Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

komplikacja kolorów
wartych wyszczególnienia
przerosła moją gamę
- w oka dnie tęczę
przecina tęcza

laser wzroku
oddany za władzę
nad paletą
pszenicy i jęczmienia
bitwy ciał i ciał
anatomii

a i tak grają
współ razem
niczym palec filozofa
i jego słowo
jak tchnienie
nad
unoszą
klinując się w sobie

zrozumieć
choćby arche
sukni
tej ludowej
albo kłębu morza

Opublikowano


Adamie
najpierw nieśmiała uwaga
nie wolno postawić obok siebie lasera ... i pszenicy z jęczmieniem ... pomieszanie stylistyczne/ na mój skromny gust /
...i zamiast ... "komplikacji" ... dałabym ... kompilację ...
poza tym w galeriach ludowości nazbyt mało i nie jest ona reprezentatywna dla malarstwa... prędzej szaty wykwintne lub łachmaniarskie
a poza tym pięknie się czyta, ciągle inne przestrzenie się otwierają
bardzo to lubię
i filozofia...tak świetnie wpleciona

dzięki wielkie

ukłony


Opublikowano
CYTAT (seweryna żuryńska @ Aug 10 2003, 01:24 PM)
nie wolno postawić obok siebie lasera ... i pszenicy z jęczmieniem ... pomieszanie stylistyczne/ na mój skromny gust /

A jednak wolno! Ja to zrobiłem...
smile.gifsmile.gifsmile.gif

Adam

P.S. Seweryno bardzo steskniłem się za Twoimi "nieśmiałymi uwagami", szczerze...

Opublikowano
CYTAT (oyey @ Aug 10 2003, 03:49 PM)
laser wzroku ?
czyżby pan po terminatorze?

byłoby zjadliwe
gdyby nie powtarzalność motywów:
- oko w 1 strofie
- wzrok w 2 strofie

Byłoby zjadliwie, gdybyś łaskawie zrozumiał po co oko w pierwszej, a wzrok w drugiej...


Adam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...