Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedyś będę bogatsza
o śmierć i zdrowe odżywianie

w poetyckiej grze nie wystarczy tętno
mróz i kra urozmaica widoki
białe niedźwiedzie mogą
zaglądać w okna

pierwszy stopień zaczyna się w gardle
smakowane rozwiązanie
dla powolnej metody zejścia

kroki nie muszą być śpieszne
wystarczy że w próbie generalnej
piłeczki rozsypują się bezradnie

zwalniam tempo i zatrzymuję obraz skoku na taflę

teraz wygląda jakby w kwestii trawienia
czas
promował arktyczną dietę

Opublikowano

he, poczytałem i stwierdzam ze juz zdązyłem przyzwyczaić się do końcówki z tamtego, porannego zródła, "cieplo-ciepłego", ale arktyczne tez jest ok, nie ma to jak skrajności, w sumie efekt ten sam :) powtórzę tylko jak dla mnie najpierw jest "zdrowe odzywianie" a potem śmierć... w utwór super jak na moją ocięzałość stylistyczną albo suchości (czyli tez skrajności, prawie ze...)
pozdrawiam Magdalenko :)

Opublikowano

Najbardziej mnie zaskakuje, że stosujesz różne emblematy do opisu sytuacji. To jest ciekawe. Tak mróz hartuje, a kra nie tylko urozmaica widoki, ale uczy dystansu :)
bardzo twórczo, pozdr. :)

Opublikowano
kiedyś będę bogatsza
o śmierć i zdrowe odżywianie

w poetyckiej grze nie wystarczy tętno
mróz i kra urozmaica widoki

białe niedźwiedzie mogą
stać w oknach
zaczyna się pierwszy stopień
w gardle smakuję rozwiązania
dla powolnej metody zejścia

kroki nie muszą być śpieszne
w próbie generalnej
piłeczki rozsypują się bezradnie

zwalniam tempo i zatrzymuję obraz skoku na taflę

teraz wygląda jakby w kwestii trawienia
czas
promował arktyczną dietę


przepraszam za wtykanie nosa w nie swoje sprawy, ale wiersz wszedł mi do głowy i tak go czytam
mimo wszystko dobry jest
pozdrawiam
r
Opublikowano

Ułożyłaś spiralę zdarzeń. Od początku do końca. Tyle, że są one wynikiem rzutu kulkami, czyli nic pewnego na tym padole. Pod koniec czas się zatrzymuje, bo nadchodzi moment decyzji ostatecznej. Tak brzmi dla mnie Twój wiersz. Jak zwykle - zaskakujesz środkami dojścia do puenty. Lenistwo czytelnika wykluczone. Po próbie "odarktycznienia" się, czyli ruszenia głową, tyle wyniosłam z lektury. I proszę się nie śmiać!!! :)))) Pozdrawiam. Elka.

Opublikowano

"Fascynująco tajemnicze" - ktoś powiedział i miał rację, bo takie jest życie, nawet w fazach chłodnych, jak się z czasem okazuje. I jest procesem tworzenia, aż do śmierci. Pewnie się nie dowiem, czy się nie mijam z zamysłem Autorki, ale i tak mi się podoba :) Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...