Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

posłuchajcie opowieści o moim dojrzewaniu,
jak to ze szkraba wyrósł wielki „paniuch”,
a miałam wtedy lat dwanaście i właśnie
jakże mój pierwszy gach nie wrzaśnie,
kocham cię, a miał lat niewiele więcej
ode mnie, a już go rwało serce,
a ja mu na to, ku jego rozpaczy,
kocham cię, ale nie wiem co to znaczy,
żeby tak mógł ktoś to wytłumaczyć,

kochaliśmy się mimo wszystko, bez draki,
brał mnie pod rękę, co za dzieciaki
wzdychali rodzice i oby były weselej,
wyprawiali nam wesele co niedzielę,
w końcu coś się stało, zabrał zabawki
na swoje podwórko, a ja dostałam czkawki
z żalu po nim – w końcu – co to za mężczyzna,
pytałam lustro, każdy chyba to przyzna
żeby tak mógł ktoś to wytłumaczyć,

po nim było kilku innych kochanków,
jak ten pierwszy, mieli w głowach jak w garnku,
wszystko pomieszane, aż wreszcie trafiłam
na tego, co był przy zdrowych zmysłach,
a miałam wtedy lat siedemnaście i właśnie
kocham cię, jakże mi nie wrzaśnie,
rzuciłam mu się na szyję i tyle z tego,
że nie wiedział, co służy do czego,
żeby tak mógł ktoś to wytłumaczyć,

przeszłam okres największej burzy,
czas przeszły w pamięci się zanurzył,
koniec z dzieciństwem – sielski, anielskim
i w tym tkwi chyba frasunek wszelki,
iż mimo, że dojrzałam, wciąż mnie nęci,
by wrócić raz jeszcze – zegary odkręcić,
choć jeden roczek, ku mej rozpaczy,
by krzyknąć – kocham cię i nie wiedzieć co to znaczy,
żeby tak mógł ktoś to wytłumaczyć,

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Z mojej strony była to próba nawiązania dialogu (poprzez kompromis). Nie "odwracałem kota ogonem" - swoje stanowisko -w mojej ocenie- wyraziłem jasno próbując porównać pana podejście do problemu i moje. Takie próby nawiązania dialogu i wypracowanie wspólnych kompromisów to jedna z podstaw DEMOKRATYCZNEGO społeczeństwa w jakim żyjemy (pełnym indywidualistów, samodzielnie myślących - takich jak pan, czy ja). Ja również dziękuję za rozmowę. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...