Aneta_Pikor Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Z nurtem strumienia przemieszcza się pył i blady liść na zgubę zrzucony, co będzie już tylko tonął i gnił, zapomni olsza, że był zielony. Niesie bezradnych prąd nieprzerwany tam, gdzie zysk, sława i satysfakcja, grunt, byś nigdy nie został przegrany, celem bogactwo i dominacja. Im dalej, tym toń silniej mętnieje, zbiera się pycha, zazdrość i zdrada, blask złotych monet wtenczas ciemnieje - to płynie Styks, więc końcem zagłada. Kto pragnie światła, deski ratunku, spokoju, ciszy i umocnienia, dążyć musi w przeciwnym kierunku, gdzie bije żywe źródło strumienia. Ciężka droga, gdy zawsze pod górę, Zwątpienia czas: Czy warto się starać? Ostre kamienie tną miękką skórę, ale... by świecić, trzeba się spalać!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się