Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

panie kochany, ja teraz to zgłupiałem
kiedyś baba to baba była i basta
można było ten tego w parku na ławce
teraz to nienormalne i podobno chore
w dodatku mają pretensję, że my mamy to
czego one nie mają i to w dodatku nasza wina
aż boję się wypomnieć co one mają podwójnie

panie kochany, a ci chłopcy teraz to pachy golą
byłem z takim jednym w trasie, w trampkach latał
to on do mnie, że teraz dziewczęta niemodne
i żebyśmy ten tego, no, ja że żona
a ten mnie od zboczeńców, to w ryj dostał
zamknęli mnie za jakąś homo czy fobie
i co ja teraz w domu mam powiedzieć?

a w tych szkołach to jakoś nie bardzo
syn tutaj, wiesz, pokazuje, że wieszcze, pisarze nasze
to ja pamiętam jak latali z flagami, mordy czerwone
mnie nerki tedy odbili, panie, takie czasy były
a te pany obywatele jak miały dobrze wtedy tak i teraz
się pytam czasem, gdzie sprawiedliwość
bym spalił to w czorta, ale to podręcznik, drogi...

Opublikowano

Emm Szlajfka - ja czasem też ;)

Anna Myszkin - oj trzeba, wiem...

Wściekły Azot - na szczęście zawsze obok zachwyconych babo-cioć pokazują się zniesmaczeni dziado-wujowie, więc jakoś się to równoważy...

Mariusz Sukmanowski - panie Mariuszu, dziękuje serdecznie!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)           @lena2_   czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:)   nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi?   pewno psychiatra,:)))     bardzo dziękuję za Twoje słowa:)   najmilej Cię pozdrawiam:)      
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...