasu do czasu muszę być w jednym, ale to takie nudne. Przełączam się dość elastycznie, lecz nie niezauważalnie. Szkopuł w tym, że ciało pozostaje w jednym mimo przemieszczania. Z tym W to przesadziłem. On miejsca nie zmieniał. Ja czasu też nie, w zasadzie. Tyle tylko na ile pozwala przepona. Wsadziłem głowę zbyt głęboko, zobaczyłem przerażone oczy. Zabrakło mi tchu, więc wycofałem się. Były takie piękne. Zakochałem się w przerażeniu jak sztubak. W kreślonych liniach na tablicy lub czymś więcej, lecz granica zamknęła dostęp z tamtej strony. Chyba nikt nie zauważył zniknięcia paru uczyć. Superata odciska piętno na naszym podwórku, może, dlatego że jest takie przytulne, może....?
Ewelina_Tarkowska Opublikowano 3 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 jest Pan pewien, że w odpowiednim dziale zostawił ten tekst?
Trefnis Mazowiecki Opublikowano 3 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 Nie jestem. Mam mieszane uczucia co do tego tekstu. A jak sądzisz? :o)))
Ewelina_Tarkowska Opublikowano 3 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 spytałam bo i mnie niepewność chwyciła tekst wyjatkowo stąpający na granicy prozy i poezji pozostawmy czytelnikom do oceny
Trefnis Mazowiecki Opublikowano 3 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2004 Niech pozostawią ślad. :o)
asher Opublikowano 4 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2004 Jak sie zmieni wersyfikację i puści ciągiem, będzie proza...
Trefnis Mazowiecki Opublikowano 4 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2004 Zauważ asher, że w każdej linijce jest całe osobne zdanie mimo, ze wydląda na wers. Dla mnie jest to proza, którą od biedy można uznać za wiersz. Mimo to nadal mam mieszane uczucia. ;o)
Barbara_Pięta Opublikowano 22 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2004 A może "prozowiersz"? Zaintrygował mnie ten tekst. Wrócę tu jeszcze. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się