Janusz_Ork Opublikowano 31 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2011 popełniłem niecny uczynek zdradę własnych książek sprzedając je w obce ręce wydałem przyjaciół na los niepewny martwię się czy znajdą wdzięcznego czytelnika jakieś przytulne miejsce na półce w regale może trafią do barbarzyńców wyrywających kartki piszących po okładkach wstydzę się że tak nikczemnie się ich wyparłem gdy na każdym exlibrisie zamazałem imię i nazwisko co pomyślą inne osierocone nagle że za kilka srebrników sprzedałem siostry i braci janusz ork robił sobie wyrzuty rozmyślał czy nie było innego wyjścia nawet jak doszedł do wniosku że świat nie potrzebuje książki tylko pieniądza nie znalazł usprawiedliwienia w tej myśli ani spokoju
Młody Zdobywca Opublikowano 31 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2011 Ciekawe przymyślenia, widocznie nie miał innego wyjścia :) i oby było jak najmniej tych barbarzyńców :) pozdrawiam.
wieśniak m Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Mamy podobne podejście do książek. I dla mnie to nie jest rzecz. To trochę jak człowiek z którym dzieliliśmy się naszym czasem, naszymi myślami. Dziś patrzę jak książki wysypują się z kontenerów na śmieci i żal ściska serce. W marketach książki na wagę.....ech! Pozdrawiam:)
Emmka_Szlajfka Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 "popełniłem niecny uczynek" nie ma co robić wyrzutów. obyśmy tylko takie niecne uczynki mieli na sumieniu. znak czasów. teraz e-booki bez duszy.... zapach świeżości , farby drukarskiej, albo przeciwnie, sentyment do mocno "wyczytanej " książki dla wielu jest obcy.; wspomnienie przeszłości, dzieciństwa nieobce człowiekowi wrażliwemu. spirala czasu zapętla się coraz szybciej. oby do jutra. pozdrawiam:)
teresa943 Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 jakże rozumiem Peela. mam podobne "uczucia" do książek - nie potrafię tak po prostu wyrzucić. ponadto uwielbiam czytać trzymany w rękach egzemplarz, odkładać na półkę i po jakimś czasie powracać jak do przyjaciela...ech. serdecznie pozdrawiam, Janusz:) Krysia
Janusz_Ork Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Zdobywco, dziękuję za czytanie i słowa pod wierszem. Pozdrawiam. J.
Janusz_Ork Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Wieśniaku, cieszę się, że nasze poglądy, co do książek, pokrywają się. Dziękuję za czytanie i poświęcony czas. Pozdrawiam. J.
Janusz_Ork Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Emm, dziękuję za czytanie i podzielenie się refleksją. Masz rację co do bezduszności czasów elekronicznych. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Krysiu, dziękuję za komentarz i zrozumienie. Widocznie jesteśmy duchowym rodzeństwem. Pozdrawiam serdecznie. J.
Magda_Tara Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 temat omówiony. a ja o wierszu. wg mnie tak:popełniłem niecny uczynek zdradziłem własne książki sprzedając je obcym wydałem przyjaciół na niepewny los czy znajdą wdzięcznego czytelnika przytulne miejsce na półce w regale a jeśli trafią do barbarzyńców kartkożerców profanów tak nikczemnie się ich wyparłem gdy na każdym exlibrisie zamazałem imię i nazwisko co pomyślą inne osierocone nagle pozbawione sióstr i braci wyrzuty sumienia nie usprawiedliwią judaszowego czynu nie dadzą spokoju a jeśli chodzi o traumę wynikającą z czynu. już po jabłkach, uporządkuj pozostawiony księgozbiór i zacznij kupować nowe! p.s. mam nadzieję, że mój tomik pozostał, w końcu nie był taki stary... ;) buziak, Januszu!
M._Krzywak Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2011 Jeżeli państwo polskie przez kilkadziesiąt lat wydawało setki tysięcy książek czołowych komuchów, a potem wydało nakaz niszczenia tych "arcydzieł", to cóż tam "mała" prywatna inicjatywa? Jak "janusz ork" książek nie palił, to jeszcze pół biedy. Aczkolwiek - ja się nie pozbywam :) Niecodzienny, fajny wiersz. Pozdrawiam.
Janusz_Ork Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Magdo, dziękuję za Twoją wersję wiersza, za poświęcony czas. Oczywiście, że Twoja książka została. Moja biblioteka skurczyła się o cały dział science-fiction, z którego "wyrosłem", ale mimo wszystko szkoda mi. Nowe kupuję systematycznie, ale teraz już inne zainteresowania. Pewnie nie trudno zgadnąć jakie. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Michale, dziękuję za wizytę pod moim tekstem. Oczywiście masz rację co do pewnych "arcydzieł". Ja książek nie palę, ani nie myślę o tym, bo zaraz asocjuję to z brzydkimi zdarzeniami z historii. Pozdrawiam. J.
Nata_Kruk Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2011 Kilkakrotnie pozbywałam się części książek oddając je do domu dziecka, po prostu. W takich chwilach również myślałam o niepewnym ich losie... o czym piszesz wyżej. Innego wyjścia nie było (chyba ;)), ale chciałabym pocieszyć, bo choć nędzne srebrniki nie zmienią raczej sytuacji finansowej peela, warto uspokoić myśli... na pewno niejeden egzemplarz poczuje dobre ciepło czyichś rąk. Fajnie autor myślał nad tematem. Pozdrawiam... :)
Janusz_Ork Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2011 Widzę, Nato, że temat nie jest czytelnikom obcy i niejeden znalazł się już w podobnej sytuacji. Co mnie cieszy, to fakt, że dałem powód do wspomnień i refleksji. Za podzielenie się Twoją bardzo Ci dziękuję no i za czytanie i poświęcony czas. Pozdrawiam serdecznie. J.
Ewa_Kos Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Łączę się w rozmyślaniach.Bardzo mi się podoba.:) Serdecznie pozdrawiam:) E.K.
Janusz_Ork Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2011 Ewo, dziękuję za podobasia, za wizytę i poświęcony czas. Pozdrawiam serdecznie. J.
Grażyna_Kudła Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Januszu! A nie mówił Ci nigdy, nikt: coś dostał (kupił) to noś z honorem? Teraz za późno na rozpacz, ale masz szansę odkupienia winy - pisz, wydawaj w dużych nakładach i patrz jak będą Cię sprzedawać na wagę :))) Pozdrawiam, Grażyna. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się